Google: Nie będziemy faworyzowali Motoroli

08-11-2011, 10:40

Były szef Google'a po raz kolejny uspokaja innych producentów smartfonów, zaniepokojonych przyszłością Androida.

- Ogólnie rzecz biorąc, wszystkich naszych partnerów zapewniamy, że zakup Motoroli zostanie zamknięty, a my będziemy dalej działali niezależnie. To nie wpłynie na otwartość Androida - zapewnił Eric Schmidt, który przez dekadę kierował korporacją z Mountain View. - Nie mamy zamiaru zmieniać sposobu, w jaki funkcjonujemy.

Czytaj także: Huawei chce porozumienia patentowego z Microsoftem

W sierpniu Google zapowiedział, że zamierza kupić Motorolę za 12,5 miliarda dolarów. Konkurencyjni producenci smartfonów, którzy wykorzystują Androida, nie kryli od tamtej pory swojego zaniepokojenia zaistniałą sytuacją. W najgorszej sytuacji jest Samsung, który choć rozwija swoją platformę bada, wciąż zawdzięcza sukces głównie urządzeniom z "Zielonym Robotem".

Schmidt odniósł się również do negatywnych wypowiedzi na temat Androida, które znalazły się w opublikowanej po śmierci Steve'a Jobsa biografii. Zdecydowałem się nie komentować tego, co zostało napisane w książce po jego śmierci - powiedział wiceszef Google'a. - Steve był fantastyczną osobą i kimś, kogo bardzo mi brak. Jako ogólny komentarz, myślę jednak, że większość ludzi zgodzi się, iż Google to bardzo innowacyjna firma. Chciałbym również podkreślić, że wysiłki związane z Androidem rozpoczęły się jeszcze przed tymi związanymi z iPhone'em.

Podczas wizyty w Korei Schmidt spotkał się z przedstawicielami Samsunga oraz LG, a także tamtejszymi operatorami komórkowymi. Przy okazji zapowiedział, że na YouTube uruchomiony zostanie nowy kanał, który ma promować koreańską muzykę popularną. Warto przypomnieć, że serwis wideo należący do Google'a w ostatnim czasie inwestuje mocno w treści wysokiej jakości. Dla najmłodszych użytkowników materiały ma przygotowywać Disney, a swoje kanały mają tam rozwijać również znane gwiazdy, takie jak Madonna, Jay-Z czy Ashton Kutcher.

Czytaj także: Hongkong: iPhone 4S wyprzedany w 10 minut


Źródło: Reuters
  
znajdź w serwisie

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy