A w sumie… Moża przez jeden dzień się powstrzymać i przy okazji sprawdzić, czy się nie jest uzależnionym. :> A jeśli przy okazji G przemyśli swoją politykę… Tyle, że należałoby zabojkotować też Yahoo i inne przeglądarki.
Nawiasem mówiąc, ostatnio kilka razy lepsza od Googla okazała się… Wikipedia! Od razu rzetelne informacje i sprawdzone linki.
Zgadzam się z przedmówcami. Czy to jakaś nagonka jest czy co na google. Firma dobra, chce jak najlepiej, pracują w niej młodzi ludzie chcący dobra , w swoich pomysłach była pierwsza a ludzie to potrafią być zawiśni. Ciekaw jestem czy gdybyś był takim wynalazcą jakie byś rozwiązania wprowadził, i czy by udało Ci się tak jak google. Zawsze się znajdzie ktoś komu za Chiny nie dogodzisz :)
Jeden dzien zrobi wam roznice? I co tu ma do rzeczy MS? Ich MSNa tez mozna w ten dzien z tego samego powodu zbojkotowac. Korona wam z glowy spadnie jak przez jeden dzien dacie gigantom do zrozumienia co sadzicie o wspieraniu totalitaryzmu? A moze zwyczajnie macie gleboko, skoro was to nie dotyczy?

Pomyślcie trochę zanim coś napiszecie. Wedułg was jak czują się ludzie których traktuje się jak debili i chce na siłę ogłupić z pomocą google?
Ciekawe co wy powiedzielibyście gdyby ktoś chciał za was myśleć i to do tego stopnia, że google polska zwracało by wyniki jedynie o dwóch wybawicielach narodu braciach K..urduplach i ekonomicznej potędze - Polsce a 90% innych stron podpadałoby pod cenzurę polityczną bądź światopoglądową.
Czytam te komentarze i najbardziej nie mogłam z ostatniego. To nie oni są odpowiedzialni za taki stan rzeczy tylko władze ludowe w Chinach. A co z innymi firmami gigantami, nie mamy pić wody, nie mamy jeść jakiś jarzyn w tym dniu, bo jakaś firma produkuje je w Chinach. Też nie popieram totliatryzmu, ale czy w ten sposób komuś pomogę nie sądzę. W odróżnieniu do Ciebie jeden dzień mnie zbawia. Bo dzięki google mam najświeższe wiadomości korzystałam z ich usług od samego początku. A czemu np nie mam korzystać z onetu, dziennika, wp, itp bez sensu, czyny nie słowa Pozdrawiam i miłych walentynek Ala
do rm-i nie wiem ale uważam że każdy ma serce i umie odróżniać dobro od zła, nie potrzeba mu żadnych protestów, czy przykazań, czy komentarzy, każdy z nas czyta wiadomości, kazdy z nas wie jaka jest sytuacja, a czy oni tym protestem nie narzuacają swojej woli skoro juz i tak weszlismy na ten temat, jakbym sie urodzil chinczykiem albo tybetanczykiem pewnie bym wiecej wiedzial, tak tylko moge sadzic ze to sa szczere slowa ale czy jestes na 100% ze tak jest, nie sądzę. Poza tym Google robi wiele dobrego ale jak zwykle o tych dobrych rzeczach szybko sie zapomina, odwrotnie jesli coś mu nie wyjdzie to odrazu trzeba go zgnioc i skopac. Nikt nie jest święty. Ja nadal bede korzystal z google i nie jestem jakims maniakiem na tą firme. To tylko narzedzia, trzeba sie nimi umiejetnie poslugiwac, nie chcesz nie musisz kazdy ma wybor. Nikt nas nie jest niczyim niewolnikiem.
@Swiety - wiele dobrego? Tia, podobnie jak takie firmy jak Nike, Rebook, czy CocaCola. Tylko jakos dziwnie wychodzi bilans globalny. Typowy marketing - tam gdzie dobroczynnosc jest oplacalna robic ją dla PR, tam gdzie bardziej sie oplaca gnoić ludzi - równie chętnie, tym razem nie dla PR a dla lepszych warunków.
Pewnie, że nie da się żyć wirtualnie i każdy ma swoje za skórą, im większy, tym łatwiej znalezc to coś i tym mocniej to śmierdzi. Ale to nie znaczy, że trzeba to kompletnie ignorować.
Czytam ale nic z tego nie rozumiem święto Walentykowe jest święte, google jest google, Tybet jest Tybetem i koniec. Po pierwsze nie zyjemy w raju , mam nadzieje ze wszyscy do niego dązymy. Vilk jesli jestes taki dobry, to weź wszystko co masz i rozdaj biednym Tybetańczykom, ucieszą się. A wiadomo ze zyjemy w swiecie gdzie rządzi pieniądz, ktoś ma ich wiecej i ktos ma ich mniej. Zawsze tak było, ale wiadomo ze to jest zle i kazdy o tym wie. Wiec poco Vilk robisz wywody. Rozmawiamy o google a Ty traktuejesz jak na glupkow. Przeciez wiemy ze w Chinach pierwsza byla Coca Cola, a jakby to byla np Twoja firma. To jest ich wybor a to jest Twój wybór, nie podoba mi sie wtedy ze ktos odbiera mi prawo decydowania o mnie co jest sluszne a co nie bo wiekszosc tak mowi. Dzisiaj moge byc na tak a jutro u znam ze to zle i nic nikomu do tego. Gazety robia to codzienie dzis pisza i obrazaja jutro przeprszaja, ale i tak maja podowjny zysk. To samo jest z dziennikiem zeby miec temat pisza bzdury. Przekazuja tylko dalej tresci, skrocone, niech zatrudnia detektywa jedzie tam namiejscu zda relacje. Z plotek sie nie zbuduje rzetelnej odpowiedzi.
@Eni - znajdz sobie przelącnzik między dwoma wymiarami i światem realnym i przełącz z pozycji pierwszej na drugą. Widzisz w tym co napisałem zdanie "Pewnie, że nie da się żyć wirtualnie"? A widzisz róznicę między popadaniem w skrajnosci (w ktorąkolwiek storne - zarowno skrajną niechęć jak i skrajne poparcie), a zwyklym gestem? Nikt tu nie mowi o rozdaniu wszystkiego, a o prostych gestach, prostych wyborach. O jednym dniu, a nie o samobiczowaniu. Czytaj ze zrozumieniem i mysl perspektywicznie, a nie w kryteriach zero-jedynkowych.
OK, OK. Ale jednego nie wzięliście pod uwagę : Google zawsze były postrzegane jako przyjazna , dająca się lubic lub przez niektórych nawet kochać (sic!) firma NIEKOMERCYJNA. To oni zaczęli z potężną objętością poczty, strona nie jest przepakowana banerkami, dają za darmo dużo i dobrze ( bez skojarzeń :D ). Problem nie dotyczy tego że w Chinach jest jak jest : problem dotyczy strzału jaki przeżyli fanatycy po uświadomieniu sobie że Google robią to dla większej kasy chociaż nie muszą, mają jej aż nadto. A teraz? Proces jest nieodwracalny. Do niedawna każdy był dumny z konta na Gmailu, teraz ci sami ludzi pytają "Po jaką cholerę mam być wiecznym beta-testerem?" nagle się okazuje że wszystko jest wciąż w wersji beta, wciąż testowane i doskonalone dzięki pracy setek tysięcy internautów którzy jeszcze się z tego cieszyli. Ba ! Byli z tego dumni :) To było naprawdę ewenementem. Było...Teraz oczywiście dalej będziemy wszyscy Googli używać, a jakże. Ale fanatyzm chyba opadł i raczej nie wróci. Zaczął się krytycyzm: DesktopSearch3 niebezpieczny, możliwość podglądu kamer przemysłowych niebezpieczna itd.itp. Myślę że Google straciło tzw. "rząd dusz" a co z tego wyjdzie dalej? Zobaczymy. Dla mnie to już nie będzie ta sama firma , straciła to co ją wyróżniało : niezależność i wizerunek firmy przyjaznej wszystkim internautom. Chiny mają swoją Złotą Tarczę, nadgorliwość googli nie była potrzebna
itede, itepe........temat rzeka :)

Swiety - jasne :) Gdybyś w CHRL w sposób nieprzychylny skomentował np. propagandowy obraz chińskiej rzeczywistości to mógłbyś z pomocą amerykańskiej korporacji trafić za to do lochu na 20 lat - żeby managerowie mogli utrzymywać zyski na odpowiednim poziomie a politycy odpowiedni obraz świadomości społecznej. Jeśli pytasz czy ktoś protestem który jest nieobowiązkowy i jednodniowy nie nażuca swojej woli innym - to chyba ześwirowałeś.
Napisz do Google, CISCO, Microsoft i Yahoo na ile wycenili życie jednego Chińczyka, ilu są w stanie poświęcić dla utrzymania zysków na odpowiednim poziomie. W sumie to nie musisz pisać - bo sam ci powiem. Poświęcą tyle aż ich PR ucierpi tak że zaczną odnotowywać spadek dochodów w innych rejonach. Twierdzisz, że to filantropi HA! Gdyby groziło im zmniejszenie zysków to w polsce zrobiliby to samo co w Chinach. Tam szefem nie jest matka teresa z kalkuty tylko ludzie po MBA. Wszystko mają wyliczone w oparciu o rachunek zysków i strat. To już nie jest to samo google, nie ma już "DON'T BE EVIL"... choć google dalej usługi ma jedne z najlepszych.
@osiaq - offtopic: "To oni zaczęli z potężną objętością poczty" - zaczynasz pisac o Google, ale juz po chwili piszesz o św. pamieci Nortwindzie, ktory juz gdzies kolo '97, '98 dawal konta email/www o teoretycznie nieograniczonej powierzchni. Jesli chodzi o nadal funkcjonujace firmy, to przez GMailem byly tez Walla i SpyMac.

![]() | ![]() |
![]() | ![]() |