Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • ~xxx

    Jak tylko dojdzie do wojny patentów to na znak protestu odinstaluję OpenSuse. I wybiorę innego Linuxa, a jest z czego wybierać !

    03-02-2007, 13:30

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~art

    Zabronić sprzedaży produktu na GPL? JAK??? Problem (a zaleta dla innych) z licencją GPL jest taki, że jak się coś raz na niej wyda to już nie można tego cofnąć. Co najwyżej można wydać kolejną wersję już nie GPL, ale istniejąca wersję każdy może używać, zmieniać, sprzedawać (zgodnie z GPL oczywiście). Więc jestem bardzo ciekawy jak FSF zamierza zrealizować swoje groźby.

    03-02-2007, 14:31

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~kok

    Pytasz jak zabronić wydawania czegoś co już zostało wydane na GPL? Jeśli przekonają wystarczającą ilość osób, że Novell łamie GPL lub że nie działa zgodnie z duchem GPL - nie będą musieli nic zabraniać. Akcje
    Novella poszły w dół, a mogą jeszcze tak polecieć, że w końcu ktoś ich przejmie.

    03-02-2007, 15:03

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~art

    Raczej wątpię by cena aukcji Novela miała jakikowiek związek z FSF i jej groźbami bądź innymi wystąpieniami. Zwłaszcza, że FSF jest IMHO organizacją dość dogmatyczną, by nie powiedzieć fanatyczną. To chyba niektórzy jej członkowie (przewodniczący??) co pewien czas ogłaszają jakieś odezwy, które nawet w środowisku Open Source nie cieszą się zbytnią popularnością. Dodatkowo "przekonanie" to nie "zabronienie" o którym jest mowa w artykule. Przekonywać sobie mogą (choć wątpię, by i tu wiele osób ich posłuchało), ale zabraniać mogą jedynie sobie (chyba że chcą przejść na Closed Source, gdzie zabraniać mogliby znacznie skuteczniej).

    03-02-2007, 15:20

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~mig

    Art, mozna bardzo latwo wykluczyc Novella poprzez wprowadzenie odpowiedniej poprawki do GPL3. Wiadomo juz, ze toolchain GNU (kompilatory, linker) przejdzie na te licencje po jej wydaniu. W tym momencie Novell straci mozliwosc dolaczenia nowych wersji tych pakietow do swojej dystrybucji. Straci rowniez prawo do uzywania tych wersji do kompilacji pakietow. Oczywiscie przez pewien krotki okres czasu nie bedzie to problemem. Po kilku latach jednak gcc 4.x bedzie po prostu przestarzale i Novell bedzie musial zainwestowac sporo ludzi, czasu i pieniedzy w modernizacje wszystkich pakietow na GPL3 we wlasnym zakresie, aby nie pozostac w tyle za reszta swiata.

    03-02-2007, 16:33

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~kris

    > Zabronić sprzedaży produktu na GPL? JAK???

    Słyszałeś kiedyś o czymś takim jak "sąd" albo "wyrok"? :)


    > Problem (a zaleta dla innych) z licencją GPL
    > jest taki, że jak się coś raz na niej wyda to
    > już nie można tego cofnąć. Co najwyżej można
    > wydać kolejną wersję już nie GPL,

    To już w ogóle chyba z kosmosu teoria, może przeczytaj licencję?
    Jeżeli korzystasz z czegoś na GPLu to *musisz* potem udostępnić przerobione źródła, a potem każdy może sobie to zmieniać dalej jak mu się to podoba (zapewne łącznie z drukowaniem i podcieraniem się)

    > Dodatkowo "przekonanie" to nie "zabronienie" o którym jest mowa w artykule.

    Tak, o tym potem dycyduje sąd.

    03-02-2007, 17:42

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Josh

    Ja tam od poczatku bylem przeciwnikiem porozumienia novell-M$. Nigdy nie wiezylem w dobre intencje M$. Sadze ze chodzi tu o uzycie patentow do rugowania opensource a obrywajacym za to ma byc wlasnie novell.

    Te patenty na oprogramowanie staja sie coraz wiekszym problemem. Ciekawe kiedy to rzad usa zrozumie i zlikwiduje je... Nikomu to nie sluzy, a jedynie podnosi ceny i niszczy konkurencje.

    03-02-2007, 20:07

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~...

    Boże ... ludzie !!! GPL to twarda i genialna machina która przyczynia się do rozwoju pewnych rodzajów oprogramowania. GPL to nie akcja charytatywna jak co poniektórzy np ART myślą. Jak ktoś wchodzi w GPL to tak samo jak w przypadku oprogramowania zamkniętego musi się ściśle trzymać zasad licencji jeśli je łamie buli kary lub idzie do więzienia. Jak komuś się to nie podoba niech spada i klepie sobie kod od zera :P Jak mu się coś nie podoba niech kupuje licencje za bajońskie sumy od microsoftu albo innych złodzieii. Taaaak pamiętacie jak microsoft próbował niedawno opatentować kradzioną technologię :P

    03-02-2007, 20:43

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~TRA

    Niech zabraniają..., aż dojdzie do sytuacji, że co poniektóre firmy będą się trzymać z dala od Linkusa i OpenSource, bo będzie to pachnieć kłopotami. I kto an tym utraci? Microsoft? Uważacie, że Linuks jest tak mocno ustawiony, że nie potrzeba mu wspólpracy z resztą świata?

    Jestem daleki od takiego skrajnego myślenia. Póki co Windowsów jest więcej, Linuksowcom też powinno zależeć, aby integrować systemy ze sobą.

    Przecież nie chodzi o to aby był jeden system. Nigdy tak nie było i nie będzie. Naważniejsze jest aby systemy informatyczne mogły ze sobą "gadać".

    I chyba o to Novelowi chodziło. Porozumiene z Microsoftem miało się przyczynić integrowaniu się tych systemów - i nie patrzcie na to tylko z pocyji, że windziarze coś mieli na tym zyskać, ale wręcz odwrtonie.

    Jasne jest, że nikt tak naprawdę nie wiem jakie były ich zamiary. Należy jednak zastanowić się czy taka drastyczna decyzja jaką chce podjąć FSF na pewno przyniesie korzyść Linuksowemu światu...

    03-02-2007, 21:07

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~...

    TRA

    Wiesz takie microsoftowe myślenie...
    A jak ktoś łamie zasady licencji microsoftu to microsoft nie protestuje bo boji się że się od niego odwrócą. Małe firmy jeszcze bardziej walczą z tymi którzy łamią ich licencje i wcale jakoś się nie przejmują że ktoś się na nich obrazi. To jest walka a nie akcja charytatywna !!! Firmy zarabiają na open source tyle samo co microsoft na swoim zamkniętym gniocie a nawet więcej. Przestudiuj sobie wyniki finansowe IBM czy RedHata !

    03-02-2007, 21:20

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Durny

    Co za durny tytuł?! Czy aby nie obowiązuje zasada domniemania niewinności? Nic jeszcze nie jest przesądzone a buraki z DI myślą że pytajnik na końcu zdania ich usprawiedliwia. Bzdura! To manipulacje rodem z radia rydzyka. Rynszok, panowie redaktorzy w podrabianych dresach.

    03-02-2007, 22:23

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~kris

    @Durny
    Nie ma przymusu czytania DI. :>

    04-02-2007, 01:48

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~kris

    "Niech zabraniają..., aż dojdzie do sytuacji, że co poniektóre firmy będą się trzymać z dala od Linkusa i OpenSource, bo będzie to pachnieć kłopotami."

    Tak, lepiej od razu mieć w dupie wszystkie licencje itp. tak? Przecież "w słusznej sprawie" będzie łamana. Inaczej mówiąc, chcesz żeby GPL zostało uznane za tyle warte co papier toaletowy, bo M$ chce się "integrować"? ;)

    04-02-2007, 10:48

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~harry666t

    pomyślmy, podumajmy, zamiast gryźć się i klnąć.

    rozważmy sytuację: FSF nie zabrania Novellowi dystrybuowania susłów. Novell brnie dalej w umowę z M$. Ponieważ ma na to pozwolenie, używa opatentowanych technologii M$ w swoich produktach. Umowa wygasa w 2009 (o ile dobrze pamiętam) i M$ wnosi 300 tysięcy pozwów przeciwko Novellowi i jego userom. Novell martwy?

    Inna opcja: kto jest klientem Novella, a kto nie jest? Jeżeli używam openSuSE, to jestem klientem? Czy tylko w przypadku SLE{D|S}? Uwaga: a jeżeli jakiś koleś weźmie źródła jakiejś paczki ze SLEDa (muszą być dostępne publicznie przez conajmniej 3 lata, zgodnie z GPLv2), powiedzmy tej, w której są używane opatentowane przez M$ rozwiązania, i skompiluje je sobie, nie będąc klientem Novella - M$ ma prawo go pozwać!

    Mój wniosek z powyższego: w chwili gdy Novell w którymkolwiek ze swych produktów, objętym licencją GNU GPLv2 (wiele innych licencji ze słabszym copyleftem by na to legalnie pozwoliło) umieści M$owe rozwiązania oparte o M$owe patenty, de facto paczka przestaje być wolna. Tak więc Novell nie mniej, nie więcej, jak złamie postanowienia GPLv2. A zgodnie z zapisami licencji - w tej właśnie chwili Novell traci WSZYSTKIE prawa, które mu (i wszystkim innym) GPL zapewnia: prawo korzystania z produktu, modyfikacji, sprzedaży i dystrybucji. Niezależnie od tego czego chce Novell, czego chce M$, i czego chce FSF - Novell łamie postanowienia GPL i jeśli ta licencja znaczy coś więcej niż jakieś ideologiczne pieprzenie, wkrótce nie powinien mieć prawa istnienia (no bo istnieje w zasadzie tylko dzięki Linuksowi). Novell martwy?

    Zdaje mi się że Novell nieświadomie, ale za to na własne życzenie, stał się bohaterem tragicznym tego współczesnego dramatu prawniczo - ideologicznego.

    Nie jestem nastawiony anty-novellowo, ani anty-fsfowo. Nie jestem już nawet tak bardzo nastawiony anty-M$owo, jak bardzo jednak jestem nastawiony anty-patentowo, tego ku*wa pojęcia nawet nie macie.

    04-02-2007, 12:31

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~TRA

    Nie samym Linuksem Novell żyje.

    04-02-2007, 21:11

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy