Jejuny, ale suckces Smerfów! Do czasu wynalezienia Jamendo sam miałem na dysku do 2000 plików. Potem stwierdziłem, że i tak nie mam kiedy tego słuchać i poszło wszystko w pizdu. Teraz muzykę mam z radia internetowego i radioodbiornika, mp3.wp.pl i Jamendo oczywiście bez zbędnego gromadzenia.
Warto poczytać prawo autorskie. Tutaj musi być motyw aby czyn został uznany za przestępstwo. Motywem musi być przynajmniej zarobek. Jeśli udostępniali tylko dlatego bo pobierali, sprawa jest niejednoznaczna.
Btw. chodzenie do kina mnie wkurza, bo kiedy nie pójdę na film, zawsze wyświetlają DURNĄ REKLAMÓWKĘ ŻE NIBY JESTEM PIRATEM. Nie chcę być piratem, więc przestałem chodzić do kina.
Ja też się przekonałem do kina dvd i radia internetowego, jednak jest pewien paradox, co gdy radio internetowe jest nielegalne? sluchajac radia pirackiego stajesz sie zgodnie z litera prawa rowniez piratem? A co gdy jeszcze do tego bedziesz nagrywam stream na dysk? Teraz cos z innej beczki jestem dziennikarzem wiec z czystej ciekawosci udalem sie na komisariat policji z moim laptopem na laptopie wszystko jest legalne oraz mala prowokacja pliki mp3 z jamendo... oraz pliki mp3 stream rmf, zet oraz polskastacja.pl zapytalem sie dyzurnego ze mam watpliwosci co do oprogramowania na swoim laptopie i co mam zrobic odp. prosze laptop zostawic i sporzadzimy protokol no coz idac dalej w milej konwersacji mowie ze laptop jest moim narzedziem pracy i nie moge go zostawic i tak wymienialsmy sie zdaniami jak na jarmarku wkoncu dostalem odpowiedz laptop musi zostac na 2 tyg bo raz w tygodniu jest specjalista od "komputerow" no coz dalej tematu nie mam zamiaru drazyc :)

a mnie w tym artykule zdziwiło co innego. fakt, że u każdego z zatrzymanych znaleziono nie tylko ileś tysięcy plików mp3, ale też ileś czystych płytek cd i dvd. to już posiadanie rwków jest przestępstwem?? od kiedy?

Jamendo + radio z Last.fm + Open Source i śpisz spokojnie... A tu najechali na jakichś łebków z małej miejscowości i od razu robią z tego sukces policji. Ja bym lepiej się wziął za łapanie morderców i gwałcicieli, a potem za tych, którzy trochę nadszarpują budżety wielkich wydawniczych molochów, skubiących do cna artystów.
Ktos napisal, ze jest coraz mniej filmow na p2p ( co za bzdura ).. sa rowniez zagraniczne strony....
Rowniez ktos napisal ze wykasowal iles tam plikow mp3 i mial racje. jak nie sluchal to poco mu to ?, tylko poto by sie pochwalic koledze ze ma tyle zajetego miejsca ?.. heheh.. ja teraz rowniez wykasowalem troche moich mp3 ( nie slucham to i poco.. przerzuce sie chyba na radio ) - juz wiecej GB wolnego :)
@Lukaszeq: No - śpij spokojnie - wpadną zabiorą sprzęt, a później zostaniesz oskarżony o "działanie na szkodę Free Software Foundation" (historia w Polsce zna takie przypadki).
To jest właśnie chore! Sam fakt posiadania mp3 jest wystarczającym powodem do 'zabezpieczenia sprzętu'. Jestem ciekaw czy np. policja wypłaca odszkodowania tym, którym zabrała sprzęt na X czasu i okazało się, że wszystko jest legalne. O ile znam polskie realia to zapewne nie, no bo w końcu oni tylko 'wyjaśniali'. A skąd oni mogą wiedzieć, że mp3 jest legalne bo z jamendo? Przecież jamendo do dystrybucji używa także p2p...
Smutne, że w wypadku 'ochrony praw autorskich' nie obowiązuje zasada domniemania niewinności :P

Ciekawie sformułowany jest ten artykuł... Nie wiem czy to jest podane za jakimś źródłem, czy na zamówienie pisane, czy co? Zarówno tytuł jak i treść sugerują, ze ci faceci to byli zwykli uzytkownicy p2p, ktorych policja wybrała najwyraźniej losowo [chyba z nudów]. Tymczasem zupełnie przypadkowo każdy z nich miał w domu kilkaset czystych płyt. Ciekawe, bo zwykle ludzie kupuja 1 opakowanie płyt - niby po co więcej, do własnego użytku zupełnie wytarczająco. W dodatku goście mieli dekodery itp. Czy mi sie zdaje, czy prawdopodobieństwo, ze losowo wybrany użytkownik p2p ma w domu tyle różnego stafu jest dość niskie?


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.