Google Play - chmurowa rozrywka w nowej odsłonie (wideo)

07-03-2012, 08:39

Google Play to nowa usługa rozrywkowa kalifornijskiego giganta, która oferuje muzykę, filmy, książki i aplikacje mobilne dla różnych urządzeń. Google praktycznie połączyła różne swoje usługi, nadając im nową nazwę, ale oznacza to usługi bardziej przejrzyste, łatwiejsze do ogarnięcia.

Mówiąc najprościej, usługa Google Play łączy:

  • Android Market, czyli sklep z aplikacjami mobilnymi,
  • Google Music - chmurowy serwis muzyczny.
  • Google eBookstore - sklep z książkami, wyrastający z usługi Google Books,
  • usługi wideo (prawdopodobnie chodzi o mało promowaną przez Google usługę Google Movies, pozwalającą na wypożyczanie filmów).

Google Play ma zatem ułatwić pobieranie i kupowanie cyfrowej rozrywki w różnej formie, ale będzie także znacznym ułatwieniem w zarządzaniu rozrywką. Google Play będzie przechowywać wszystkie dane w chmurze, zatem użytkownik będzie musiał tylko zalogować się na swoje konto, aby uzyskać dostęp do swoich piosenek (do 20 tys. utworów za darmo), przeglądać kolekcję książek, oglądać wypożyczone filmy. Dostęp może się odbywać przez urządzenie przenośne, ale można też wykorzystać webowy interfejs na komputerze biurkowym.

W USA dostępne będą wszystkie usługi wchodzące w skład Google Play. W Kanadzie i UK nie będzie dostępna usługa muzyczna, a w Australii będzie dostęp tylko do książek i aplikacji. Poza tymi rynkami Google Play będzie po prostu Android Marketem z nową nazwą. Oczywiście Google będzie się starał dostarczyć różne formy treści na całym świecie.

Czytaj: Hę? Google stworzy domowy system rozrywki?

Aby uczynić start usługi ciekawszym, Google obiecuje specjalne oferty muzyki, książek i gier w niższych cenach. To miło, choć oferta kierowana jest przede wszystkim do mieszkańców USA. Również oni najszybciej ocenią, czy usługa Google Play może zasłużyła na miano "Google iTunes", jak określili ją niektórzy komentatorzy. 

Komentujący nową usługę analitycy i dziennikarze mówią o rebrandingu. To wszystko już było, ale teraz będzie oferowane pod jedną marką. Trzeba jednak przyznać, że Google potrzebował takiej unifikacji i jest to objaw bardziej dojrzałej wizji produktów firmy.

W chwili obecnej istotny konkurent Google - firma Apple - oferuje osobno sklep z aplikacjami, książkami itd. Dla tych wszystkich usług jest jednak element spajający - urządzenie z systemem iOS. Użytkownik wie, że wszystko, czego potrzebuje, znajduje się w tym czarnym pudełku.

Sytuacja Google jest bardziej złożona. Urządzenia z Androidem mogą mieć różne funkcje, a ponadto usługi takie, jak Google Music lub Google Books, właściwie nie były od początku kierowane do użytkowników urządzeń przenośnych. Trzeba było zatem związać je w inny sposób i Google Play jest próbą zrobienia tego. Teraz użytkownicy wiedzą, że trzeba korzystać z tej usługi, aby dostać się do ulubionych mediów.

Google przestaje mnożyć swoje usługi. Zaczyna je łączyć i przesiewać, a szczególnie istotne jest łączenie usług mobilnych z webowymi. Kończy się bowiem epoka internetu desktopowego i mobilnego. Jest jeden internet, w którym drugorzędne znaczenie powinno mieć to, z jakiego urządzenia korzysta użytkownik.

Więcej o Google Play pod adresem play.google.com/about

Poniżej film, którym Google promuje swoją nową usługę:

Czytaj: Program w Android Markecie może mieć teraz nawet 4 GB


Źródło: Google Blog
  
znajdź w serwisie


RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy