Jest Firefox 6... i co z tego?

17-08-2011, 10:19

Kolejny Firefox został oficjalne wydany. Powinien być trochę szybszy i trochę bezpieczniejszy. Bardziej istotne zmiany zainteresują deweloperów. To wydanie Firefoksa jest dobrą okazją, aby powtórzyć zadane już pytania. Czy numery wersji Firefoksa mają jeszcze znaczenie?

Kiedyś wydanie nowej wersji Firefoksa było wielkim wydarzeniem. Były imprezy, liczne teksty w prasie, podniosła atmosfera. Wczoraj Mozilla wydała szóstą już wersje przeglądarki, ale w związku z szybszym cyklem wydań nie oznacza to bardzo dużych zmian. Wielu użytkowników odnotuje tylko, że ich przeglądarka sama się zaktualizowała.

Niektórzy zauważą, że zmienił się sposób podświetlania paska adresu, co ma zapewnić ochronę przed phishingiem. Użytkownicy funkcji Panorama być może zauważą szybszy czas startu. Przeglądarka powinna być trochę szybsza i oczywiście dokonano wielu pomniejszych poprawek, ale dla przeciętnego użytkownika nie są to bardzo odczuwalne zmiany.

Są natomiast nowości istotne dla deweloperów. Nowe menu Firefoksa – "Deweloper Sieci" ma dawać łatwy dostęp do narzędzi pomagających w budowaniu i debugowaniu stron bezpośrednio w przeglądarce. Deweloperzy skorzystają na narzędziu Scratchpad, które ułatwia szybkie wprowadzanie, wykonywanie, testowanie i dopracowywanie wstawek JavaScriptu w Firefoksie, bez konieczności pracy w jednoliniowej konsoli. Konsola Webowa została usprawniona dzięki funkcji auto-complete oraz wprowadzeniu opcji dostosowania lokalizacji konsoli, co pozwala deweloperowi zaoszczędzić czas.

Nowe API Window.matchMedia pomaga deweloperom optymalizować ich strony i aplikacje internetowe na wielu różnych urządzeniach i platformach. Prekonfigurowane WebSockets oraz wydarzenia wysyłane przez serwer API przyspieszają komunikację między Firefoksem a serwerami sieciowymi. Ułatwia to deweloperom budowanie bardziej responsywnych i interaktywnych aplikacji komunikujących się w czasie rzeczywistym i internetowych gier w technologii HTML5.

Mimo to wielu "zwykłych" użytkowników powiedziałoby, że nie ma powodu, by dawać Firefoksowi nowy numer wersji.

>>> Czytaj: Firefox 8 nie zainstaluje rozszerzeń bez wiedzy użytkownika

Być może więcej zmian dostrzegą użytkownicy Firefoksa na urządzeniach przenośnych. Interfejs został dostosowany do wyglądu i obsługi platformy Android, a czcionki i przyciski zostały zoptymalizowane pod tablety. Nowa strona powitalna pomaga użytkownikom w odkrywaniu funkcji takich, jak Firefox Sync, dodatki, przeglądanie w kartach i zakładki. Usprawnione renderowanie grafiki w nowym Firefoksie dla Androida daje użytkownikom szybsze przybliżanie, wyrazisty tekst oraz zmniejszoną "pikselację".

Firefox dla Androida też wzbogacono o wsparcie dla narzędzi deweloperskich. Dzięki API zdarzeń "single_touch" deweloperzy mogą budować aplikacje, które wykrywają zdarzenia dotykowe i gesty. Wsparcie dla zdarzeń "multi-touch" będzie dodane w przyszłych wydaniach.

Ponadto API IndexedDB udostępnia deweloperom lokalną pamięć dyskową danych w Firefoksie, aby tworzone aplikacje, strony oraz niewymagające restartu dodatki były dostępne offline. Dzięki temu poprawia się wydajność, zmniejsza się zużycie danych oraz użytkownicy otrzymują możliwość mobilnego korzystania z aplikacji internetowych, bez podłączenia do sieci.

Po co te numery?

Szybszy cykl aktualizacji Firefoksa sam w sobie nie jest zły, ale jak wspomniano na początku tego tekstu, informowanie o kolejnych wydaniach straciło wiele ze swojej magii.

Z drugiej strony ta "magia liczb" nie jest do niczego potrzebna. Liczą się przecież nowe funkcje. Z czasem można nawet odejść od informowania o wydaniu kolejnej wersji Firefoksa, a zamiast tego można informować o wprowadzeniu tej czy innej zmiany w przeglądarce. 

W DI wspominaliśmy już, że twórcy Firefoksa rozważali ukrycie informacji o wersji przeglądarki. Wydaje się, że użytkownik musi wiedzieć, czy jego przeglądarka jest w pełni zaktualizowana. Informacja o aktualności programu wydaje się bardziej praktyczna niż porównywanie numerków, które zmieniają się coraz szybciej.

Śledząc dyskusję na stronach Mozilli, można się jednak przekonać, że nie wszyscy są zwolennikami porzucenia numerków. Po pierwsze numerki zawsze były i zawsze można było o się z nimi zapoznać, wybierając opcję "O programie Firefox". Nikomu to nie przeszkadza.

Poza tym Firefoksa nie można porównywać z aplikacjami webowymi, których aktualizacje zachodzą w sposób płynny i niezależny od użytkownika. Przeglądarka jest wciąż instalowana na komputerze i z tego powodu użytkownikowi może zależeć na tym, aby śledzić wersje i używać konkretnej wersji (nawet starszej). Może to wynikać np. z przyzwyczajenia do konkretnego rozszerzenia, które po aktualizacji przestaje działać.

Wygląda na to, że numerki będą towarzyszyły Firefoksowi jeszcze dość długo. Sama propozycja ich porzucenia jest jednak sygnałem zachodzących zmian. Kiedyś dążono do tego, aby aplikacje internetowe upodobnić do desktopowych. Teraz proponuje się rozwiązania upodabniające programy instalowane na komputerze do usług internetowych.

>>> Czytaj: Google Chrome i Native Client - czas na lepsze aplikacje?


Źródło: Mozilla
  
znajdź w serwisie

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Październik 2019»
PoWtŚrCzwPtSbNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031