Google coraz bliżej opracowania idealnego systemu rozpoznawania mowy

12-04-2011, 13:43

Rozmawianie z elektronicznymi gadżetami to wciąż jednak odległa przyszłość.

Choć niektóre rozwiązania Google są przyjmowane niezbyt ciepło przez obrońców prawa do prywatności, wyszukiwarkowemu gigantowi nie można odmówić ogromnego wkładu w krajobraz dzisiejszego świata IT.

>>Czytaj także: Kindle z reklamami o 25 dolarów tańsze

Sonda
Korzystasz z rozpoznawania mowy w smartfonie?
  • Tak
  • Nie
wyniki  komentarze

Serwis Slate przyjrzał się dokładnie technologii rozpoznawania mowy, nad którą pracuje Google. Okazuje się, że do tej pory właściwie nie można było mówić o skutecznym rozpoznawaniu ludzkiego głosu, jednak gigant z Mountain View skompletował już niemal wszystko, co jest do tego niezbędne.

Rozpoznawanie głosu stało się niezwykle użyteczne, gdy popularność zaczęły zyskiwać smartfony. Mikrofony podłączane do komputerów, choć nie są rzadkim widokiem, nie są zwykle wykorzystywane do wydawania maszynie poleceń.

Android natomiast wspiera obecnie rozpoznawanie mowy niemal na każdym etapie korzystania z mobilnego systemu. Warto podkreślić, że głos nie jest interpretowany lokalnie na urządzeniu, lecz w locie przesyłany do centrów obliczeniowych Google, skąd wracają już same instrukcje.

Mike Cohen, który w Google zajmuje się tematyką rozpoznawania mowy, podkreśla, że do tej pory było to zadanie wykonywane głównie w teorii. Przede wszystkim brakowało próbek głosu, które gromadzone są teraz automatycznie podczas połączeń z usługami Google. Wyzwanie stanowiła także moc obliczeniowa (obecnie niestanowiąca już takiego problemu).

Wyszukiwarkowy gigant ma jeszcze jednego asa w rękawie, którego konkurencja może wyłącznie pozazdrościć. Okazuje się, że podczas rozpoznawania głosu bardzo przydaje się także algorytm podpowiedzi znany z wyszukiwarki internetowej. Bazując na takich rozwiązaniach, usługi Google mogą nie tylko całkiem dobrze rozpoznawać mowę, ale również sprawdzać, czy wypowiedziane właśnie zdanie ma jakiś sens.

Jak wspomina Cohen, wciąż wiele jest jednak jeszcze do zrobienia. Zanim będziemy w stanie swobodnie rozmawiać z naszym smartfonem, może minąć jeszcze wiele czasu.

>>Czytaj także: Sony zawarło ugodę z hakerem PS3


Źródło: Slate
  
znajdź w serwisie


RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy