No cóż... prawo autorskie obowiązujące w Polsce mówi nie tylko o rozpowszechnianiu nielegalnych kopii, ale także o "pomocy w ich zbyciu" albo "przyjmowaniu" tego przedmiotu. W tym sensie uzytkownik równiez łamie prawo tak samo jak dostwca.
Art. 117. 1 Prawa autorskiego mówi co prawda o "rozpowszechnianiu" ale tutaj wielu prawników powie, że zrobienie nawet jednej kopii to również rozpowszechnianie (no bo żadnej granicy do okreslenia rozp. prawo autorskie nie podaje).
Załóżmy, że dostałem płytkę z jakimś oprogramowaniem. Uruchamiam instalator, czytam licencje i okazuje się, że nie spełniam jej wymogów, więc programu nie zainstalowałem (wcisnąłem, że nie akceptuje licencji). W takim przypadku złamałem prawo? Przecież jak kupuje program, nie mam możliwości sprawdzić, czy w ogóle spełniam wymogi licencji (nie mam do niej dostępu).


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.