Spoko, samo odpięcie się od netu już nie wystarczy. Nowy, piękny i wspaniały produkt g...li cierpliwie będzie buszował po dysku, zbierając wszystko co się da (w razie draki można zawsze powiedzieć, że aktualizuje się Desktop Search), aby w stosownej chwili wysłać hurtem całe dossier użytkownika, który jeszcze jak głupi będzie się z tego cieszył, bo jest przeciez betatesterem Googli!
A to wszystko oczywiście w celu lepszego dopasowanie linków sponsorowanych (ktoś w to jeszcze w ogóle wierzy?)


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.