Właśnie autor tej informacji zajął polityczne stanowisko w opisywanej sprawie. Ostatnio wiele się mówi i pisze o bezstronności mediów. Czy DI staje się tubą propagandową homoseksualistów i lesbijek? Czy obśmiewanie legalnych i demokratycznych wyborów nie jest drogą do anarchii? Nie podoba się autorowi legalny rząd? Nie musi. Ale używanie łamów DI do uprawiania swojej politycznej hucpy jest całkowicie nieuprawnione. Jeśli będę chciał poczytać polityczne pismo, udam się w odpowiednie miejsca w sieci, których jest całe mnóstwo. Do tej pory miałem wrażenie, że strony DI są wolne od stronniczego wspierania określonych racji.
Proszę o informację, czy redakcja DI popiera takie działania swojego dziennikarza?

@Autor
Niestety masz rację. Szerzej - wiele artykułów emanuje "poprawnością" polityczną i nie tylko polityczną.
Na bieżąco jestem z niemal wszystkimi artykułami, cenię sobie istnienie di. Jestem użytkownikiem Opery a także Firefoksa. Rozumiem klimat propagowania systemów operacyjnych i przeglądarek do niedawna nazywanych alternatywnymi. Popieram. Ale bardzo drażni mnie jakaś taka sztuczna, siłowa (z góry prześmiewcza dla opcji nawet neutralnych) propaganda.
Autorzy często zakładają preferencje większości czytelników i tworzą coś na ich spodziewany poklask wydając co bardziej szumiących na pastwę "nazywających innych trollami".
Generalnie di trzyma fason, ale stricte subiektywny komentarz autora pod koniec artykułu (stylem pisania nieco odbiegający już do - jak widać - zamierzonego sedna sprawy: wykrzyczenia światu co ja, autor, myślę). A po co to nam. Wystarczyłoby przecież info dotyczące tematu.
Pozdrawiam serdecznie obiektywnych komentujących.
Autor tekstu ma prawo do własnych opinii i ma prawo komentować daną sprawę, tak samo jak każdy inny obywatel tego kraju. To, że umieścił swój komentarz na końcu tekstu i podpisał swoim nazwiskiem, a nie ukrył się za nickiem w jednym z komentarzy pod tekstem, świadczy o tym, że nie boi się mówić publicznie o swoich przekonaniach. Zauważcie, że subiektywny komentarz autora został umieszczony na samym końcu tekstu, można go było tylko jakoś oddzielić od tekstu poprzez wyróżnienie, co za chwilę zostanie zrobione.

@kg.
Owszem - jak najbardziej prawo ma, ale nie o tym pisałem. Nie chcę jednak rozpoczynać na forum bezowocnych dywagacji - nie na temat zresztą.
Pozdrawiam i... "bez odbioru"
@kg.
Każdy ma prawo do swojego zdania, to oczywiste. Nie rozumiem tylko, dlaczego opinie o takim, czy innym zachowaniu politycznym znajdują się w dziale wiadomości. Jeśli już koniecznie musicie uzewnętrzniać swoje polityczne przekonania, to stwórzcie kącik polityki lub odpowiedniego bloga. Dziennikarze są od obiektywnego informowania, a nie od wylewania własnych frustracji i narzucania swych poglądów.
@Marek
Obawiam się, że zrozumienie problemu wymaga trochę dobrej woli i obiektywizmu, co w dzisiejszych czasach politpoprawności i na powyższym przykładzie, jest coraz większą rzadkością.
Pozdrawiam

jest w IV RP taki "politykier", który twierdzi, iż jest katolikiem i pewnie dlatego na drzwiach swojego biura poselskiego ( które prowadzi za nasze pieniądze ! ) ma tekst ( cytuję z pamięci ) "Żydom i redaktorom Gzety Wyborczej wstęp wzbroniony"....
- no coments, kak by skazali rosjanie.........
@edas
Masz kiepską pamięć. Jeśli już czegoś nie jesteś pewien, to w internecie możesz w bardzo łatwy sposób sprawdzić, czy się nie mylisz. Poseł Olejniczak musiał przeprosić posła Wierzejskiego za rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji powtórzonych potem przez większość "obiektywnych" mediów. Oby DI się taki nie stał.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.