Jeśli już tak, to niechby to działało w dwie strony: Płacę, ściągam film, klikam play, oglądam powiedzmy 5% filmu... i uznaję że nie jest wart. Więc dalej nie oglądam. Po 24h otrzymuję zwrot 95% wpłaconej kwoty...
Wiem, w kinie też tak nie jest.
Ale byłoby to uczciwe... Albo trochę bardziej uczciwe... A technicznie chyba jest wykonalne.
Chociaż i tak mi się wiele rzeczy w tym sposobie płacenia nie podoba. Ale to już inna historia.
skrzyk: wchodzisz do restauracji, zamawiasz butelkę najdroższego wina, rozlewasz do kieliszków, kosztujesz i mówisz że ci nie smakuje...
Idąc twoim tropem dochodzimy do absurdu a nie do uczciwości.
Moim zdaniem problem jest narazie w mętalności - jak ktoś kupuje film to chciałby na zawsze pozostać właścicielem pudełeczka, z książęczką i płytą, a tutaj tak nie jest.
Z drugiej strony jak się idzie do kina, to rówież nie pozostaje nam żaden materialny ślad po obejrzanym filmie, a przed płaceniem za film w kinie jakoś nikt nie ma oporów :)
pozdrawiam
To mniej więcej tak jakbym kupił płytę nagraną w niskiej jakości za $4, miał na jej przesłuchanie 24h, jeżeli minie okres karencji to płyta ulega samozniszczeniu, po czym chcąc ją odsłuchać raz jeszcze musiałbym za nią zapłacić ponownie. Coś jak hamburger, tłusty, niezdrowy szybko się psuje , nie nadaje się do ponownego użycia, i pod względem jakości nie odbiegający od innych masowych produktów typu junk food... coś się chyba tym tłustym rybom w wytwórniach popierdykało ostro z fastfoodami.

Cóż, ich prawo do takiego sprzedawania. Jeśli Ci się nie podoba, idź do sklepu i kup film w pudełku.
Najfajniejsze jest to, że jest konkurencja, i jeśli komuś nie podoba się jedno rozwiązanie, korzysta z innego.

Kniaź Dreptak: Najfajniejsze jest to, że jest konkurencja, i jeśli komuś nie podoba się jedno rozwiązanie, korzysta z innego.
taaaa.... np. z piratebay ;)
Wydawcy chętnie skorzystają z protokołu BT, ponieważ dzięki niemu nie potrzenują wielkich serwerów z dużym transferem przerzucając ciężar na użytkowników.
Co do mnie z chęcią się podziele swoim pasmem z innymi użytkownikami, nawet mogę seedować, ale za darmo, na zasadzie wolnej wymiany plików a nie dla tego, zeby jakaś korporacja miała mniejsze koszty dystrybucji swojego shitu.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.