Karać telemarketerów za natrętność? Przepisy w drodze

15-09-2014, 09:24

Będą kary za natrętny telemarketing, a przynajmniej jest na to szansa. Prace mają być już prowadzone w Sejmie.

Jest wielu ludzi, którzy mają dosyć telemarketingu. Jest to szczególnie irytujące, gdy telemarketer jest arogancki (to się zdarza) albo gdy czekasz na ważny telefon i niestety nagle dzwoni ktoś, kto chce Ci sprzedać noże. Wielu ludzi chciałoby raz i skutecznie zablokować takie telefony. Prace nad przepisami już trwają, choć istnieją różne doniesienia na temat szczegółów.

Skąd będzie wiadomo, kto sobie nie życzy?

Przed weekendem Dziennik Polski donosił, że prace nad przepisami rozpoczęły się w Sejmie. Przepisy mają wprowadzić ogólnopolską bazę danych, do której wpiszą się osoby chętne na rozmowy z telemarketerami. Telemarketerzy nie powinni więc dzwonić do osób spoza tej listy. Jeśli to zrobią, zostaną ukarani. Zwolennikiem takiej ustawy ma być poseł Tadeusz Aziewicz, który twierdzi, że istnieją już założenia ustawy (zob. Gazeta Prawna, Będą kary dla natrętnych telemarketerów. Posłowie pracują nad nowymi przepisami).

Podobne informacje podaje Gazeta Wyborcza, ale z jedną istotną różnicą. Z jej informacji wynika, że ustawa ma wprowadzać ogólnopolską bazę osób, które nie życzą sobie telefonów od marketerów (tak więc mowa o modelu opt-out, a nie opt-in). Ponadto według GW w prace nad ustawą zaangażowany jest Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych (zob. Świat bez namolnych telemarketerów. Oto, jak zniknąć z baz danych).

Dziennik Internautów postara się dotrzeć do projektu założeń, jeśli taki faktycznie istnieje. Na obecnym etapie pomysł wydaje się bardzo świeży, choć z pewnością odpowiada on na pewne społeczne zapotrzebowanie.  

zdjęcie
Zdjęcie wściekłego z telefonem z Shutterstock.com

Problemy telemarketingu

Dodajmy w tym miejscu, że z telemarketingiem wiąże się nie tylko problem namolności dzwoniących. Dziennik Internautów nie od dziś twierdzi, że telemarketing ma lukę bezpieczeństwa, która pozwala na wyciągnięcie pewnych wrażliwych danych osoby, do której się dzwoni. Słyszeliśmy już o wykorzystywaniu tej luki przez oszustów, którzy wyłudzali pożyczki na dane klientów sieci GSM.

Warto też zauważyć, że poseł Jarosław Zieliński wystosował kiedyś interpelację do ministra cyfryzacji w sprawie rejestrowania przez niektóre firmy i instytucje rozmów klientów z ich biurami obsługi. Poseł zauważył, że w telemarketingu widoczna jest asymetria między traktowaniem klienta i firmy. Klient musi się zgodzić na nagrywanie rozmowy, jeśli w ogóle chce coś załatwić przez telefon. W rozmowie mogą być ujawnione różne wrażliwe informacje, które są utrwalane i potem przechowywane, ale tak naprawdę nie stanowią potwierdzenia zawarcia umowy.

Sonda
Czy telemarketerów należy karać za dzwonienie do osób, które sobie tego nie życzą?
  • tak
  • nie
  • nie mam zdania
wyniki  komentarze

Problem zauważony przez Zielińskiego jest najczęściej tłumaczony dobrem klienta. "Nagrywamy, żeby można było wyjaśnić pomyłki i spory" - mówią operatorzy. Potem jednak słyszymy o tym, że nagrania bywają tajemniczo kasowane, szczególnie wówczas, gdy odsłuchania nagrań chce klient. Warto w tym kontekście pamiętać, że mamy prawo nagrywać rozmowy po swojej stronie, choć oczywiście nie zawsze będziemy na to gotowi. Telemarketerzy potrafią też błędnie sugerować, że klient nie powinien nagrywać rozmowy.

Są obecnie pewne sposoby, by uniknąć telemarketingu, ale jeden z nich związany jest właśnie z nagrywaniem. W komentarzach pod tekstami DI ktoś kiedyś poradził, aby odbierając telefon, mówić od razu "Nie zgadzam się na nagrywanie rozmowy". W tym momencie rozmowa się kończy. Miałem okazję wypróbować to kilka razy i za każdym razem działało.


  
znajdź w serwisie

RSS  

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Wrzesień 2020»
PoWtŚrCzwPtSbNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930