@gugi: "Tak wyglądają procedury i nikt tu nic nie poradzi. Żadne artykuły prasowe i wola organizacji antypirackich nie mają możliwości wpłynięcia na "ekipę" aby nie dotrzymała zasad."
Już wierzę, że nasi policjanci są tacy nieskazitelni i zawsze przy każdej okazji ściśle trzymają się procedur... ;-> Zresztą to dotyczy policji w każdym kraju - Polska nie jest tu żadnym wyjątkiem.
Przy *bezprawnym* (co zostało w końcu stwierdzone przez sąd) i dokonanym *na wyraźne życzenie Amerykanów* (do czego przyznała się sama policja) nalocie na PirateBay w Szwecji też "ściśle przestrzegano procedur" i bezpodstawnie skonfiskowano dziesiątki serwerów, na których hostowane były strony firm nie mających nic wspólnego z żadnymi sieciami p2p... aż wielką awanturą w parlamencie się zakończyło...
Tak, tak, naprawdę "żadna organizacja antypiracka nie ma możliwości wpłynięcia"... ;-> Słowo "pirat" jest w tej chwili wskutek histerii rozkręconej przez koncerny medialne traktowane niemalże na równi ze słowem "terrorysta" i podobnie jak w przypadku terrorystów, każda metoda - prawna czy bezprawna - na powstrzymanie rzekomych "piratów" jest dobra...
"Przy wykorzystaniu najnowszych rozwiązań technologicznych ustalenie adresu IP komputera pirata [...] to tylko kwestia czasu." No rzeczywiście, pan z lege artis czy jak tam się ta organizacja nazywa faktycznie musi sięgać po "najnowsze rozwiązania techniczne", bo w byle jakim kliencie torrenta wyświetla się jak byk adres IP komputera, z którego się ściąga...
Zastanawia mnie, dlaczego przyrownujesz, daniel, szyfrowanie dysku do maskowania ip w sieci. To dwie rożne rzeczy i obie sie przydają.
Szyfrowanie dysku rzeczywiście wymaga dodatkowej pracy procesora. Jednak efekt końcowy jest bardzo dobry. Jak napisał maxiorek wpływ na system jest niezauważalny. Jeśli masz Pentium III, to nie polecam. Jednak dla procesora Pentium D czy Core Duo to żadne obciążenie.
Maskowanie adresu IP poprzez proxy tez jest dobre ale żeby mieć przyzwoity transfer, trzeba zapłacić.


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |