
Hm, i tak oto został skomentowany system zabezpieczeń Windows Vista. Jako ślepa uliczka.
Drugi krok - to zmiana formatu na ogg. Lepsza jakość niż mp3 i wolne kodeki - można go wszędzie legalnie odtworzyć. mp3 w USA jest chyba nielegalne poza windows (pewien nie jestem), ogg rozwiązałby sprawę.
Po roku użytkownicy zdecydują co wolą i można będzie zostawić jeden format - ten lepszy.
Ale generalnie całą sprawę popieram. Głupie ograniczenia powodują rozkwit czarnego rynku i nic więcej - zlikwidować się go nie da.
Możesz przecież przekonwertować sobie na ogg? Tak, wiem, strata jakości itd., ale należy brać pod uwagę, że dostępna jakość jest maksymalną na jaką wyrażą zgodę w tej chwili wytwórnie przy sprzedaży przez sieć bez DRM.
Oczywiście wolałbym, żeby ogg było dominującym formatem, ale w tym przypadku chyba jednak nie chodzi o format co o jakość. Z drugiej strony ogg też można przygotować w gorszej jakości, dla chcącego nic trudnego.

Dobrze jest, będą formaty do wyboru (aac, wma i mp3), będzie lepsza jakość, a że cena będzie wyższa? I tak jest lepiej niż było. Jeśli szefostwo EMI uzna, że pomysł wypalił, to pewnie ceny trochę spadną. Dołączą inne wytwórnie i będzie zupełnie fajnie.
Żal, że nie ma ogg, ale może nie miał kto za nim lobbować? Myślę, że udostępnianie ogg'a nie jest problemem, w końcu co im za różnica jaki format dają, skoro dają bez DRM?
I gratulacje dla MrBean'a za celną obserwację :-)

"ludzie powyżej 20 roku życia z reguły rezygnują z tej formy zdobywania nagrań."
to skąd mam wziąć albumy hard styl hardcore u na nigdzie tego nie kupisz (całkiem możliwe że bym kupił jak bym wiedział gdzie i jak by były po 30zł za każdy(przeliczam według stosunku cena za płytę w angoli 7-10Ł(3dc w jednym) pracuje 1h i man płytę hehehe)


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.