Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • ~xxx

    Czas zainteresować CBA organizacjami "ochrony praw autorskich", w końcu można tam wykryć niekonwencjonalne metody lobbingu na styku władza-prywatny biznes :)

    18-04-2007, 13:44

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Użytkownik DI użytkownik wyrejestrowany

    35 000 GB udostępnionych danych, czyli raczej nie z CD. Zarekwirowane 60 dysków, 10 laptopów i 1 stacja czyli wychodzi, że tam w każdym kompie był dysk lub dyski o pojemności 500 GB włączając w to laptopy ;)

    18-04-2007, 14:07

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~paszczak000

    Wczoraj do mnie zadzwoniła koleżanka, która przespała ten nalot. Powiedziała mi, że wpadło do akademika koło 100 policjantów i zabrali wszystko co działało na prąd. Nawet router i przez to nie miała dostępu do Internetu w swoim pokoju.

    18-04-2007, 14:51

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Bellois

    Ale czy ten HUB był udostępniony na zewnątrz? Jeżeli to była tylko wymiana plików między określoną grupą studentów, którzy, można uznać, pozostają w relacji towarzyskiej, to nie złamali oni prawa.

    W ogóle to jest kuriozum jak traktuje się ludzi, którzy sa podejrzani o złamanie prawa autorskiego...

    18-04-2007, 14:53

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~cassper

    W tekscie jest maly bład.. skonfiskowano nie 10 a 16 laptopów a caly nalot byl nie legalny w swietle prawa:

    DZIAŁ V

    Utrzymanie porządku i bezpieczeństwa na terenie uczelni

    Art. 227. 1. Rektor dba o utrzymanie porządku i bezpieczeństwa na terenie uczelni.
    2. Teren uczelni określa rektor w porozumieniu z właściwym organem samorządu terytorialnego.
    3. Służby państwowe odpowiedzialne za utrzymanie porządku publicznego i bezpieczeństwa wewnętrznego mogą wkroczyć na teren uczelni tylko na wezwanie rektora. Służby te mogą jednak wkroczyć z własnej inicjatywy na teren uczelni w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia ludzkiego lub klęski żywiołowej, zawiadamiając o tym niezwłocznie rektora.
    4. Porozumienia zawarte przez rektora z właściwymi organami służb, o których mowa w ust. 3, mogą określić inne przypadki związane z utrzymaniem porządku i bezpieczeństwa uzasadniające przebywanie tych służb na terenie uczelni.
    5. Służby, o których mowa w ust. 3, są obowiązane opuścić teren uczelni niezwłocznie po ustaniu przyczyn, które uzasadniały ich wkroczenie na teren uczelni, lub na żądanie rektora.

    zródłó:
    http://bap-psp.lex.pl/serwis/du/2005/1365.htm

    18-04-2007, 15:16

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~pamejudd

    Leje na pajacow z policji gospodarczej. ChWDPG! :>

    18-04-2007, 15:31

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Cyber Killer

    @Bellois: Hub direct connenct był niedostępny spoza sieci lokalnej akademików bez żadnego kombinowania w stylu tuneli itp. Służył jako główne miejsce wymiany rozmaitych danych między ludźmi od fotek z imprez poprzez oficjalne komunikaty, itd (w tym niestety też oprogramowania, muzyki, filmów itp). A podana przez psy ilość danych jest grubo zawyżona. Średnio łączna ilość udostępnianych danych przez wszystkich userów rzadko kiedy przekraczała 4-5 TB (więc żadne 35 TB). (Wiem to bo mieszkałem jeszcze w zeszłym roku w akademiku.)

    A z innej beczki... Niech lepiej policja szybko tą sprawę załagodzi, bo może się spotkać z raczej nieprzyjemną sytuacją, kiedy kilka tysięcy wściekłych studentów na nich pójdzie. Z każdą godziną rośnie ogólne niezadowolenie tą akcją wśród ludzi na uczelni.

    18-04-2007, 15:48

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~romek

    Sikam na taka Policje. Kufa co w tym kraju sie wyprawia... ;/

    18-04-2007, 16:21

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~tom

    "35 tys. GB danych, które można zmieścić na 54 tysiącach płyt CD"

    A ja się przyczepię z drugiej strony czyli do liczb. 35,000GB to 35840000MB czyli:
    1) 51,200 płyt CD o pojemności 700MB wypełnionych w całości
    2) 55,139 płyt CD o pojemności 650MB (są jeszcze takie?) wypełnionych w całości
    3) 54,000 płyt CD o pojemności 700MB z czego ~37MB zostawiamy wolne

    Taka propozycja dla rzecznika policji: następnym razem proponuję założyć, że:
    1) nagrywamy nie na CD, a DVD
    2) na każdą płytę nagrywamy tylko 10MB
    Otrzymamy w ten sposób fantastyczny wynik, który można z dumą rozgłaszać w mediach ;>

    No to się przyczepiłem złośliwie i niepotrzebnie, a teraz idę świętować Euro2012 :)

    18-04-2007, 16:41

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~kot

    Bandziory laza po ulicach a debile studentow lapia. Koncze studia i spieprzam z tego kaczogrodu, byle dalej!

