
Zapoznanie się z treścią dokumentu nie pozostawia wątpliwości, że był on adresowany do zupełnych laików, których można oszołomić technologicznym żargonem i cyferkami. W rzeczywistości tym mącącym myśli bełkotem autorzy odpowiedzi chcieli zasłonić własne życzenia. Są to życzenia kacyków. Kacyków, którzy przyspawali się do stołków (Ludwik D. pochodzi jeszcze z poprzedniej ekipy) i teraz chcą się utrzymać aby się jeszcze jak najwięcej nachapać.
Stąd wniosek, że wszelkie listy i apelowania do moralności, przestrzegania prawa itd. nie odniosą skutku. Dlaczego? Bo oni na to gwiżdżą. Dobrze wiedzą, że nie przestrzegają prawa i że nie są moralni. Ale - pieniądz nie śmierdzi.
Jedynym sposobem aby świnie nie tkwiły przy korycie jest - likwidacja koryta. Gdyby całkowicie zlikwidować udziwnione przywileje i pozostawić wolną konkurencję bardzo szybko wyszłoby na to który produkt jest lepszy. Dobrą przesłanką do tego co by zaczęło się wtedy dziać są zachowania admnistracji USA, która przechodzi na OpenSource - i to całymi stanami.
W dokumencie czytamy, iż "średnia liczba pakietów MS Office we wszystkich badanych urzędach wyniosła 47,91% w porównaniu do średniej liczby pakietów biurowych Open Office - 12,39%".
Errr.. wytłumaczy mi to ktoś ;>? Suma tych oto procentów daje nam troszczeckę ponad 60%. A co z resztą komputerów? Korzystają ze StarOffice'a czy jeszcze czegoś innego? Jakoś nie chce mi się wierzyć ;]
Co za dorny minister. Z jednej strony robią wszystko żeby się wyrwać z żelażnego uśćisku Putina jeżeli idzie o gaz i ropę. A z drugiej sami się pakują w d... Bila. Koszty pewnie będą jescze wyższe skoro jest mowa o viście to trzeba będzie wymienić sprzęt komputerowy w całej administracji na taki na którym wspomniana vista ruszy (ciekawostka, że takie komputery będą zużywały więcej prądu).


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.