Ty Wydra nie podskakuj ludziom którzy słuchają muzyki, bo szybko wrócisz, skąd przyszedłeś. Zauważ, że wielcy artyści mają odpowiedni dystans do problemu kopiowania muzyki przez słuchaczy. Swoją wypowiedzią udowodniłeś, że jesteś marnym grajkiem zapatrzonym w swoje konto bankowe. Ja na pewno nie kupię Twoich wypocin. Jeśli mam za coś płacić, to niech to będzie prawdziwa sztuka, a nie pomyje.
Pan Wydra ma rację - piractwo to morderstwo. Dlatego on ciągle żyje, a Morrison, Hendrix, Lenon, czy Presley - nie!
Tak trzymać panie Wydra! Dołączył pan do tuzów polskiej muzyki rozrywkowej. O nich istnieniu także (tak jak o panu) dowiaduję się z Internetu.
W zamian bredzenia sugerowałbym panu nagranie jakiejś dobrej piosenki. Ale ups! To akurat trzeba umieć zrobić.
Popieram Szymona Wydrę. Odstrzał pseudoartystów jest mniej szkodliwy, bo po zwala wyeliminować chałturę, nudę, badziewiactwo i buractwo polskiej sceny muzycznej. Chcesz spiracić muzę? Lepiej weź gnata i rozwal kilku przereklamowanych dupków, którzy np. trują życie i niszczą słuch puszczani 10 razy na godzinę w stacjach radiowych.
Jak dla mnie takim pseudoartystą jest Szymon Wydra, który udaje tylko swoje zasługi dla sztuki i kultury, a tak naprawdę codziennie zagląda na stan swojego konta.
Wolę już takich, którzy nie mają wielkiego talentu, ale tworzą dla idei - od takich, którzy potrafią wszystko, ale robią to dla pieniędzy.
Idąc tym tokiem "rozumowania", mogę śmiało i bezpiecznie stwierdzić, że Wydra to pedofil, bo jego wypowiedzi powodują u mnie dużo większe straty psychiczne niż informacje o wykorzystywaniu dzieci.
Z drugiej strony, jeśli bym miał zapłacić 100zł za na przykład nielegalnie posiadane jedno MP3, albo tyle samo za odstrzelenie Wydry.. cóż.. dylemat jak ta lala..
Ja nawet nie wiem kim jest ten jakiś wydra, nie słucham polskiej komerchy. Ale mniejsza o to. Od razu przypomniał mi sie kolejny mądry fagas, P. Zelt, który wypowiadał sie na łamach IGD. Ten również sadził podobnymi tekstami, że piraci są beee, że on nigdy w życiu niczego nigdy nie spiracił, że nie ma nic pirackiego, i nigdy nie będzie miał, bla bla bla.
Co za ćwoki. Gdyby na moje konto, co miesiąc wpływało po kilka grubych tysięcy, to też bym piepszył takie głupoty.
A tym czasem spójrzcie panowie na to, co grają w radiu, mtv, czy innych tego typu mediach. 90% to wtórny chłam, takie ścierwo, że aż chce się wyrzucić radio/TV przez okno. Jak nie mądre polskie ziomale które ciagle gadają ze bedzie lepiej i nie robia tego dla pieniedzy, to jakies nastoletnie foczki, spiewajace o miłości, albo debile z dziwnymi fryzurami, pokrzykujący coś do mikrofonu.
Więc nie wal mi tu piękny chłopczyku porównań do morderców, itp. bo skoro tak postrzegasz te sprawy, to jestem dla ciebie maniakalnym, bardzo okrutnym mordercą, ale szkoda mi na ciebie marnować czasu.
Gdybym usłyszał podobne słowa z ust artysty którego słucham, to na pewno nie kupiłbym już ani jednej jego płyty. Na szczęście w przypadku pana Wydry to mu nie grozi.
Widać pan Wydra z artyzmem ma tyle wspólnego co chłop pańszczyźniany z profesorem. Co się dziwić, dzisiejszy system wartości to dno jakiego mało. Jak coś nie da się przełożyć na kasę to, to coś nie ma sensu.
Sam trochę gram na gitarze w kapelce, interesuje się branżą IT, a ludzie nie mogą zrozumieć, że kompy często naprawiam za darmo i nie chcę aby kapela była moim źródłem dochodu. Od tego mam pracę.
Mi się zawsze wydawało, że artysta to ktoś bardziej wrażliwy niż ogół, kto ma potrzebę uzewnętrznienia swoich uczuć np. poprzez sztukę. I tyle, o kasie nie ma tu ani słowa. Dla artysty ważniejsze jest to uzewnętrznianie się aniżeli brak kasy na ratę za auto czy komórkę z 1mln kolorów i wyświetlaczem HDTV. Niestety nie dziś.
Tak jak pisałem dochodowość przedsięwzięcia jest dziś jedynym wyznacznikiem tego czy coś ma sens czy nie, aż mi się żygać chce! Ludzie nie kiwną palcem gdy nie będzie można z tego wyciągnąć jakiejś kasy.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.