Polecam http://www.jamendo.com bo po cop przepłacać. Muzyka dobrej klasy i w niskiej cenie, a nawet za darmo.

iTunes to nie jedyny dostawca. Proszę poszukać w archiwach DI newsów odnośnie dostawców muzyki przez Internet. Legalność allofmp3.com pominę.
Jeśli chodzi o tzw. przepływ pieniędzy ze sprzedaży utworów do ich autorów to wie Pan ile pieniędzy dostaje autor od każdego sprzedanego egzemplarza płyty dostępnego w sklepie powiedzmy za 50zł?
Ideał promowany przez UPR to jedna sprawa, a realia to druga. UPR to nie p. Janusz Korwin-Mikke (choć tak często traktowany jest UPR). Dodam, że wspomniany Pan nie jest liderem UPR, bo liderem jest prezes partii, a prezesem jest p. Wojciech Popiela. Ale do rzeczy: deregulacja rynku powinna polegać na nieutrudnianiu życia firmom małym i średnim, a obecne regulacje KE prowadzą tylko i wyłączenie do umacniania kolosów (owszem może zamiast 1 kolosa będzie 3-ech tworzących kartel) i zaniku małych i średnich przedsiębiorstw. W ten sposób nigdy nawet o cal nie zbliżymy się do modelowego ideału UPR...
Pozdrawiam prosząc Szanownego Pana o nierobienie osobistych wycieczek w stosunku do mojej osoby! Proszę zauważyć, że ja tego nie robiłem, dopóki Pan tego nie zaczął. Ja za swoją osobistą wycieczkę (mam nadzieję, że odebrał Pan to jako żart) przepraszam!

Z iTunes nie korzystałem, bo dotychczas były tam tylko utwory z DRM, a DRM bojkotuję. Kilka dni temu się pojawiły piosenki bez DRM, chętnie bym więc kupił, ale jak można przeczytać w tym artykule, Polacy nie mają dostępu do iTunes.
AllofMP3 działa ponoć nielegalnie, więc to marny przykład na mnogość wyboru sklepów internetowych. Dla ścisłości: działa legalnie według prawa rosyjskiego, ale nie mają porozumienia z wytwórniami, tylko z rosyjskim ZAIKSem, który z kolei nie ma prawa dysponować prawami autorskimi zagranicznych wytwórni. Zresztą nawet jakby miał, to co to jest za dziwna droga przepływu pieniędzy - zbieranie do jednego wora, jednej instytucji (urzędu jak ZAIKS). Jakie to ma potem przełożenie na pieniądze, które wpływają dla artystów? Czysty układ to sprzedawca -> wytwórnia (na konto danego artysty), a tego tu nie ma, tylko pośredniczą jakieś pasibrzuchy i potem rozdają nieswoją kasę tym, którzy jej nie zarobili (zamiast proporcjonalnie do artystów za ich sprzedane utwory).
Nie mówię, że urzędy powinny regulować. Owszem, to rynek powinien regulować ceny, jednak Unia wtrąca się w przypadku dużych dostawców, którzy mogą swoja siłę nadużywać, zjawisko to może być niewidoczne z perspektywy jednego kraju i nie można z tej perspektywy wiele zrobić, ale z perspektywy całej Unii, widać różnicowanie cen.
Może być ono uzasadnione - wynikające z sytuacji rynkowej, może być nieuzasadnione - będące nadużyciem, wynikającym z mocnej pozycji na rynku o niskiej konkurencji lub braku konkurencji. Unia najwyraźniej doszła do wniosku, że jest to nadużycie.
W obszarze muzyki przez internet póki co rzeczywistość nie jest taka idealna, jak w modelowych rozważaniach Unii Polityki Realnej - konkurencja idealna - kilkadziesiąt konkurujących ze sobą firm. W przypadku utworów z DRM może jest jako taka konkurencja, ale w zakresie utworów bez DRM iTunes to duży i chyba jedyny dostawca, monopol, jemu więc konkurencja nie zagraża. W tej sytuacji "rynek" sam nie jest zdolny wyregulować realnych cen.

@Nasty: Szanowny Panie, bzdury Pan piszesz o tych eksperymentach z cenami. Rynek sam reguluje ceny. Nie chcesz kupować w iTunes to nie kupuj. Zajrzyj na http://www.allofmp3.com :D. Korzystałeś w ogóle z iTunes lub tego drugiego? Jeszcze trochę i pomyślę, że siedzisz Pan w jakimś urzędzie i boisz się utraty stołka...

Oczywiście Urzędy powinny wyregulować ceny i w Polsce powinno kosztować tyle samo co w Belgii jak mniemam z wypowiedzi Szanownego Kolegi? ;-)


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.