Jesteś blogerem? Zobacz, jak szybko zniszczyć swoją karierę

22-10-2012, 10:54

Jak szybko zniszczyć lata pisania i rozwijania bloga? To nie takie trudne. Wystarczy wciąż powielać kilka popularnych błędów...

Jestem blogerem z krwi i kości. Prowadzę od lat bloga, który zanotował już łącznie dziesiątki milionów odsłon. Nie miałem dobrych wzorów, nie czytałem poradników "jak zostać blogerem w tydzień", a moi znajomi dziwili się, że tracę czas na pisanie pamiętnika. Dziś dziwią się, jak można tyle zarabiać, pracując od czasu do czasu przed komputerem.

BlogWiecie pewnie dobrze, że zanim będzie lepiej, najpierw musi być trochę gorzej. Bycie blogerem jest początkowo do kitu. Nikt nie czyta tego, co piszecie, a do tego nie wiadomo, czy to się kiedykolwiek zmieni. Łatwo przestać pisać po tygodniu albo miesiącu, choć na efekty można czekać nawet rok. Niewielu potrafi tyle wytrwać.

Jednak nawet jeśli uda się Wam przetrwać tak długo i nie porzucić bloga, naprawdę niewiele trzeba, by zrujnować swoje internetowe osiągnięcia. Czytelnicy i reklamodawcy nie odejdą od razu, ale podstawowe błędy można popełniać wielokrotnie, ostatecznie skazując się na niepowodzenie.

Porażkę zapewni sumienne przestrzeganie poniższych reguł:

Przestrzegaj reguł

Nie po to pisze się bloga, by podążać za utartymi schematami. Podobnie jak w przypadku większości biznesów internetowych, ciągłe innowacje są niezbędne, by "utrzymać się na powierzchni". Przestrzegając reguł, będziesz po prostu jednym z tysięcy autorów, którzy to robią.

Również poniższe rady, choć w większości przypadków słuszne, czasem po prostu się nie sprawdzą. Pomimo tego, że znajdziesz tu moje opinie, będące efektem lat pracy, staraj się sam zrozumieć, co jest dla Ciebie dobre i wybieraj mądrze.

Pisz o tym, na czym się nie znasz

Wszyscy piszą o komputerach, więc i ja muszę! Albo założę tysięcznego bloga o modzie! Co z tego, że nie odróżniam skrótu RAM od CPU, a do sklepów z ubraniami wchodzę tylko od święta. O czym innym można pisać?

Jeśli na swoim blogu poruszasz tematy, które są dla Ciebie czarną magią, czytelnicy bez problemu to wyczują. Twoje wyssane z palca opinie może i zyskają popularność (choć prawdopodobnie nie), ale jedynie jako przykład tego, jak można się skompromitować.

Nie inspiruj się, kopiuj

Właściwie po co się na czymś znać, skoro można napisać to samo, co wszyscy? Odpowiedź jest prosta: bo inni o tym już napisali, a w związku z tym, nikt nie ma potrzeby czytać tego po raz kolejny u Ciebie na blogu. Zresztą, gdzie tu frajda?

Mimo to wciąż możesz myśleć, że warto napisać na swoim blogu krótki wpis o tym, że pojawił się nowy Windows, kolejny iPhone czy jeszcze cokolwiek innego. Jeśli nie masz nic do dodania w internetowej dyskusji, po prostu nie trać swojego czasu i poszukaj przycisku kasowania bloga.

Nie słuchaj użytkowników

Co tam czytelnicy... to Ty rządzisz na swoim blogu, prawda? Jest niewielu blogerów, którzy mogą sobie pozwolić na ignorowanie opinii użytkowników, a tak naprawdę żaden z nich tego nie robi. Oczywiście trzeba samemu wiedzieć, po co się pisze i dla kogo, jednak komentarze jak nic innego pozwalają się zorientować w tym, czy rzeczywiście wszystko idzie tak, jakbyśmy tego chcieli.

Angażowanie się w dyskusje jest jeszcze ważniejsze w przypadku tzw. mikroblogów, czyli również witryn społecznościowych, jak Facebook czy Twitter. Zostały stworzone po to, by można było łatwiej nawiązywać nowe znajomości, więc korzystaj z tego, a nie tylko "wpychaj" tam swoje informacje i reklamy.

Kasuj komentarze

Sonda
Prowadzisz swojego bloga?
  • Tak
  • Nie
wyniki  komentarze

Skoro już przy komentarzach jesteśmy, warto przystanąć na chwilę przy problemie kasowania niewygodnych wypowiedzi. Czy da się prowadzić znaną witrynę i nie usuwać żadnych komentarzy? Prawdopodobnie tak, choć nie byłoby to łatwe z oczywistego powodu: niektóre wpisy użytkowników to po prostu spam bądź przekroczenie granic dobrego smaku czy wychowania.

Jeśli jednak to możliwe, powstrzymaj się od usuwania czegokolwiek. Nikt tego nie lubi, a szybko możesz zostać okrzyknięty panem cenzury. Dobrze też pamiętać, że na jeden skasowany komentarz przypadają trzy kolejne, które dana osoba napisze, skarżąc się na złe traktowanie.

Sprzedawaj co popadnie

Wbrew pozorom, nie każdy reklamodawca jest dobry. Oczywiście najlepiej jest, gdy promujesz produkty, o których piszesz na blogu. Ważniejsze jednak, by unikać reklamowania firm, których reputacja stoi pod dużym znakiem zapytania. Selektywnie dobierając partnerów do współpracy, z pewnością wyrobisz sobie lepszą markę.

Reklama to jednak bardzo szerokie pojęcie. O ile wstawienie banera trzeciorzędnej firmy prawdopodobnie nikomu nie zaszkodzi, to już umieszczenie "wpisu sponsorowanego" wychwalającego firmę, która właśnie przelewa Ci pieniądze, to po prostu strzał w kolano. Twoja jedyna przewaga nad dużymi portalami, telewizją czy radiem to zaufanie, jakim darzą Cie czytelnicy. Nie spaprz tego.

Czytaj także: Aktualizacja: Samsung szantażował blogerów, których wcześniej wywiózł do Berlina


Źródło: DI24.pl
  
znajdź w serwisie


RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy