A co ma do GPLv2 prawo patentowe? Właśnie po to zaczęto prace nad v3 bo w v2 dochodzi do paradoksalnej sytuacji, gdy software jest zgodny z GPLv2 a (literalnie) a pomimo tego nie może być wolny (w USA) z uwagi na prawo patentowe.
A FSF po prostu wskazuje na Novella jako na 'winnego' gdy tymczasem sami pokpili sprawę nie modyfikując licencji przez 15 lat.
Novell dogadał się z MSem nt. 'nie będziemy pozywać waszych klientów za nasze patenty' i tyle.
nikodem - faktycznie, zasięgnąłem nieco wiedzy z innych źródeł niż własna interpretacja postanowień GPLv2, i wygląda na to, że wynalazek Stallmana - copyleft w wersji z "dwójki" - faktycznie przed takim akurat zniewoleniem oprogramowania nie chroni =/ Oczywiście userzy nadal mają wybór - zapewne większość w obliczu Novella kłopotów z GNU będzie po prostu unikać zniewolonego softu na GPLv2.
Ale za to w końcu zrozumiałem potrzebę powstania GPLv3. Do tej pory byłem do tej licencji nastawiony dość sceptycznie - można powiedzieć, nie wiedziałem co sądzić o tz. "ochronie przed tivoizacją" czy zakazie wbudowywania zabezpieczeń DRM. Na to jednak wygląda, iż ideologicznie najbliżej mi do FSF i GNU.
Stallman nawet powiedział, że to dobrze, że Novell zawarł tą umowę z M$ właśnie teraz, bo obecny tekst szkicu GPLv3 również by tego porozumienia nie zablokował.
harry666t: dokładnie tak. Co więcej - powiedział był, że w świetle GPLv2 to porozumienie Novell-MS jest jak najbardziej poprawne.
Novell może mieć problemy gdy programy zaczną się pojawiać pod GPLv3. No, ale to już broszka Novella (naważyli piwa to niech teraz piją).
To się nazywa podcinanie gałęzi, na której się siedzi. Bo kto, jak nie Novell pchnął z kopyta prace na desktopowym Linuxem. Czyli mamy rozumieć, że Linux ma już na zawsze pozostac domeną dłubaczy w kodzie? Bo mi się wydawało, że aby Linux stał się powszechniejszy to musi być dobra wersja desktopowa z dużym wsparciem kapitałowym. Jest co prawda świetne Ubuntu ale to za mało. Dzisiaj Novell jest bee, a kto będzie następny? IBM? I co potem? Potem zostanie tylko popiół.
Kto napisał taki bzdurny artykuł? FSF nie jest właścicielem linuksa i linux kernela. FSF nie jest właścicielem licencji GPL, jedynie nią zarządza i bezpłatnie udostępnia. Obecna licencja GPL v2 pozwala novellowi na takie działania jakie podjął.
FSF moim zdaniem słusznie uznał, że porozumienie powoduje nierówne traktowanie użytkowników, co jest w intencjach twórców GPL działaniem naruszającym wolność oprogramowania. Dlatego FSF stara się w kolejnej wersji GPL v3 umieścić zapisy, które zapobiegną działaniom jakie przyjął novell. Btw. ze względów praktycznych, przejście linux kernel na GPL v3 jest obecnie niewykonalne. Ale wiele projektów oprogramowania towarzyszącego zapowiedziało już chęć przejścia na GPL v3, co postawi firmy typu novell w trudnej sytuacji, gdyż odetnie je od bezpłatnego społecznego supportu.


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |