Google chciała dać gazetom 50 mln euro, a one chciały 100 mln?

22-01-2013, 08:50

Google była gotowa zakończyć spór z wydawcami gazet we Francji, zawierając umowy o wartości 50 mln euro - donosi francuski Le Monde. Niestety wydawcy mogli chcieć więcej, a poza tym rząd Francji chce opodatkować Google, więc okazja do ugody mogła zostać stracona.

Wydawcy gazet od lat walczą o to, aby firma Google płaciła im za nagłówki wykorzystane w Google News albo nawet za fragmenty newsów prezentowane w wyszukiwarkach. Szczególnie ostre spory między Google a wydawcami wybuchły w Belgii, Francji, Niemczech oraz Brazylii.

Spór w Belgii zakończył się ugodą. W Brazylii wydawcy zaczęli wycofywać swoje treści z Google News, wierząc w to, że w internecie lepiej jest działać bez wsparcia Google.

W Niemczech wydawcy żądają takiej reformy prawa autorskiego, aby zmusić Google do płacenia. Tymczasem we Francji spór o treści gazet w Google jest ciągle żywy, choć mógł być bliski rozwiązania.

Google dawała 50 mln euro. Za mało?

Z doniesień francuskiej gazety Le Monde wynika, że Google proponowała wydawcom gazet zakończenie sporu poprzez podpisanie umów o wartości 50 mln euro. Google nie chciała dawać wydawcom pieniędzy, ale była gotowa wykupić reklamy w gazetach (za równowartość 1/3 wartości porozumienia) oraz reklamować wydawców w wyszukiwarce i systemie AdSense (za 2/3 wartości porozumienia).

Z doniesień Le Monde wynika, że wydawcy chcieli umów na znacznie większe kwoty (70-100 mln euro) i nie podobało im się to, że tylko trzecia część obiecanych środków miała być przeznaczona na zakup ich usług (zob. Le Monde, Les négociations entre Google et les éditeurs de presse s'enlisent).

rysunek
źródło obrazka: Digital Gossips

Reklama zamiast opłat licencyjnych

Jedno ze stowarzyszeń francuskich wydawców zdementowało doniesienia Le Monde, niemniej wydają się one prawdopodobne, przynajmniej w jakiś stopniu. Jak powszechnie wiadomo, w grudniu ubiegłego roku firma Google osiągnęła porozumienie z wydawcami w Belgii, zawierając z nimi różne umowy na usługi reklamy, w tym również na reklamowanie usług Google w gazetach.

Google obiecała też zwiększenie widoczności treści wydawców m.in. przez współpracę przy dystrybucji tych treści na platformach mobilnych. Można o tym poczytać w blogowym wpisie Google z grudnia ub.r. Po sieci krążyły wówczas plotki o wartości porozumienia, która miałą sięgnąć 6 mln dolarów. Niektóre media sugerowały, że Google po prostu tyle zapłaciła wydawcom.

Byle nie płacić za prawa autorskie

Nie można wykluczyć, że Google starała się rozwiązać problem francuski w sposób podobny jak w Belgii. Zawarcie porozumienia reklamowego jest dla firmy o wiele wygodniejsze niż płacenie za prawa autorskie. Umożliwia ono bowiem podtrzymanie przekonania, że nagłówki gazet prezentowane w Google nie wymagają opłat licencyjnych. Jeśli firma Google raz wniesie "opłatę licencyjną" za te nagłówki, ustanowiony zostanie niebezpieczny precedens.

Google ma we Francji problem nie tylko z wydawcami. Również rząd tego kraju chciałby dostać od firmy jakieś pieniądze i wymyślił sobie nowy podatek od zbierania danych. Google stanęła więc pod ogromną presją i może zrobić tylko jedno - walczyć ze wszystkimi takimi propozycjami.

Google odpędza sępy

Jeśli Google zapłaciłaby dziś francuskim wydawcom, jutro o pieniądze upomną się wydawcy z Niemiec, którzy żądają opłat nie tylko za fragmenty newsów w wyszukiwarkach, ale za każde komercyjne wykorzystanie e-prasy.

Sonda
Wydawcy tracą na treściach w Google, czy raczej na nich zyskują?
  • tracą
  • zyskują
  • trudno powiedzieć
wyniki  komentarze

Jeśli oprócz tego rząd Francji przepchnie nowy tech-podatek, natychmiast o pieniądze upomną się inne państwa. Pieniędzy od Google chcą także dostawcy internetu, bo przecież firma generuje ruch w ich sieciach. Coraz więcej stron czuje, iż Google permanentnie je krzywdzi. Czy tak jest naprawdę?

Czytaj także: Opodatkować zbieranie danych, by doić Google i Facebooka - nowy pomysł Francuzów


  
znajdź w serwisie

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy