@ kayo
pewnie maja serwery oparte na prockach Intel 386 sx ;) albo sa tak zmulone "reklamami" ;)
a na deser tylko "glupiec wysyla wiadomosci HTML E-mailem" nie dosc ze taka przesylka wazy jak "slon" przynajmniej wartosc tekstu 10-o krotnie przerasta to naraza na odbiorce na ataki na system ja jak dostaje to cos "konwertuje w TXT" przeciez E-mail to glownie tekst i ewentualnie zalaczniki a nie zeby mi 1-m mailem zatkac cale zasoby powierzchni konta e-mail
moj wykladowca ktory widzial e-maila od studenta przesylke e-mail w formie html traktowal jako "SPAM" i nie czytajac szlo to do kosza nawet sobie moj wykladowca zrobil wewnetrzy domowy serwer e-mail (zbierajacy z kont zewnetrznych przesylki) dzialajacy pod linuxem a skrypt ktory mial za zadanie weryfikacji naglowkow txt czy html jesli naglowek e-maila byl w formacie html to automatycznie zostawalo to odfiltrowane ">/dev/null" jedynie mial log ze nadawca x wyslal wiadomosc ale nie spelniala wymogow .. a jesli e-mail byl w formacie txt to juz ladowal na wewnetrznym "serwerze" do odbioru :)
szczerze html to dobre do prezentacji na stronie "www" a nie na e-maile :)

Przecież wynika to tylko i wyłącznie z filtrowania nieznanych danych przychodzących. Normalne i potrzebne. Pan redaktor Maj pogoogla za hasłem XSS, a potem przemyśli sprawę.
News takiej samej wartości, jakby nagle publikować straaaaszną wieść, że DI psuje komentarze obejmując je odpowiednim znacznikiem HTML. Kumam, że programista jakikolwiek DI odwiedził kiedyś (po kodzie strony sądząc było to bardzo dawno) i wiedzy technicznej deficyt, ale proszę uwierzyć komentatorom - to nie jest żaden news.
Wejściowe dane od użytkownika (ciąg znaków będących załącznikiem HTML) przed dołączeniem do kodu wynikowego strony w webmailu _trzeba_ obrobić. Ci którzy tego nie robią błądzą.
@houston: no i takie podejście do wiadomości HTML, jak prezentował Twój wykładowca jest doskonałe. Usuwać usuwać i kasować!
A wracając do onetu, ciekaw jestem skąd spamerzy polskojęzyczni (dwóch) poznali adres mojej oneciej skrzynki służącej tylko do testowania mojego serwera (na wypadek odbierania przez onet, więc nigdy z tam tąd nie wysyłałem). Wydaje mi się, że gdzieś dali ciała i wyciekła lista adresów, bo local part nie przypomina żadnego słowa (ciąg kilku losowych znaków). Co więcej nie komentowałem niczego na onecie będąc zalogowanym. Wydaje mi się, że albo gdzieś kiedyś wyciekła lista maili (ale się nie przyznają), albo brakuje zabezpieczenie przed masowym wysyłaniem na losowe local_party (wątpię).


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.