pomijam fakt nielegalnosci systemow DRM, ale systemy te paradoksalnie sa w stanie rozwiazac ten problem.
kupujemy muzyke zabezpieczona DRM, aby jej sluchac musi byc ona niejako aktywowana. klient "oddaje do sklepu" mp3, tj. jego plik muzyczny przestanie byc aktywny - tj. nie bedzie mogl go odtwarzac.
Jedyna muzyke zabezpieczona DRM'em mialem z AllOfMp3 - i tak jezeli nie mialem "kupionej" danej piosenki, to nie moglem jej sluchac kopiujac ja od kogos innego.
System wypróbowany i legalny :) Jak tak np robie z płytami audio które kupuje. Kupuje, kopiuje, a płytę oddaje do komisu muzycznego. W praktyce krążek kosztuje mnie maks 10 zeta, bo tyle średnio spada cena używanej płyty.Rozwiązanie idealne jak nabyty krążek okazuje się zbyt kiepski żeby go słuchać :)
HA HA. Bardzo dobrze. Kupujesz, nasłuchasz się, oddajesz. Współczesnej muzyki i tak nie da się słuchać dłużej niż tydzień-dwa, a klasyków mamy na CD-kach, których będziemy używać, aż RIAA z kolegami nie przelobbują ich delegalizacji. :>


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.