Niestety ale od początku było to karane z Kodeksu Karnego:
Art. 269a.
Kto, nie będąc do tego uprawnionym, przez transmisję, zniszczenie, usunięcie, uszkodzenie lub zmianę danych informatycznych, w istotnym stopniu zakłóca pracę systemu komputerowego lub sieci teleinformatycznej,
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
A ja mam pytanie tak z innej beczki, programy komputerowe.
Jako końcowy użytkownik mogę dany program używać w konfiguracji jak mi odpowiada. Czyli tak, jest program w języku angielskim a mnie odpowiada w języku polskim. Kod źródłowy programu zmienić nie można, ale można doinstalować spolszczenie. Tym sposobem wszystko jest okej. Kod programu jest nie zmieniony a ja mam program w stanie jaki mnie odpowiada.
Zresztą jest to dość powszechnie stosowane
Gewrty: ok, w myśl tego przepisu karze pozbawienia wolności podlega KAŻDY, kto korzysta z serwisu w czasie ataku, czy też ogólnie w czasie dużego zainteresowania - jeżeli system padnie... Bo poprzez transmisję danych przyczynia się do jego złego działania tudzież niedziałania.
A co do dalszej części Twojego komentarza: o jakie pytanie chodzi? Ja tam widzę stwierdzenie ;). Poza tym - zależy jeszcze JAKIEGO programu, w wypadku Free Software'u (czy, jak kto woli: Open Source) możesz zmieniać w kodzie dowoli.
O jakim ściganiu wy piszecie? Przecież ataki tego typu robi się za pomocą sieci zombie. Nikt nigdy nie dojdzie skąd szedł atak, bo trzeba by przebadać setki komputerów na całym świecie (bo ataki raczej nie szły z kraju).
Teraz podsumowując - panika! najpierw należałoby poczytać jak się realizuje takie ataki i dlaczego skuteczne wytropienie sprawcy jest pozbawione sensu - to kieruje do policji.
Chyba, że ktoś mało rozsądny zaatakował z kilku hostów którymi np. administruje lub na które się włamał. Ale w takim przypadku obstawiałbym prędzej prowokację bandyckich organizacji typu FOTA niż brak rozsądku atakującego.
Podsumowując - nie ma problemu.
A co do żartów na temat - puściłem ping czy będą mnie ścigać. Lepiej nie żartować bo wiele osób wchodziło na stronę sprawdzając czy działa, a w przypadku braku wiedzy mogą się teraz niepotrzebnie bać. Dla nich info - w logach serwera to wygląda tak jakby ktoś próbował podczas oberwania chmury polewać wodą z małej filiżanki ;)
Daliby sobie spokój z takimi ośmieszającymi oświadczeniami.
Atak był przeprowadzony pewnie ze sfałśzowanymi adresami źródłowymi i/lub przez komputery zombie. Zebrane materiały mogą sobie w buty wsadzić.
Moja firma kiedyś była celem takiego ataku i jedyne sensowne rozwiązanie to było zablokowanie ataku u operatora wyższego rzędu.
A ataki w większości szły z Polski.
Widać to na wykresie Alexa ok 97% ruchu pochodzi z Polski.
Inna sprawa, że Alexa bierze pod uwagę cały rok.
http://www.alexa.com/data/details/t raffic_details?url=policja.pl
Uhh nieładnie wygląda ten wykres, zaczyna opadać przydałoby się im poprawić :)
http://prawo.vagla.pl/node/7274 - tu sobie mozna poczytac jak organizacje zbiorowego zarzadzania (na przykladzie KOPIPOL) okradaja tworcow. Otoz pobieraja one procent od wartosci sprzedanych nosnikow i urzadzen kopiujacych (idzie to w miliony), ale do wyplacania tych pieniedzy *wszystkim* tworcom juz nie sa takie skore. Przydaloby sie jakies doniesienie i proces przeciwko ozz - mogloby to doprowadzic do zmiany prawa autorskiego w tym zakresie. Na razie jest ono wg mnie po prostu glupie i pisane na wyrazne zamowienie.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.