Windows Vista Ultimate kosztuje 2 tys zl (wersja box). Jest to rownowartosc 2 miesiecznej mojej pensji. Oczywiscie zakladamy, ze cala pensje przeznaczam na windowsa i nie mam innych wydatkow. Realnie jesli bede odkladal 100 zl miesiecznie to viste bede mial za 2 lata (bez 4 miesiecy). Tak wiec nie wypisujcie bzdur, ze jest to 3 dni lub tydzien pracy. Owszem jest to tydzien pracy Polaka ale w Anglii !!!.
Ale co to ma do rzeczy, ze mniej zarabiamy? To, ze w angli na luksusowy samochod trzeba pracowac 2-3x krocej znaczy ze tez je mamy krasc? Zastanowcie sie ludzie w koncu nad tym co robicie! Ktos nad tym siedzial, pracowal i tworzyl... I nie pitolcie, ze windows to beznadziejny system bo 99% z was nie potrafilo by zyc bez niego! Ten kto go stworzyl ma swiete prawo ustawic jego cene nawet na miliard zlotych i nikogo nie upowaznia to do KRADZIEZY! Smiesza mnie dzieci, ktore placza, ze ktos im zrobil plagiat ich strony czy grafiki itp i szukaja pomocy na forach do jakich organow scigania sie udac, ale sami od lat kradna soft, gry, filmy, muzyke itp. Jestescie beznadziejni... Potraficie tylko narzekac! Od zawsze powtarzalem, ze to nie politycy sa problemem w tym kraju! To nie od nich trzeba zaczac zmiany a od zwyklych ludzi. Jesli wy kradniecie to czego wymagacie od innych? Jesli wolicie kupic kradzione radio do samochodu, albo podrobione ciuchy to tym samym dajecie prace zlodziejom i nadajecie sens ich zyciu :) Nie ma popytu to zlodziej nie kradnie! Ale wy wolicie siedziec i widziec tylko czubek wlasnego nosa, a na innych narzekac!
Ludzie ... porównywanie piractwa do ukradnięcia samochodu jest idiotyczne. Jeżeli ktoś pod blokiem miałby auto a ja mógłbym je skopiować i postawić drugie takie samo obok to czemu nie, wtedy możemy to porównywać. Tak naprawdę nikt nikogo nie okrada. jestem przekonany że większość programów, filmów i czego tam chcecie nie znalazło by się na dyskach jeżeli ktoś miałby za to zapłacić. Więc liczenie "strat" nie ma sensu żadnego.
@Szymon117: nie porownuj tego do kradziezy samochodu. piractwo jako takie to nie kradziec - po prostu nie dajesz zarobic producentowi. jego stan posiadania sie nie zmniejsza, bo nawet nie wykorzystujesz kb transferu. producent nie ponosi ZADNYCH kosztow zwiazanych z piractwem - po prostu piractwo nie przynosi tez zadnych zyskow.
organizacjie i firmy zajmujace sie prawami autorskimi to zwykle pijawki - owszem - uwazam, ze tworcom nalezy sie godziwy zarobek, ale nie kosztem klientow. popatrz na zaiks - masz salon fryzjerski, sluchasz radia - musisz placic, bo nie tylko ty sluchasz, ale i twoi klienci. zaiks pobiera oplate przy zakupie plyty, od radia za prawo emitowania i od odbiorcy koncowego, ktory puszcza sobie muzyke z radia. dodatkowo bezprawnie sciaga kase z wszelkiego sprzetu i nosnikow - od plyt cd/dvd, przez odtwarzacze, nagrywarki po playery mp3 na poczet EWENTUALNYCH strat zwiazanych z PELNOPRAWNYM kopiowaniem muzyki. do tego on i firmy wydajace produkty objete prawem autorskim wprowadzaja cie w blad piszac np. na plytach, ze niedozwolone jest kopiowanie, stwosuja zabezpieczenia, ktore uniemozliwiaja ci stworzenie pelnoprawnej kopii zapasowej nosnika. i to wszystko odnosi sie do uczciwych nabywcow - produkty pirackie nie maja tych zabezpieczen i nie ma z nimi takich problemow.
