co za ku**a absurd co za ku**a absurd co za ku**a absurd - w ŻADNEJ SZKOLE NIE MOŻNA UŻYWAĆ KOMÓREK PODCZAS LEKCJI - kolejne propagandowe hasła, to tak jakby wprowadzić zakaz noszenia broni.
Zresztą i tak nikt nie wyegzekwuje tego przepisu, cała ocena z zachowania to bzdura.
Aj... U poważnych nauczycieli NIKT nie wyciąga komórki. Takie sytuacje zdarzają się zazwyczaj na religii, bo nauczyciele od religii nie dają sobie rady z uczniami :)
Dobra, mundurki - super! Jak ja się cieszę, jak ja nienawidzę Romana Srogiego! Już mnie nie obchodzi, czy uczniowie chcą, czy nie chcą nosić mundurków. Ale kurde, może pomyśleć o biednych? Jednolity strój nie zniesie podziału na biednych i bogatych, bo ci pierwsi i tak mundurków nie kupią! A nawet jeśli kupią, to będą musieli dziecko głodne posyłać do szkoły :/ Czy o to chodzi?
Teraz w tzw. szmateksie można kupić w miarę dobre ubranie za mniej niż 10zł. I wcale nie widać, że to stare ubranie, bo w tych szmateksach ciuchy są zza zachodu, a właśnie stąd do Polski (z pewnym opóźnieniem) dopływa moda. Do tego ludzie z zachodu często wyrzucają ciuchy w ogóle nie wyeksploatowane. Tak więc nie jest źle z ubraniami.
Mundurki to pomysł dobry, ale dopiero za kilkadziesiąt lat - polskie społeczeństwo na razie na to nie jest przygotowane.
I jedna sprawa - wygląd mundurków. Nie wiem jak z tym będzie. Może się okazać, że będą delikatnie mówiąc beznadziejne, niewygodne, brzydkie, wręcz obleśnie. Ciekaw jestem jakie będą spodnie, ja osobiście chodzę do szkoły w jeansach, bo są w miarę ciepłe. No nic, przekonamy się już niedługo :/
Mam nadzieję, że nie będzie w zimę zimno, a w lata gorąco, jak to bywało w fiacie 126p
A co ma do jasnej cholery zakaz używania komórek i te walnięte mundurki do tego walniętego programu tego nieudolnego ministra. Niech sami sobie takie zakazy w tym swoim walniętym sejmie wprowadzą a ja to bym wprowadził taki zakaz żeby ten cały "minister" giertych (specjalnie z malej litery zeby zaznaczyć ile dla mnie znaczy ta osobowość) nie mógł wychodzić z domu bo same nieszczęścia z tego są. i tyle na temat tego wszystkiego. Ten człowiek powinien udać się do jakiegoś dobrego psychiatry albo odrazu do psychiatryka to jest najlepsze rozwiązanie
zakaza komorek ?? uczen wylaczy dzwonki i przestanie "wyc dzwonek tylko wibracje :D
mundurki nie jestem zza ale .. jesli musza byc .. to niech nie beda za czasow PRL jakies sztuczne tworzywo tylko cos co moze byc tzw "uniwerslane zeby dalo sie to nosic i w dni chlodne jak i w dni gorace !! juz lepiej zeby bylo cos co np "tydziewn w kolorze "zielonym tydzien w kolorze granatowym etc zeby nie bylo to "sztyny fartuszek a np "kolor ale schludny a nie jakies mini spudniczki za przeproszeniem pepek dziewczynie wychodz z kolczykami a "pipa na wierzchu" jak sie troche nachyli gdyby dziewczyna miala "dzinsy i w miare "modnie ale bez golego brzucha to da si przezyc wiekszosc pozniej dziewczyn bedzie miec problem z takiej "mody" chore jajniki problemy z donoszeniem ciazy etc ... no ale ...
A jeszcze do niedawna mówiono, że szkoła miała decydować czy mundurki (jednolite stroje) wprowadzić czy nie. A tu widać mówiono, mówiono a jak przyszło co do czego to MA, a nie MOŻE.
Jeszcze dochodzi kwestia egzekwowania tego. Status statusem będzie, żeby dyrektor nie spadł, a ogólne może być przyzwolenie na nienoszenie.
Poza tym tych mundurków uczniowie by musieli mieć dwie sztuki, bo jak by się jeden pobrudził? Dwie sztuki - wersja letnia i zimowa. Co daje łącznie cztery ciuchy.
Gdyby był jeden zawsze można powiedzieć w pierwszy dzień, że jest w praniu, a na drugi dzień, że schnie.Na trzeci, że jest nie wyprasowany. No i dwa dni się pomęczyć ;)
Mundurki to głupota? Oczywiście że tak.. To są koszty. Gdy się uczyłem w gimnazjum problem rozwiązany był inaczej, a mianowicie nosiło się identyfikatory i w szatni tylko przyczepiałeś sobie do ubrania. Oczywiście identyfikator można podrobić, a mundurek np. pożyczyć. Lecz identyfikator był darmowy dla ucznia, nie trzeba było go prać, wystarczyła jedna sztuka. Argument jakoby miało to w czymś przeszkodzić dla dilerów jest argumentem bardzo głupim.
Zakaz używania komórek podczas lekcji był chyba od zawsze i popieram. Lecz na przerwie uczeń powinien mieć takową możliwość! Telefon mógł być ważny, uczeń mógł zapomnieć klucza do mieszkania, itp..
Trzeba wziąć pod uwagę, że te wszystkie samobójstwa i inne rzeczy które dzieją się w polskich szkołach zaczęły dziać się po objęciu stanowiska ministra edukacji przez tego wątpliwej inteligencji człowieka więc może jak tego osobnika odwołają to się to trochę uspokoi.

Popieram moi w 100%.
Rozumiem, że możecie się nie zgadzać z kimś (choćby był nie wiem jakim idiotą), czymś, ale argumenty proszę, nie wyzwiska i przekleństwa.
Jak widzę niektóre komentarze do tego artykułu, to właśnie wiem po co i komu należałoby takie zakazy wprowadzać. Strasznie rozbestwione te nasze młode pokolenie :-(
Moje osobiste refleksje:
1. "Mundurki" wcale nie muszą wyglądać paskudnie. Jedno z gimnazjów w Szczecinie ma już dziś obowiązkowe "mundurki". Dlatego w cudzysłowiu, że nie są to szmaty jak za komuny, ale po prostu zwykłe bluzy i t-shirty, wszystkie w takim samym kolorze, z logo szkoły. "Modne" to to na pewno nie jest, ale też nie jest tandetne. Myślę, że każdy może się w tym w miarę dobrze czuć. Szkoła to nie dyskoteka. Tak więc dużo będzie zależało od dyrektorów to, jak realizacja tego rozporządzenia będzie wyglądać.
2. Przydałaby się możliwość sponsorowania przez szkoły takiego ubioru dla najbiedniejszych
3. Nie rozumiem dlaczego miano by zabraniać używania komórek (czy innego sprzętu elektronicznego) na przerwach - niech sobie uczniowie dobrze wykorzystają ten czas wolny tak jak chcą.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.