KE: Rozmawiamy z Microsoftem o przedłużeniu umowy licencyjnej

05-04-2011, 07:32

Bruksela nie pozostała głucha na słowa krytyki płynące szerokim strumieniem pod jej adresem. Przyznała, że rozmawia z Microsoftem, ale jest zdeterminowana, by pieniądze podatników nie zostały zmarnowane.

W zeszłym tygodniu informowaliśmy w Dzienniku Internautów o spotkaniu unijnych urzędników, do jakiego miało dojść w grudniu zeszłego roku, podczas którego ustalono, że na komputerach użytkowanych w instytucjach unijnych zainstalowany zostanie system operacyjny Windows 7. Miałoby się to odbyć bez przetargu. Powód jest prosty - obecnie posiadane przez Unię Europejską licencje umożliwiają takie przejście. Trzeba się tylko spieszyć, gdyż wygasają one z dniem 31 maja br.

>> Czytaj więcej: KE przesiądzie się na Windowsa 7 bez przetargu?

Nie brak było słów krytyki pod adresem Brukseli, że zamierza ona nie tylko bez przetargu przyznać Microsoftowi ogromny kontrakt, ale także związać się z monopolistą na kolejne kilka lat. Zarzucono jej, że walczy z wielkimi firmami, a sama zamierza dalej być od nich zależna.

Komisja Europejska krytykę zauważyła i po pierwsze poinformowała, że faktycznie rozpoczęła rozmowy z amerykańskim koncernem na temat przedłużenia licencji. Miały się one zacząć 24 marca, czasu jest więc naprawdę niewiele.

Sonda
Czy KE powinna przesiąść się na Windowsa 7 bez przetargu?
  • tak
  • nie
wyniki  komentarze

Antony Gravili, rzecznik KE odpowiedzialny za Administrację Międzyinstytucjonalną, powiedział, że Komisja jest zdeterminowana, by uzyskać najlepsze pod względem finansowym rozwiązanie. Ma w tym pomóc duża skala zamówienia, mowa jest bowiem o 36 tysiącach komputerów - podaje serwis PC World. Jest jednak zastrzeżenie do umowy - ponieważ zamówienie ma zostać przyznane bez przetargu, maksymalna jej długość nie może przekroczyć trzech lat.

Karsten Gerloff, dyrektor Free Software Foundation Europe, na planach Komisji Europejskiej nie zostawia suchej nitki. W przesłanym do PC World e-mailu pisze, że w tym momencie Agenda Cyfrowa czy Europejskie Ramy Interoperacyjności nie są warte nawet papieru, na którym zostały wydrukowane.

Historia walki Brukseli z amerykańskim gigantem jest długa, Komisja nieraz już postawiła na swoim. Tym bardziej może dziwić, że promując alternatywne rozwiązania i zalecając państwom członkowskim neutralne podejście w zakresie sprzętu czy oprogramowania, sama wybiera monopolistę. Każe to zadać pytanie, jakie są faktyczne motywy działania KE. W końcu o tym, że licencje kończą się 31 maja, wiedziano wcześniej niż 24 marca, gdy rozpoczęto rozmowy z Microsoftem. Czasu na rozpisanie przetargu było odpowiednio dużo.


Źródło: PC World, Dziennik Internautów
  
znajdź w serwisie

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Wrzesień 2019»
PoWtŚrCzwPtSbNd
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30