aktualnie prawa konsumenta sa zadne w porownaniu z prawem autorskim - jezeli cos jest na korzysc konsumenta, to nie respektuja tego producenci [jak np. w.w. zabezpieczenia nosnikow przed kopiowaniem].
pewni ludzie sie nigdy nie zmienia i nawet jezeli np. gry sa sprzedawane po 5 zl, to i tak je skopiuja, ale prawda jest taka, ze piractwo to natualny proces walki z nienaturalnym systemem praw autorskich i jego ograniczeniami. piractwo wytworzylo sie samo z siebie, naturalnie - tutaj tez istnieje prawo podazy i popytu, jezeli produkty bylyby sprzedawane po sensowniejszej cenie, popyt na piraty by spadl, to i podaz tychze by spadla!

@prezes Buc "Kto widział, by minister-prawnik wydawał publicznie wyroki bez rozprawy sądowej?" Ja widziałem - jak min. sprawiedliwości był L. Kaczyński ;)
@Nihil Novi Zgadzam się, że łatwość jest tu koronnym argumentem. Walka z piractwem powinna skupić się przede wszystkim na opracowaniu jak najwygodnieszych form dystrybucji. Z 2 strony cena ma jednak znaczenie, choćby dlatego, ze często wygląda na kpinę. Np. kiedy mp3 kosztuje niewiele mniej niz piosenka na płycie... albo gdy cena DVD zostaje wzieta z księzyca [podczas gdy wiele filmów można kupic zupełnie legalnie kilkakrotnie taniej] Wspomnę jeszcze o Painkillerze - raczej nie kupiłbym tej gry, ale cena była taka, że sie zdecydowałem... i raczej ta akurat gra nie była chyba piracona.
@~shw Miałem napisać mniej więcej to samo, ale mnie ubiegłeś;) Dodam tylko, ze kiedy kupuje samochód, to nikogo nie interesuje, czy wożę nim babcie do kościoła, czy pasażerów za opłatą. Ale jak kupię płytę, to jeśli jej odtwarzanie ma jakikolwiek [choćby wydumany] związek z zarabianiem, to muszę płacić 2 raz [albo więcej razy]. Jak zasady sprzedazy muzyki/filmów/etc będą porównywalne z zasadami sprzedazy aut, to można będzie zacząć dyskutowac o tym, czy piracenie i kradziez auta to podobne czyny.
Beznadziejna Polska Policja.
Mieszkam w Szczecinie i każdego dnia widze przed "Turzynem" ludzi sprzedajacych filmy,gry,programy.
I co Policja robie?Nic i taj juz od min 5 lat oni sprzedaja piraty i zarabiają.A Polska durna Policja ściga przeciętnego kowalskiego za to ze sciagal z p2p DLA SIEBIE!! Durni hipokryci ! Gorąco pozdrawiam studenta.
O rany... to proste - chłopakom statystyki spadły to dobrali się do chłopaczyny. A swoją drogą naprawdę jestem ciekaw na jakiej podstawie chcą ścignąć ściągających jeśli oni np. program pobrali z tego ftp i go np. usunęli. Sugerowana linia obrony - "nie wiedziałem co to jest. Jak się tylko zorientowałem natychmiast usunąłem. Policji nie poinformowałem bo w nerwach zapomniałem adresu IP" (nie rozpowszechnia, nie posiada). Na szczęście obowiązuje jeszcze zasada domniemania niewinności a linia obrony nosi znamiona prawdopodobieństwa (słabe, ale...). Poza tym - wszelkie wątpliwości rozstrzyga się na KORZYŚĆ oskarżonego. Czyli jeśli przedstawi on wersję chociaż odrobinę prawdopodobną...
I wszyscy będą zadowoleni - policja bo skoczą im statystyki, sądy bo zachowają niezależność, politycy bo będą mogli się pochwalić jak to walczymi z piratami i koniec końców oskarżeni, bo nic im się nie stanie (w najgorszym wypadku stracą sprzęt. Eeee.... to znaczy nie stracą - zostanie im on oddany po jakiś 5 latach)


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.