z tego wynika, że jestem targetem, ale szczerze mówiąc nie bardzo rozumiem o co w niej chodzi? że odbiór jest tak fatalny, że trzeba wszystkich naokoło uciszać? że razem z Play pojawia się mnóstwo rozwrzeszczanych nastolatków? nie, to ja chyba jednak nie jestem targetem.
Dzisiaj we Wrocku rozdawali baloniki Play. Akurat płaciłem w Orange rachunek. Obok mnie jakaś pani trzymając w ręce jeden z takich baloników drugą odbierała świeżo kupiony telefon :)
Ależ przesłanie tego spotu jest dość klarowne: nie wtykaj palucha do gęby, bo możesz dostać w łeb pasiastym beretem.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.