ja juz nie bede rozwodzil sie tutaj nad dobrem i zlem, teraz zastanawia mnie jak to bedzie :) ile ludzi wyjedzie z tego kraju, czesciowo oznacza to koniec rozrywki, kogo bedzie teraz stac na orginalnego windowsa, muzyke, gre, jesli ludziom ledwo starcza na przezycie, mam tutaj na mysli przecietna polska rodzine, kino jest drogie, w porownaniu do zarobkow, telewizja:>..., kogo jeszcze bedzie wku... robienie masowych pokazowek pod publiczke, obietnice rzucane na wiatr, temat internetu, "piractwa" i IT jest nam bliski wiec nad tym rozmawiamy i mowimy ze jest zle, ale przeciez sa jeszcze inne, ktore tak na prawde powoduja burdel w tym kraju, zamiast tak na prawde powiedziec NIE, podobalo mi sie zachowanie "bojownikow" juz nie to ze zaatakowali policje, ze powinni celowac w cos innego, tylko dla tego ze pokazali ze im sie to nie podoba i studentow ktorzy tez chca walczyc o swoje (choc rozumiem administratorow), nawet wytwornie czy artysci ale z tym powinno walczyc sie na gorze a nie kopac lezacych
@Programista
Masz racje, sam tego nie rozumiem, jakim prawem, chcecie aby programy były dostępne dla wszystkich za darmo? Teoretycznie, prosto to wyjaśnić, dla przeciętnego człowieka nie wygląda to jak kradzież, a skoro tak nie wygląda to ją nie jest. Ja jako programista czuje się już jak frajer, bo mam wrażenie, że wybrałem zawód, w którym się napracuję, a potem wszyscy mi spiratują wszystko. Jeśli chcecie mieć za darmo, to istnieje przecież Open Source! Sam jestem jego zwolennikiem, ale kurcze zrozumcie, ze nie każdy programista ma wielka korporacje, i że oni maja też Żonę, Dzieci, Rodzinę i musi na nich zarobić, a jak tu to zrobić, skoro łatwiej ukraść program z p2p? Tylko nie mówcie o genialnym pomyśle wprowadzenia do podatku opłaty dla artystów, programistów itd. nie wiem jak chcecie z tych pieniędzy opłacić np. Microsoft.
Musze przyznac ze takie akcje policji bardzo mnie bola i czuje sie jakbym zyl w panstwie policyjnym gdzie nikt nie ma do niczego prawa, jednak patrzac na to obiektywnie to jednak jest odwrotnie i trzeba przyznac ze bardzo duza czesc spoleczenstwa to parszywi przestepcy, ktorych nalezy zamknac i odizolowac od komputerow (:D). W tym sporze jest wiele za i przeciw, przeciez gdyby nie P2P wiele osob nigdy nie uslyszaloby tych kawalkow ktore byc moze kiedys kupili w wersji oryginalnej, podobnie jest z softem. Microsoft stwierdzil niedawno ze jezei juz uzywamy nielegalnego softu to lepiej zebysmy uzywali wlasnie ich oprogramowania bo byc moze kiedys zdecydujemy sie na jego zakup, czyli uzywajac P2P w pewnym sensie dzialamy na korzysc tych firm. Po pierwsze promujemy ich produkty, czyli dzieki nam trafiaja do wiekszej rzeszy ludzi, a poza tym im wiecej osob bedzie mogla z tego korzystac tym wiekszy odsetek moze sie przelamac i zakupic oryginalny produkt. Innymi slowy: P2P to niezastapiona reklama dla kazdego producenta
Programista po raz kolejny, NIKT W TO NIE WĄTPI, nie ulega wątpliwości że stworzenie dobrego programu to często mordercza harówka, lecz nawaisem mowiac nie chce mi sie wierzyc ze koszt oryginalnych programow ktore mamy w sklepach jest adekwatny do ilosci pracy wlozonej przez programistow. Naprawde chcialbym kupic oryginalny soft ale poprostu na niego mnie nie stac, ceny wywindowane przez wydawnictwa odstraszają potencjalnych nabywców, naprawde nie kazdy student jest zlodziejem. pazernosc ludzka nie zna granic... PANOWIE PROGRAMISCI marsz nie byl szczytem bezczelnosci, szczytem bezczelnosci jest nekanie spoleczenstwa akademickiego, w policyjnych statystykach student=badyta, a ze bandyte trudniej zlapac to juz problem...studenta.
Co gorsza student który nie szanuje pracy innych będzie żył w przekonaniu że inni nie uszanują jego pracy. W konsekwencji tego będzie przeklinał kraj w którym się urodził, wychował i wykształcił i wyjedzie z niego pracować na zmywaku za granicą. Jak by na to nie patrzeć to wykształcił się z naszych podatków...
SZANUJMY PRACĘ INNYCH TO I NASZ PRACA BĘDZIE SZANOWANA.
Też jestem programistą i nie rozumiem z czym koledzy programiści mają problem. Duże firmy tracą dużo na piractwie - to fakt. Ale wygląda na to, że pozostałe zyski są wystarczająco duże by nadal opłacało się produkować software, czyż nie? Jakoś nie słyszałem, żeby jakaś duża firma zbankrutowała z powodu piractwa.
A może chodzi tutaj o programistów, którzy siedzą sobie w domu i opracowują jakiś program, który potem chcą sprzedać? Jasne :D Tak może było 10 lat temu.
Ja też czasami tworzę mniejsze lub większe aplikacje i narzędzia. I rozprowadzam je jako open source, ponieważ wiem, że więcej zarobię umieszczając reklamy z googla na stronie, na której można je ściągnąć, niż gdybym miał je sprzedawać. Takie czasy.
I wcale nie narzekam na swoje zarobki. I nie uważam, żeby były w jakiś sposób mniejsze ze względu na to, że ludzie ściągają soft przez p2p.
Więc o co ten cały wasz lament?
Funkcjonariusze z Tomaszowa nie kryli, że nielegalne oprogramowanie w policyjnych komputerach to norma. - Przecież jednostek nie stać na kupno legalnych programów - tłumaczyli. - Aby normalnie pracować, wgrywamy pirackie kopie bądź używamy - też bez pozwolenia - darmowych programów dołączanych do gazetek. Normą jest też, że łamiąc przepisy, przynosimy do pracy prywatne komputery. Tak jest we wszystkich jednostkach.
źródło http://serwi(...)582.html
Tu trzeba rozróżnić piractwo muzyki, filmów i programistyczne.
W przypadku tworzeniu muzyki artystą chodzi o to aby ich kawałki znały jak największa rzesza ludzi, bo oni zarabiają na koncertach a nie płytach.
W przypadku filmów zarobek idzie z kin i jeśli film jest dobry i człowieka stać to pójdzie zobaczyć go na dużym ekranie bo to mimo wszystko jest to dużo lepsze niż oglądanie na ekranie. Często zdarzyło mi się że po obejrzeniu filmu na kompie zawitałem w kinie aby zobaczyć go w lepszej jakości.
Jeśli chodzi o programy i gry to trudno mówić, zdarzało mi się nie raz że najpierw grałem w pirata, a kontynuacje już kupowałem (np Gothic) i takich osób jest sporo.
Podsumowując jeśli każdego byłoby stać to nie byłoby piractwa, także pytanie czy nie lepiej obniżyć ceny produktów i sprzedać ich więcej ?
Tylko malutka ilość osób które korzysta z piratów tak na prawdę mogłaby zakupić sobie dany produkt z którego korzysta, także wytwórnią nie chodzi o to aby pozbyć się piractwa a jedynie jak ściągnąć siłą kasę z zwykłych szarych ludzi poprzez sądy.
Chciałem też zauważyć, że część firm IT zarabia na supporcie do produktu (RedHat, Novell, MySQL, SimpleMachines, Canonical) a nie na nim samym.
A "programiści" i "artyści" przyzwyczaili się do tego, że "a stworzę jeden kawałek i będę leżał wentylem do końca życia". Teraz tendencja jest jeszcze taka aby uniemożliwić innym tworzenie konkurencyjnych rozwiązań (patenty).
Prawo autorskie w obecnej formie to przyznany przez państwo MONOPOL. I to śmiem twierdzić iż nie ma on nic wspólnego z promowaniem innowacyjności i rozwojem kultury/oprogramowania.
I proszę bez banialuk, że jeśli by pozwolić na własny użytek to nie opłacałoby się produkować. Podobne głosy dawało się słyszeć gdy odbierano TPSA monopol ("monopol ten należy utrzymać, bo dzięki temu TPSA będzie miała więcej pieniędzy aby polepszać jakość usług")
A o tym, że prawo autorskie jest chore można przeczytać np. tu:
http://www.mises.pl/255


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.