Komentarze:

  • ~Miksiu

    Tyle strat z powodu piratów. Podają jakieś zawrotne sumy za rzekomą wartosc owych pirackich wersji. Jednak to nie do końca jest prawdą, bo załoze sie, ze oryginalnych gierek nigdy nie kupisz tyle ile oryginałow. Powiedzmy na miesiac sciagasz 4 gierki po 100 zł co daje 4800 zł na rok ale jesli bys nie piracił to kupiłbyś np. 1 gre na miesiac czyli masz 1200 zł przez rok, czyli straty mamy tyle ile by piraci gier nie kupili(co pozostanie wieczna niewiadomą), a nie ile by spiracili. Podałem przykładow liczby i kwoty ale zawsze rzeczywiste straty beda nizsze od tych zakładanych. Jedynym sposobem na piratów jest przepłacenie tych co robią cracki, jesli nie bedzie cracków ludzie beda musieli kupic oryginała i wtedy zobaczylibysmy jak sprzedaz by sie zwiekszyła. Kiedys piraciłem, teraz staram sie unikac takich rzeczy ale powiem szczerze, ze jak dla mnie te gry sa za drogie.. Chociaz o połowe mniej to bym chętniej kupił, bo jak kupie gre to mam o 1/10 kasy mniej z mojej miesiecznej wypłaty, a to da sie odczuc. Przekupić crackerów i zmniejszyc ceny PANOWIE, to jest sposób.

    25-07-2008, 12:53

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~spect

    pominęliście jeden istotny problem.. jak gra w Polsce będzie kosztowała 40 zł, a za granicą 5x więcej to obcokrajowcy, którzy kupują oryginały będą mogli w Polsce mniej za nie zapłacić :> [no chyba, że gra jest w wersji PL i tylko PL]

    w Polsce to nie gry powinny być tańsze tylko ludzie powinni móc sobie na nie pozwolić.. a na to jeszcze parę lat poczekamy. ludzie, którzy mają pieniądze z reguły kupują oryginały (przynajmniej ci, których znam).

    19-03-2007, 23:39

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Bolek

    To jeszcze ja w kwestii cen gier.
    Można zrobić na przykład 3 rodzaje cen:
    1. Wersja Box - pudełko, instrukcja, gadżety no niech będzie hicior za 100PLN; niektórzy lubią wąchać i dotykać swoją ulubioną grę, to niech płacą za luksus
    2. Wersja taka OEM - tylko płytka w kopercie + nadruk z odsyłaczem do Internetu po instrukcje, opisy itp. za powiedzmy 70PLN
    3. Wersja ściągana z netu (nie musi być od razu pełna wersja na DVD chociaż te 4.7GB do już nie problem; może tylko silnik gry i w miarę przechodzenia ściągamy resztę) oczywiście płatna kartą, przelewem z jakimś kodem; cena? odchodzi tu koszt nośnika, pudełka no i dystrybucji (marża sklepowa, hurtowa to spokojnie 30-50% jak nie więcej) i cena może zmaleć do tych naszych 10-15PLN i wszyscy będą zadowoleni (no może oprócz sprzedawców detalicznych). Tak sprzedaje wielu producentów softu, dlaczego nie wielcy producenci gier?

    18-03-2007, 03:26

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Bolek

    A mnie się wydaje, że wszyscy macie racje i nie. Ceny ważna rzecz, ale nie do końca, bo i tak się będzie piracić. Po prostu takie czasy i nic się na to nie poradzi. A producenci muszą przecież zarabiać. Tylko, że do nich nie dochodzi, że nie tędy droga.
    Popatrzcie na przykład z iTunes i podobnymi - prawda, że można inaczej?
    Producenci muszą znaleźć inne sposoby na zarabianie. Gry za prawie za friko, ale płacimy za dodatki - multiplayer i płatne servery, dodatki do gier, patche, reklamy, kryptoreklamy, mini wersje na komórki, no nie wiem, niech pomyślą. Staromodne sprzedawanie tylko pudełek jako towar ostateczny to przeżytek w dzisiejszych czasach. Jest wiele przykładów na to, że można coś dawać niby za darmo, a czerpać z tego wielkie zyski.
    Ostatnio gdzieś przeczytałem, że FF zarobił minionego roku 200 mln$ brutto.
    Niech te miliony zainwestują w speców od sprzedaży i opracują nowe strategie handlowe.

    18-03-2007, 03:08

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~No to ....

    No to w końcu jak będą piracić, i im się niezwrócą koszty produkcji, to znów będą robić gry pt" Boulder Dash, Manic Miner, Bomb Jack, Ant Attack, PSSST, itd, tylko troszkę w lepszym wykonaniu.
    Gra Ghost Recon Jak przejdzie ktoś z Was to na końcu jest lista nazwisk około 700 do 900 a Ci ludzie chcą mieć zapłacone, a tam nie zarabia się 1000 zł tylko 2000 $ jak nie więcej.
    Jakaś postać zapożyczona twarz do gry(aktor, modelka czy model)za 2000$ zapomnij.

    Zróbcie, pomęczcie sie nad jakimś programem bardzo pożytecznym, jestem ciekaw jaką licencje byście wystawili: (GNU General Public License) czy może(Shareware)no bo kasa nie, trza na chleb zarobić, dlatego by była licencja Shareware a nawet DEMO tylko pokaz.
    Bo Polak tylko bierze a nic nie daje.

    16-03-2007, 10:27

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy