Całe szczęście, że przepisów nie tworza jacyś niedouczeni policjanci z gór. :)
Miałem podobny przypadek w Urzędzie Skarbowym w Gdyni.
Pani urzędnik zakwestionowała moje wydruki wpłat z mBanku. Pogroziła, pomarudziła... kazałem jej sie douczyć (był bardzo zbulwersowana moja 'bezczelnością'). Wyszedłem (Drzwiami nie trzaskałem, choć miałem ochotę).
Po tygodniu wróciłem wyjaśnic właściwa sprawę.
Pani urzędniczka jakby o temacie zapomniała i juz nie kwestionowała wydruków z mBanku. Pewnie się 'douczyła' albo przełozony ja pouczył.
Problemem w Polsce jest to, że dla niektórych komputer to rodzaj maszyny do pisania albo do gier i niebardzo potrafią sobie wyobrazić, że przez Internet mozna zawierać powazne i wiążące tranzakcje.
Maciek
Dokument elektroniczny-nie wymaga pieczątki ani podpisu. Ale to tylko w http://www.bankier.pl/sp/netrider


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |