Google może handlować energią

21-02-2010, 10:28

Google Energy to firma powołana przez Google, która dostała pozwolenie na handel energią od Federalnej Komisji Regulacji Energetyki (FERC). Dzięki temu Google może zracjonalizować swoje wydatki na energię, ale komentatorzy już się zastanawiają, czy w przyszłości firma nie będzie sprzedawać energii konsumentom.

Postanowienie FERC w sprawie Google Energy zostało wydane 18 lutego. Można się z nim zapoznać na stronie FERC. Z dokumentu wynika, że w pełni zależna od Google firma Google Energy może zachowywać się na rynku jak zakład użyteczności publicznej. Ma prawo do sprzedawania energii i usług po stawkach rynkowych. W dokumencie zaznaczono, że Google Energy, Google i inne zależne od nich firmy nie posiadają infrastruktury do generowania energii.

Tu pojawia się pytanie - po co istnieje Google Energy? Prawdopodobnie Google chce zracjonalizować zarządzanie energią. Będzie sama dostarczać ją do swoich centrów danych i będzie mogła decydować się na zakup czystszej energii. Nie jest wykluczone, że będzie sprzedawać nadwyżki.

>>> Czytaj: Energia słoneczna w biurowcu Google

Warto zresztą zauważyć, że Google interesuje się energią nie od dziś. W roku 2006 Google zdecydowała o założeniu na jednym z biurowców paneli słonecznych, które będą produkować 30% całej energii zużywanej przez Googleplex (obecnie to chyba największy zestaw paneli słonecznych w rękach prywatnej firmy). Po otrzymaniu postanowienia od FERC kalifornijska firma może sobie zainstalować dowolną liczbę paneli, nie obawiając się, że wygenerują zbyt dużo prądu – będzie można go odsprzedać.

Nie jest też wykluczone, że Google chce wejść na rynek czystej energii. W roku 2007 wystartowała inicjatywa Google o nazwie Renewable Energy Cheaper than Coal (odnawialna energia tańsza niż węgiel). W jej ramach Google sponsorowała badania związane z energią słoneczną, elektrowniami wiatrowymi, energią geotermalną oraz innymi czystymi metodami na pozyskiwanie energii.

Nie jest wykluczone, że Google zaoferuje usługi, które będą pozwalać na lepsze kontrolowanie zużycia prądu w biurowcach, fabrykach lub nawet w domach. Takie usługi nie muszą sprzedawać się dobrze, jeśli będą oferowane osobno, ale mogą być dodatkiem do sprzedawanej energii.

To wszystko wygląda jeszcze bardziej interesująco w połączeniu z informacją o superszybkiej sieci od Google.

>>> Czytaj: Google: Budujemy sieć o prędkości 1 Gbps


  
znajdź w serwisie


RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy