Tiaa, w przypadku Wikipedii to jest taki wynik, bo tam nie ma komentarzy i tworzenia listy przyjaciół. Tam się ludzie rejestrują, żeby właśnie pisać! Wprowadzać minimalne poprawki w artykułach, aktualizować dane, niekoniecznie od razu pisać nowe artykuły. Ale zawsze pisać.

Nie wiem, czego się spodziewali ludzie po tym całym Web 2.0. Przecież wystarczy spojrzeć na chociażby media tradycyjne i zastanowić się, jaki odsetek czytelników gazet jest jednocześnie ich redaktorami. Albo jaki odsetek widzów w kinie jest, dajmy na to, aktorami.
Co prawda, żeby pisać do gazety, nie wystarczy się zarejestrować na stronie, więc sytuacja jest trochę inna. Mimo to nie oczekiwałbym, żeby odsetek aktywnych użytkowników Web 2.0 zwiększył się dużo ponad 10%. (To i tak dużo :)


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.