Komentarze:

  • Nasty (Wojciech E.)
    m

    @KBB: Jeśli zacząłeś wypowiedź od ataku personalnego, to już samo to świadczy o Tobie najlepiej i w zasadzie na tym powinna się zakończyć nasza wymiana zdań, mimo to odpowiem, starając się skupić na merytorycznej części Twojej wypowiedzi. A dla Twojej osobistej informacji, "nasty" ma całą paletę znaczeń, m.in. nieznośny, nieprzyjemny. I owszem, jeśli ktoś opowiada od rzeczy farmazony, to po części taki wobec niego mogę być, jednak w granicach kulturalności wypowiedzi, które natomiast Ty już znacznie przekroczyłeś. No ale nic, do rzeczy...

    Nie wiem jakie to "wybitne" kompetencje w zakresie telekomunikacji ma p. Streżyńska
    Cytując z jej bloga (annastrezynska.blog.onet.pl):
    "cóż, 11 lat pracy w tej tematyce, z tego 2 lata w UOKIK (1995-1997 od referenta do wicedyrektora), 1 rok w kancelarii prawnej (1997/1998), 3 lata w ministerstwie łaczności (1998-2001, doradca ministra i dyrektor dep.), 4 lata na wolności (2001-2005) wlasna firma doradcza, prowadzenie szkoleń, konferencji, prowadzenie pisma branżowego) i rok w Ministerstwie Transportu i Budownictwa (pods. stanu) oraz UKE (wiadomo, Prezes). No to chyba się trochę znam. Jestem z wykształcenia prawnikiem".

    A po całym necie uparcie krąży wersja o ścisłych związkach pani S. z pewnym operatorem o nazwie Tele2
    A nie pomyliło Ci się coś, ja słyszałem plotkę, że pani Streżyńska mści się na TPSA, bo odrzucili kiedyś jej projekt. Kolejna wersja, to że mści się na TPSA, bo pracuje tam kobieta, która zabrała jej męża. Tylko tak się składa, że p. Streżyńska miała jednego męża i ma go do dziś. Jak widzisz, plotki nie muszą być prawdą, dwie pozostałe też p. Streżyńska jednoznacznie zdementowała w swoim blogu. Z racji pełnionej funkcji ma wystarczająco dużo naturalnych wrogów, aby takie plotki wymyślali, próbując podkopać jej pozycję i autorytet. A Ty to wszystko łykasz jak pelikan.
    Ale bez względu na to, motywy jej działania są drugorzędne, ważne są działania i efekty. Działania zmierzają do polepszenia sytuacji klientów rynku telekomunikacyjnego i zwiększenia konkurencyjności na tym rynku, a efekty są odczuwalne - na plus dla abonentów i konkurencji, na minus dla monopolisty, to chyba oczywiste, z definicji.

    co wyjaśnia jej fanatyzm w walce z TPSA
    Fanatyzm? To nie fanatyzm, a stanowczość - rozsądne, zdecydowane działania na rzecz abonentów i zwiększenia konkurencyjności rynku telekomunikacyjnego. To oznacza m.in. temperowanie zapędów TPSA w nieuczciwej walce z konkurencją - bo taka jest rola i powinność UKE. A to, że prezes tego urzędu tak wyraźnie odróżnia się od jego poprzednich prezesów - bo jest pierwszym, który rzetelnie wypełnia swoje obowiązki - to przepraszam bardzo... to nie jej wina, ale wynik zaniedbania poprzedników, którzy praktycznie nic nie robili.

    Piszesz "Tymczasem jednak kolejne instancje sądów podtrzymują prawie wszystkie nałożone przez UKE na Tepsę kary". Podaj chociaż jeden taki przykład człowieku (nie znam żadnego), albo otrzeźwiej. Nie wiem co pijesz i palisz (...)
    Aha, "nie znasz żadnego" - czyli nie wiesz, a wypowiadasz się, no to jesteś bardzo wiarygodny, heh. Proszę, 5 przykładów:

    26 marca 2007:

    SOKiK oddalił odwołanie TP od decyzji Prezesa UKE

    Sąd oddalił skargę TP na decyzję Prezesa UKE

    13 marca 2007:

    SOKiK o numeracji SAUS (Sąd odrzucił odwołanie TP)

    Sąd w sprawie pętli lokalnej (Skarga TP została oddalona)

    9 marca 2007:

    Sąd oddalił skargę na RIO (potwierdził ważnożć decyzji Prezesa UKE)



    Podsumowując: 5 kar na TPSA podtrzymanych, 1 nie podtrzymana. To chyba jest "prawie wszystkie", czyż nie?
    Na Twoje chamskie docinki nie będę ripostował.


    Jeszcze krótko co do Twoich 4 punktów:
    Ad.1. Oczekujesz masowego zainteresowania w pierwszym miesiącu? Na pewno będzie rosnąć z czasem, ale z definicji nie jest to przecież usługa, która będzie dotyczyła każdego abonenta. Możliwość przeniesienia numeru uważam za cenną, chyba zresztą dołączamy dzięki temu do cywilizowanego świata. I wątpię, żeby to było widzimisie obecnej pani Prezes, to raczej nieuniknione i jest to wynik wieloletniej strategii. Ale to tylko moje zdanie, nie czuję się kompetenty w tej kwestii, więc możesz polemizować. Tylko jeśli się zdecydujesz, to popieraj to mocnymi dowodami, bo jak wszyscy widzą, Twoja wiarygodność jest bardzo mizerna.
    Ad.2. Całą winę za błędy w ustawie obarczasz Prezes UKE? Z tego co wiem, nad ustawą pracuje sejm i głosują posłowie.
    Ad.3 i 4: Nie czuję się kompetentny polemizować, bo nie wiem jak jest naprawdę, ale jeśli rzucasz takie oskarżenia, to patrz punkt 1., poprzyj to jakimiś wiarygodnymi dowodami, np. analizami uznanych specjalistów, artykułami w prasie, które będą mówiły czy i w jakim stopniu coś takiego ma miejsce oraz czy i w jakim stopniu jest to konsekwencja działań UKE. Dopiero jeśli to ustalimy, będzie można się zastanawiać, czy dało się to przewidzieć, uniknąć, zrobić coś lepiej.

    31-03-2007, 13:00

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~KBB

    @ Nasty: głupoty sam piszesz i to hurtem. Ale czego wymagać od faceta, którego nick po polsku brzmi "wstrętny"...
    Nie wiem jakie to "wybitne" kompetencje w zakresie telekomunikacji ma p. Streżyńska, która skończyła na UW studia prawnicze. Czyli równie doskonale zna się na rolnictwie, górnictwie, kosmonautyce, zielarstwie i czymkolwiek jeszcze.
    A po całym necie uparcie krąży wersja o ścisłych związkach pani S. z pewnym operatorem o nazwie Tele2, co wyjaśnia jej fanatyzm w walce z TPSA.

    Piszesz "Tymczasem jednak kolejne instancje sądów podtrzymują prawie wszystkie nałożone przez UKE na Tepsę kary". Podaj chociaż jeden taki przykład człowieku (nie znam żadnego), albo otrzeźwiej. Nie wiem co pijesz i palisz, ale przedawkowałeś. Pani prezes w manipulowaniu naiwnymi ludźmi dobra jest, to fakt.
    Pozwolę sobie uzupełnić listę rzeczy, które ostatnio wydarzyły się za sprawą pani S., a którymi ona sama już się nie chwali:
    1. Wymuszenie na operatorach przenośności numerów. Koszt ponad 200 mln złotych, zainteresowanie znikome, raptem ok. 15000 ludzi, czyli "przeniesienie" jednego numeru kosztowało prawie 14000 zł. Bonusy: bałagan w numeracji, do tego nigdy nie wiesz do jakiej sieci i za ile dzwonisz.
    2. Przespanie tworzonej ustawy o inwestycjach, która wprowadziła dla najdrobniejszych projektów te same wymagania formalne i środowiskowe co dla budowy elektrowni atomowej lub rafinerii. Gdzie była "wielce kompetentna" pani Streżyńska, kiedy tworzono przepisy, które dzisiaj blokują wszelkie inwestycje P4 i innym firmom?
    3. Upadek projektów budowy sieci radiowych na wsi, finansowanych głównie z funduszy UE, jako alternatywa dla sieci TPSA (a często jedyna infrastruktura w danym miejscu!). Pani S. sama mówiła tu o 8 miliardach inwestycji i "nowej erze inwestycji". Prawie wszystko diabli wzięli, kiedy okazało się że urzędnicy z UKE oceniali każdy wniosek według swego widzimisię, za każdym razem inaczej, a nie jak należy, czyli według identycznych kryteriów. Przetargi anulowano, sieci się nie buduje, pieniądze przepadły, TPSA ma dalej monopol.
    4. Totalne zahamowanie inwestycji w sieci dostępowe w całej Polsce, zwłaszcza na prowincji. Tepsa obłożona WLR, BA i podobnymi obowiązkami po sufitowych stawkach słusznie doszła do wniosku, że inwestycje nic jej w walce konkurencyjnej nie dadzą, za to cięcie po kosztach i wymówienia owszem. A "alternatywy" nic nie robią, bo od tepsy brać taniej i żadnego ryzyka nie ma.
    Jednym słowem, byczo jest. Oczywiście, z braku chleba (nowoczesnych inwestycji i usług) można się zaspokajać igrzyskami - czyli kolejnym show jak to pani S. o rynek (dla kolegów z Tele2) dba i wstrętną tepsę ciągle o coś atakuje.

    29-03-2007, 14:20

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~osiaq

    DOBRZE GADA! W GÓRE DZIADA!

    27-03-2007, 17:09

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Nasty (Wojciech E.)
    m

    @Babo, KBB: Ale głupoty klepiecie, żal czytać, proponuję na przyszłość nie wypowiadać się na temat, o którym nie macie zielonego pojęcia, bo tylko się ośmieszacie, a do tego niektórych mniej zorientowanych możecie wprowadzić w błąd.

    Po pierwsze, niekompetentni, to byli wszyscy poprzedni prezesi URTiP (poprzednik UKE). I co więcej, przez poprzednią ekipę rządzącą byli sprytnymi zabiegami prawnymi mocno przyklejeni do stołka na wiele lat. Marcinkiewicz wykonał nielada pracę, aby obejść ten prawny węzeł - w tym celu rozwiązał cały URTiP i powołał nowy urząd, UKE.

    Poprzedni prezesi nie potrafili sklecić jednego oskarżenia pod adresem TPSA, żeby cokolwiek na nich wymusić. I TPSA sobie hulała. Pamięć krótka? Co się zmieniło do 2005 roku w kwestii konkurencyjności rynku telekomunikacyjnego? NIC. TPSA ze swoim legionem prawników dawała odpór nieudolnie i sporadycznie nakładanym na nich karom - owszem, wtedy nie zapłacili nic i nie robili sobie nic z przepisów i nakładanych na nich obowiązków.

    Aż przyszła Pani Streżyńska, osoba wybitnie kompetentna, ekspert m.in. w sprawach rynku usług telekomunikacyjnych, która nie jest jedynie figurantem, koleżanką prezesów TPSA (jak zapewne to było z poprzednimi prezesami regulatora, URTiP) i ma prawdziwe intencje żeby działać.

    Zobaczcie co się wydarzyło przez ten krótki czas ok. 1,5 roku?
    1. Jest rozdzielenie Neostrady od abonamentu,
    2. jest Bitstream Access (abonenci łącza w TPSA mogą mieć Internet u dowolnego operatora),
    3. są zmiesione limity na internet,
    4. są umowy dostępu do pętli lokalnej (WLR - każdy podłączony do TPSA może całkowicie przejść do innego operatora)
    Te i szereg innych kwestii wymusiła na Tepsie obecna prezes Streżyńska. A wy kmiotki zamiast to dostrzec i docenić - bo robi to dla was - bezmyślne ja opluwacie. Żal mi was. Ale niestety, gros społeczeństwa ma postawę anty i lubi komuś na każdym kroku dokopać, żeby zaleczyć swoje kompleksy, trzeba się z tym pogodzić, bo się łatwo nie zmienicie. Ale mimo wszystko, spróbujcie wyładowywać swoje frustracje w domu, a nie w Internecie, żeby inni nie musieli czytać tych złośliwych, agresywnych bzdur.

    A TPSA nie zapłaciła jeszcze żadnej kary, bo musi zostać wyczerpana cała procedura odwoławcza, a to wiadomo że trwa długo. Tymczasem jednak kolejne instancje sądów podtrzymują prawie wszystkie nałożone przez UKE na Tepsę kary. Tej nie podtrzymali, ale po przeczytaniu komentarza UKE widać, że nie można powiedzieć, że to wina braku kompentencji UKE, tylko wynika to z nieoczekiwanej zmiany podejścia sądu do rozpatrywanej kwestii, sąd też nie podparł jasno werdyktu prawnymi paragrafami, także rzeczywiście dziwny ten werdykt.

    I ostatnia kwestia - UKE nakłada kary, bo to jedyne narzędzie prawne jakie posiada. Może tylko ostrzec, a jak operator się nie dostosuje, to nałożyć karę. Tak mówi prawo i stąd ciągłe nakładanie kar - tylko tyle może zrobić UKE, ale nałożenie kary trzeba umieć uzasadnić prawnie, urząd pod wodzą Pani Streżyńskiej chce i umie.

    27-03-2007, 10:30

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~---

    @KBB postępowanie UKE nie było bezprawne, jedynie nie dopełnili wszystkich formalności aby wykazać, że telekominikacja celowo wprowadzała swoich klientów w błąd, bo co do tego, że wprowadzała nie ma żadnych wątpliwości, nawet sami sie przyznają, że nie informowali o cenie połączeń mimo, że mieli taki obowiązek.

    Złąmali prawo, okradli ludzi i się z tego cieszą bo unikną kary.

    23-03-2007, 01:23

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy