A jak mam niby grac? Pod Linem? W tetrisa? na Mac OS'ie? Nie mam wyboru. Mozna uznac ze w zasadzie pod te sysy gier nie ma. Moja maszyna spokojnie lyknie ten badziew, a DMR HDMI czy jak sie to zwie podobno nie jest zadnym problemem, mozna odpalac wszystko jak leci. Inne os'y sa fajne do biura. Jak zaczna wychodzic tytuly pod dx10 trzeba bedzie sie przesiasc. Wielu zwolennikow open source nie bierze pod uwage tego, ze ludziom po prostu nie chce sie marnowac czasu na uczenie sie systemu. Ja wole w tym czasie pojezdzic na motorze, pograc na gitarze, albo pomietosic dziewczyne, a nie pi***c sie z kompilowaniem paczek, sraczek i cholera wie czego. Probowalem na mojej maszynie zainstalowac kilka nowszych dystrybucji z ciekawosci, bo kiedys bawilem sie slackiem jak jeszcze mialem pentium 75. Kazda sie wysypala. SUSE 64-bitowy gleba, Knoppix po jakichs 10 sekundach wisi, slackware 10 tez sie przewraca, Fedora core to samo. Sorry, ale nie chce mi sie, jest duzo ciekawszych rzeczy w zyciu na ktore mozna marnowac czas. Top end niestety nie zre open source'a. Ciecie z rednmont dawno przejeli duza czesc rynku, teraz nie da sie wiele zrobic, trzeba to przyjac jak facet i z tym zyc, albo nie pie***c i zabierac manaty do innej piaskownicy. Jak bym nie gral to kupilbym mac'a. Niestety nie zanosi sie na to mimo, ze mam 30 lat.
@ Nasty i Tomy M.:
Też się zajmuję grafiką. Tylko od 5 lat, za to chyba bardziej poważnie, mimo że hobbystycznie. Zaczynałem od Win 98 SE, w 2004 r. musiałem się przesiąść na XP. Po co XP? A choćby:
- Win 98 nie potrafi przydzielić aplikacji więcej pamięci niż 256 MB. Masz maszynę z 2 GB RAM-u, otwierasz za pomocą XnView lub IrfanView obrazek, który zajmuje raptem 300 MB - 100 megapikseli, nic specjalnego i g...o. Dobrze, jeśli Winda nie pada (z IrfanView masz to gwarantowane).
- Win 98 nie obsługuje poprawnie dysków ponad 128 GB. Jeśli padnie i po restarcie próbuje skanować dysk, zamiast dużej części swych plików i katalogów widzisz jakieś dziwne hieroglify, a z danymi raczej możesz się pożegnać. Ontrack pomoże, ale nie zawsze.
- Win 98 SE nie obsługuje NTFS i plików większych od 2 GB, więc np. obrazu dysku DVD nie zrobisz.
- O "wywrotności" Win 98 SE obsługującego "wypasiony" sprzęt i sterowniki do niego (np. profesjonalny skaner) już nie wspominam.
Chyba starczy?

@neozdrada: No i nie podałeś ŻADNYCH argumentów, dlaczego warto zmienić Win98SE na XP. Archaiczny? I co z tego, że ma kilka lat na karku, skoro DZIAŁA DOBRZE. Z niełatanymi dziurami bezpieczeństwa idzie sobie poradzić - dobry firewall i jesteśmy chronieni.
Nie dajmy się ogłupić propagandzie. Nie trzeba używać zawsze najnowszego systemu. Po co? Coś wnosi poza cukierkowym interfejsem? A ten interfejs coś nam usprawnia, przyspiesza pracę?
System operacyjny jest tylko od tego, żeby DZIAŁAŁ - czyli pozwalał uruchamiać inne programy i robić co się podoba. Na Win98SE wciąż można robić prawie wszystko (Skype niestety nie działa). WinXP po prostu nic więcej nie wnosi, a Windows Vista jest krokiem wstecz - odbiera użytkownikowi kontrolę nad komputerem.
Ja również używam Win98SE i nie narzekam bardziej, niż gdybym miał używać XP. Ale tak, będę się przesiadał. Tylko że nie na WinXP, ani Vistę, tylko na nowszego i lepszego od Windowsa Linuxa. Zacznę od sprawdzenia dystrybucji Freespire (wolna wersja Linspire - byłego Lindows), bo jest od razu prekonfigurowana dla końcowego użytkownika, który nie koniecznie chce spędzać dużo czasu na niekończące się dopieszczenie systemu. Lubię jak system działa i nie muszę się nim bawić, a ta dystrybucja powinna mieć prawie wszystko od ręki, włącznie z estetycznym wystrojem.

"Trzeba w każdym razie przyznać, że oczekiwanie na następcę Visty przedłużyło się cztery lata"
Chyba na następcę XP, nie wydaje mi się żeby ktoś już oczekiwał na następcę systemu, który dopiero wchodzi do sprzedaży :-)


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.