
To jest straszne... A na dodatek ostatnie doniesienia o bezprzewodowym czerpaniu prądu z gniazdek... Jakby mało było nam promieniowania. Włączam telefon kiedy muszę! Nie cierpię komórek!
no i w ten oto piekny bezprzewodowy sposob jestesmy w stanie sami siebie wykonczyc... pieknie. a wszyscy tylko mowia ze oczywiscie sieci wifi sa "nieszkodliwe", komorki sa "nieszkodliwe" i cale inne g**no ktore jest przesylane bezprzewodowo tez jest "nieszkodliwe" :/
czy to jest aż tak ważne czy to przez komórki, słupy wysokiego napięcia, czy może spam w mojej skrzynce gmail pszczoły umierają? umierają, statystyka prawdę ci powie, 70% poszło do piachu. umierają i koniec, a jak umrą to koniec bliski. dobrze że od długiego siedzenia przy kompie odzwyczaiłem się od jedzenia (potrafię przeżyć 2 dni o kromce chleba). będę się wtedy z was śmiał, (ha, ha, ha!) jak będziecie zdychać z głodu, chociaż ja sam zdechnę z głodu dzień później :D
ale będzie wesoło, w końcu zagłada tej cholernej ludzkości.
p.s. konserwy na antarktydzie wytrzymały 35 lat. zgadnijcie gdzie się przeprowadzam? :D
Powtórzę to co mówię od pierwszej dekady lipca 1789 roku: "...a staw się w pozycji pszczoły (wyobraźnia start), w pozycji czułego owada, dla którego energia fali elektromagnetycznej jest tym samym jakbyś jeden z drugim (itd.) jechał rowerem wieczorem krętą leśną ścieżką w lesie i nagle ni stąd ni z owąd został zaatakowany np. trudnym do wyrzymania wysokim, przerywanie wysokim) dźwiękiem, przeszywającym cię aż do szpiku jestestwa, i na dodatek wyjątkowo dezorientująco-oślepiającym. A gdy jesteś pszczółką małą i gdy lecisz np. 1,5km od ula na pole kwitnącej miododajnej facelii błękitnej i dostajesz falą elektromagnetyczną to nawet oczy złożone tu nie pomogą i pszczoła która zaśpiewać, tudzież zabzyczyć będzie musiała: "zagubiłam się w mieście (bardziej na wsi) / jestem pszczeli trup /
a maszt teleoperatora to mój grób!" nie zostanie odtransportowana pszczelimi brygadami ratunkowymi, o nie! Zdechnie marnie, zbłądzona, pyłkiem nieoblepiona, ciepłem ula nie ogrzana, sama w noce mroźne, ślepa niczym nietoperz w próżnii, bez wskazówki żadnej i wiadomo: mikrofale gsm to jej żale, miliardy razy od tła naturalnego większe - oto jej najnowsze
technologii katiusze cięższe, eletroskażenie niedostrzegalne dla człowieczych ogromnych ciał dla pszczół i owadów jest to dezorientacji szkwał.
A że powstaje coraz więcej - nieprzyzwoicie dużo masztów na wsi, gdzie pszczoły raczej bywają to ktoś mógłby się zastanowić i stosowną uchwałe do Sejmu rzucić coby wsi i natury elektrodziadostwem - nowoczesności cyjankalem nie zdusić..."
A poza tym to Gucio i Maja Wam nie darują! Niedźwiedzie też mają w tym swój interes... :)
Technologiczna apokalipsa - do tego, co zostało napisane o promieniowaniu wifi, komórek, gps, rtv, dorzucę jeszcze genetycznie modyfikowaną żywność. Zapewnienia naukowców o bezpieczeństwie nowoczesnych technologii kupione są przez wielkie koncerny, aby uspokoić opinię publiczną. Jak jest naprawdę zaczynamy się powoli przekonywać.
Autor, demonizowanie GMO jest MOCNO przesadzone. Trzeba pamiętać, że GMO się je, a nie pieprzy z nim, więc DNA takich roślinek na nas żadnego wpływu nie ma, o ile nie wytwarza czegoś toksycznego (a to się sprawdza). Zagrożenie GMO jest zupełnie inne: rośliny mogą zapylać się międzygatunkowo i ulepszone geny mogą trafiać do chwastów. Dodatkowo mała liczba odmian roślin (to dotyczy nie tylko GMO) powoduje, że jedna choroba może załatwić np. wszystkie znane nam odmiany ziemniaków.
Odnośnie komórek: kiedyś twierdzono, że mikrofalówki nie są szkodliwe... Wiem też, że kilka lat temu była afera, bo jedna seria jakichś komórek z inaczej ustawioną anteną powodowała ból głowy. Jeśli powodowała ból głowy, tzn. że jakiś wpływ mają na nas także słabsze / inne komórki.

Ponure bzdety. Wystarczy wejść na strony profesjonalistów, np. http://csa.pl?117 aby przekonać się co naprawdę szkodzi pszczołom w USA
Ludzie, uczcie się korzystać z Google, żeby weryfikować na bieżąco informacje. Po wpisaniu
pszczoły choroby usa
od razu otrzymuje się właściwe odnośniki.
MrBean: dzięki za linka, wszystko jasne, a ciekawe czemu nikt nie zdziwił się, że dopiero od roku giną pszczoły, a telefonia komórkowa jest od lat, trudno przypuścić, że pszczoły jakoś wytrzymywały, a nagle powiedziały sobie dość :) więcej krytycyzmu przy czytaniu głupot wszystkim życzę
P.S. w FF nie widać tekstu koniecznego do dodania komentarza, po prostu go nie ma
@asu: Niczego nie da się do końca przewidzieć, a efekty stosowania gmo mogą się ujawnić za kilkanaście, kilkadziesiąt lat. Naukowcy wtedy powiedzą: no, tego nie wzięliśmy pod uwagę. Pestycydy też były cudownym środkiem na szkodniki, podobnie sporo leków, które zamiast pomagać, szkodziły lub wręcz zabijały. Zresztą, co tu dużo deliberować, pogody na przyszły tydzień nie da się przewidzieć, a co dopiero tak skomplikowanych zależności biologicznych.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.