    18-04-2007, 17:04

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Einstein

    To się teraz policja nie pozbiera. Z jednej strony nielegalnie wkroczyła (jeśli wierzyć wypowiedziom, gdyż nie znam treści umowy między uczelnią i policją). Z drugiej strony jakby nie było, to policja właśnie naraziła się WSZYSTKIM hacker'om w Polsce. To właśnie na uczelniach siedzą najlepsi z najlepszych. Oni długo nie będą siedzieli w strachu czekając na następne szaleństwa policji. Odwet (wg mojego zdania) będzie powalający. W moim przekonaniu policja na swoich komputerach podłączonych do internetu niedługo odczuje skutki tego nalotu. Nie łudźmy się - weszli na ścieżkę wojenną w ludźmi, którzy przede wszystkim znają się jak nikt na sieciach komputerowych i nie mieli pieniędzy, aby kupić sobie te "utwory" i "programy", dlatego je mieli "za darmo".
    Naprawdę teraz współczuję policji.

    18-04-2007, 17:55

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~pTad

    do tytus
    > Tak się składa, ale piractwo to przestępstwo.
    > Wszyscy muszą się przyzwyczaić do tego:>:),
    > a nie bronić sprawców.
    > Policja bardzo dobrze zrobiła.
    Mylisz się i to w kilku kwestiach
    1. Policja nie może działać niezgodnie z prawem a na dodatek zajmować sprzętu bez dowodów (ja bym pozwał ich o odszkodowanie za unieruchomienie serwera uczelni) np. na 2 mln USD - wtedy by moze troche przystopowali Ci z Policji z łamaniem prawa
    i przestali ulegać naciskom ZPOV i FOTA (którzy są sponsorowani)
    2. udowodnienie tego procederu nie jest też takie proste... kto ściągał, co ściągał i kiedy
    3. i na koniec - musimy nauczyć się rozróżniać działania w obronie interesów twórców a "działania" w obronie kasy potężnych koncernów medialnych i producentów - którzy zasłaniają się "utraconymi" zyskami, których i tak nigdy by nie zobaczyli

    18-04-2007, 18:23

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~hmmm

    Osobiście nie popieram piractwa i kupuję legalne oprogramowanie. Ale takie działania policji moim zdaniem są bez sensu. Mianowicie w każdej sprawie trzeba będzie powołać biegłego do sporządzenia opinii dotyczącej danych zawartych na nośnikach. Każda taka opinia kosztuje dosyć sporo, poniżej tysiące raczej nie zejdzie, a może nawet w zawiłej sprawie i do kilku tysięcy. Studenci zazwyczaj bezrobotni, więc Sąd zazwyczaj zwolni ich od kosztów przy skazaniu, a jeśli ktoś się dobrze będzie bronił to nawet winy uniknie. Więc pytam - dlaczego ja jako podatnik mam płacić za działania w interesie producentów nagrań i programów, skoro nie starają się oni zabezpieczyć wydawanych materiałów skutecznie, a niejednokrotnie to od nich wychodzą przecieki najnowszych filmów do netu. Niech więc najpierw sami się postarają zadbać o swoje interesy a nie robią tego na mój koszt.

    18-04-2007, 18:46

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~kwiatu5

    60 policjantow robilo GANG niebezpiecznych bandziorów!

    18-04-2007, 19:18

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~policjant

    Nie znam tej sprawy, ale nie wyobrażam sobie wejścia na teren uniwersytetu bez zgody rektora. Trochę ten news jest dla mnie dziwny, ale ok.
    Ja pracuje przy zupełnie innych sprawach i powiem jedno. Nawet przy akcji zdjęcia dealerów wyciągaliśmy Rektora z łóżka o trzeciej nad ranem, żeby podpisał zgodę na akcję - oczywiście prokuratorski był papier na wejście.
    Jeśli nie jest to jakaś wielka mistyfikacja to jest to chyba drugi przypadek po 89 roku, poprzedni z tego co pamiętam zakończył się bardzo nieprzyjemnie.

    18-04-2007, 19:24

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy