GG.pl stawia na prywatność w komunikacji i reklamy w stylu Facebooka

14-06-2010, 19:16

Firma GG Network zaprezentowała dziś nowy serwis - GG.pl, który może stać się konkurencją dla popularnych wśród Polaków platform społecznościowych, takich jak Facebook, Nasza Klasa, a także niektórych narzędzi Google. Próbując zintegrować możliwości komunikacyjne w GG.pl, spółka planuje w tym roku także znaczną przemianę komunikatora Gadu-Gadu. Co ciekawe, rozważane jest wprowadzenie w GG.pl nieinwazyjnych reklam, jakie mamy okazję obserwować na Facebooku, dowiedział się Dziennik Internautów.

Gadu-Gadu chce powrotu prywatności w komunikacji

W ciągu ostatnich lat GG Network dokonało kilku akwizycji różnych serwisów (m.in. fora.pl, blip.pl, nauka.pl) i wprowadziło na rynek kilka nowych projektów, jak portal Gadu-Gadu.pl, radio internetowe Open.fm, czy serwis społecznościowy Moja Generacja. Pomimo że część z nich, jak np. serwis mikroblogowy Blip (który miesięcznie odwiedza ponad 900 tys. realnych użytkowników - źródło Gemius Traffic, kwiecień 2010) dzielnie stawia czoła na polskim rynku swoim światowym odpowiednikom (Twitterowi), żadnemu nie udało się trafić do tak szerokiego grona polskich internautów, jak komunikatorowi Gadu-Gadu, za pomocą którego (ewentualnie sieci GG) każdego dnia komunikuje się około 5,5 mln użytkowników.

GG.pl
fot. - GG.pl
Społeczność komunikatora Gadu-Gadu jest nie tylko jedną z najliczniejszych w Polsce. W wielu serwisach znajomi nie są tak naprawdę znajomymi, to często przypadkowe osoby, z którymi, w najlepszym przypadku, gdzieś, przypadkiem się zetknęliśmy. W Gadu-Gadu, a teraz w GG.pl na swoich listach kontaktów mamy najczęściej prawdziwych znajomych, ludzi z którymi na co dzień się komunikujemy, tak jak w książce telefonicznej telefonu komórkowego – tłumaczy Zbigniew Pieńkowski, CIO GG Network S.A.

Spółce brakuje jednak internetowego serwisu, o dużym zasięgu. Nie mamy serwisu populacyjnego - neutralnego narzędzia społecznościowego - przyznaje Marek Soból, CPO w GG Network S.A. Lukę tę ma właśnie zapełnić GG.pl.

Przedstawiciele GG Network wyjaśniają, że do powstania GG.pl doprowadziło połączenie funkcji dwóch produktów komunikacyjnych - komunikatora GG 10 oraz Poczty GG. Nowy serwis ma być naturalnym rozszerzeniem komunikatora Gadu-Gadu - umożliwiać webową komunikację i współpracę w ramach grup znajomych. Jednocześnie producent stawia na prywatność przekazów, o co w czasach serwisów społecznościowych coraz trudniej.

GG.pl
fot. - GG.pl
- Użytkownicy komunikatora mają coraz większe potrzeby i nie sposób ich wszystkich zrealizować w jednej aplikacji. Chcą się komunikować i wymieniać multimediami również w wąskich grupach przyjaciół. Nie zawsze chcą prezentować siebie i swoje przemyślenia całemu światu – mówi Piotr Pokrzywa z zarządu GG Network S.A.

GG.pl narzędziem do komunikowania się i rozrywki

Główną częścią serwisu jest pulpit, gdzie widoczna jest bieżąca komunikacja użytkownika, gdzie można nie tylko wymieniać się informacjami, komentować wpisy znajomych czy wyrażać emocje, ale także prezentować treści multimedialne. W obecnej chwili, w ramach jeszcze dosyć surowego, wciąż rozwijanego produktu, dostępnych jest kilka funkcji, które oprócz webowego komunikatora, dają użytkownikom Gadu-Gadu nowe możliwości, m.in.:

  • wymiany i prezentacji plików multimedialnych,
  • prowadzenia czatów,
  • polecania znajomym wartościowych treści,
  • prowadzenia dyskusji i współpracy w niewielkich grupach zaproszonych osób (konferencje),
  • korzystanie z poczty elektronicznej,
  • a także rozrywkę w postaci gier online.

GG.pl
fot. - GG.pl
Wkrótce będą też możliwe połączenia głosowe i wysyłanie wiadomości SMS z poziomu serwisu. GG.pl zostanie także zintegrowany z Bliziutko.pl, serwisem lokalizacyjnym GG Network, pojawi się też wersja mobilna portalu.

Pierwsze tygodnie od publicznego otwarcia w dniu 15 czerwca br. (dziś dostęp do portalu miała tylko ograniczona liczba osób) mają być dla GG.pl okresem dynamicznego rozwoju. Nowe funkcje będą pojawiać się niemalże co tydzień, przez kolejnych kilka miesięcy - zapewnia Zbigniew Pieńkowski.

- Chcielibyśmy przez najbliższe miesiące dosłownie co kilka dni dodawać do serwisu nowe funkcjonalności. Niektóre z nich są dość oczywiste, bo możemy je już spotkać w innych serwisach. Wiele z nich będzie wynikało z naturalnej integracji innych usług społecznościowych grupy GG Network. Szykujemy też wiele niespodzianek. Co ważne, publikujemy serwis w wersji beta, ponieważ chcemy aby nasi użytkownicy mieli realny wpływ na to, jak będzie się on rozwijał. Jeśli więc pytacie mnie dziś, co będzie w serwisie za rok, odpowiem – zapytajcie naszych użytkowników! – dodaje Marek Soból.

GG.pl - konferencje
fot. - GG.pl - konferencje
GG Network liczy także na pomoc niezależnych deweloperów. GG.pl jest zbudowany wyłącznie w oparciu o różnego typu API, które będą publicznie dostępne, co pozwoli programistom tworzyć nowe usługi i narzędzia, jak dla Facebooka, Twittera, Blipa etc. Dodawanie nowych narzędzi i usługi do GG.pl ma przebiegać pod kontrolą - wybór dokonywany będzie częściowo przez twórców, częściowo przez samych użytkowników, poinformował Zbigniew Pieńkowski.

Przeniesienie ruchu z komunikatora na GG.pl

GG Network zakłada, że od samego początku GG.pl będzie miał niemalże ruch taki, jaki jest w komunikatorze Gadu-Gadu, głównie dzięki aktywności użytkowników tego ostatniego. Projekt wykorzystuje bowiem funkcję multilogowania, czyli można być jednocześnie zalogowanym do GG.pl z różnych aplikacji, np. komunikatora, mobilnego komunikatora, serwisu GG.pl etc. Przykładowo, każdy opis zamieszczony w komunikatorze czy polecenie jakiegoś serwisu będzie jednocześnie odnotowywane na koncie użytkownika w GG.pl. Konta w serwisie posiadają wszyscy użytkownicy komunikatora Gadu-Gadu, wystarczy tylko zalogować się, podając swój numer i hasło.

Twórcy narzędzia podkreślają ponadto, że portal GG.pl oraz komunikator Gadu-Gadu są w pełni zintegrowane, a informacje przechodzą w obydwu kierunkach, np. jeśli wprowadzimy opis statusu na komunikatorze, to w ciągu 5 minut pojawi się on także w GG.pl i vice versa. Wspomniany czas ma pozwolić na wycofanie się z niefortunnie wprowadzonego opisu.

GG.pl - gry
fot. - GG.pl - gry
Jak zapewnia Zbigniew Pieńkowski, dyrektor techniczny GG Network, serwis GG.pl jest przygotowany na przyjęcie dowolnie dużego ruchu. Pieńkowski dodaje przy tym, że wprowadzone kilka miesięcy temu zmiany w architekturze informatycznej komunikatora Gadu-Gadu doprowadziły w końcu do sytuacji, w której sieć GG jest dostępna już na poziomie co najmniej 99%.

GG Network wyraźnie zależy na przeniesieniu ruchu z komunikatora do nowego serwisu w przeglądarce. Oprócz wspomnianej integracji przedstawiciele producenta zaznaczali także podczas prezentacji, że deweloperzy, tworząc aplikacje dla GG.pl i Gadu-Gadu, powinni pamiętać, że to w nowym portalu aplikacje te będą mogły pokazać swoją pełną krasę, natomiast aplikacje dla komunikatora nie będą mogły mieć wszystkich funkcji.

Prywatność przede wszystkim

Jak już wyżej wspomniałem, jedną z najważniejszych korzyści dla użytkowników nowego serwisu ma być wysoki stopień kontroli prywatności. Na swoim profilu w GG.pl widzimy tylko swoich znajomych, a wchodząc na profil danego użytkownika, tylko naszych wspólnych znajomych. Osoby spoza serwisu, niezwiązane z naszą listą kontaktów, nie mają dostępu do naszych danych i wpisów. Oczywiście będzie można nawiązywać nowe kontakty i poszerzać grono znajomych, ale nie jest to nadrzędnym celem nowego serwisu Gadu-Gadu - poinformował DI Jarosław Rybus, rzecznik prasowy GG Network.

Przedstawiciele Gadu-Gadu podkreślają, że nowy serwis nie wymaga od użytkowników podawania prawdziwych danych osobowych - głównym identyfikatorem użytkownika jest jego nick/pseudonim, jeśli oczywiście został podany. Jeśli nie, to widoczny jest tylko numer, wykorzystywany do logowania.

Osoby wrażliwe na punkcie swojej prywatności powinny przy tym pamiętać, że publicznie dostępne będą te dane, które udostępnili w katalogu publicznym Gadu-Gadu. Ich widoczność dla pozostałych internautów można jednak w każdej chwili wyłączyć, bądź to z poziomu komunikatora, bądź serwisu GG.pl

Twórcy GG.pl zadbali również o to, by informacje pozostawiane na portalu domyślnie nie były indeksowane przez wyszukiwarki. Nie dotyczy to jedynie danych udostępnionych w publicznym katalogu. GG Network zakłada mimo to, że w serwisie pojawią się konta osób lub grupy publiczne czy fankluby, których właścicielom będzie zależało na pojawieniu się publikowanych tam treści w wyszukiwarkach. Będą oni mogli w takiej sytuacji włączyć indeksowanie.

Zakres prywatności ustala zatem sam użytkownik – może upublicznić swój profil tak, aby był widoczny dla wszystkich – jednak musi to być jego świadoma decyzja, podkreślają twórcy GG.pl.

GG.pl bliższe jest usługom Google niż Facebooka

Przedstawiciele GG Network jeszcze nie mają do końca sprecyzowanej koncepcji, w którym kierunku powinien podążyć ich nowy serwis. Uważają, że najlepiej będzie pozostawić tę decyzję użytkownikom oraz deweloperom, którzy dzięki w pełni otwartemu API usług całego serwisu będą mogli rozwijać dodatkowe narzędzia zgodnie z potrzebami pojawiającymi się na rynku.

W rozmowie z Dziennikiem Internautów Jarosław Rybus i Marek Soból nie w pełni zgadzali się z porównaniami GG.pl do Facebooka, które pojawiły się w sieci przed oficjalnym uruchomieniem projektu. Ich zdaniem nowemu projektowi GG Network bliżej do kierunku rozwoju usług i narzędzi Google - obydwie firmy mają własną pocztę elektroniczną, komunikator, hosting zdjęć, świadczą usługi VoIP, a teraz GG ma także webowy serwis wymiany informacji na żywo z ograniczonym dostępem tylko dla wybranych użytkowników (podobnie jak to jest w przypadku np. Google Wave). Jarosław Rybus podkreślał przy tym, że szufladkowanie nie ma w przypadku GG.pl większego sensu, gdyż nie jest to serwis robiony na wzór konkurencji, tylko dzięki wykorzystaniu istniejących już i rozwijanych od dawna przez GG Network usług i narzędzi.

Jak z kolei tłumaczył Marek Soból, przy porównaniach warto brać pod uwagę nie tylko podobieństwo wizualne, ale przede wszystkim to, w jaki sposób odbywa się komunikacja i jakie jest podejście do prywatności, działania w wąskich grupach. Facebook jest zorientowany w dużej mierze na poszerzanie sieci kontaktów, GG.pl na rozwijanie komunikacji w obecnych już sieciach. Co więcej, w GG.pl można dostrzec nie tylko inspirację amerykańskimi projektami, ale również elementami polskich projektów, np. popularnym wśród polskiej branży IT Flakerem, gdzie możemy znaleźć podobną formę wyrażania opinii i emocji przez serię emotikonek.

W pracę nad GG.pl zaangażowanych jest 90 specjalistów GG Network, którzy stworzyli wszystkie kluczowe technologie tego projektu.

Odchudzony komunikator Gadu-Gadu

GG Network wraz z wydaniem nowego serwisu GG.pl komunikuje Polakom zmianę kierunku, w którym chce podążać, zarówno pod względem oferowanych produktów, jak i modelu biznesowego. Firma ujawniła dziś nie tylko plany dotyczące pomysłów na dotarcie do zgromadzonej wokół sieci GG społeczności, ale również przyszłości sztandarowego do tej pory produktu firmy - komunikatora Gadu-Gadu.

Rozbudowane funkcje znane z najnowszej wersji komunikatora (GG 10), które sprawiły, że stał się on w rzeczywistości dosyć ciężkim kombajnem, wymagającym dużego wysiłku od procesora, ma przejąć serwis GG.pl, a sam komunikator Gadu-Gadu jeszcze w tym roku zyska zupełnie nowe oblicze, zarówno od strony technologicznej, funkcjonalnej, jak i wizualnej - poinformowali podczas dzisiejszej konferencji prasowej przedstawiciele spółki.

Gadu-Gadu 2011 (to robocza nazwa nowej aplikacji) pojawi się jeszcze w tym roku. Jak zapewnił podczas konferencji producent, aplikacja będzie:

  • ściśle zintegrowana z GG.pl,
  • otwarta poprzez publiczne API,
  • wieloplatformowa (dostępna na systemy Mac OS, Linux, Windows),
  • znacznie lżejsza, wydajniejsza i szybsza,
  • elastyczna - ma się łatwo dostosowywać do różnych wymagań użytkowników,
  • pojawi się też nowa wersja mobilna na wszystkie urządzenia.

Reklamy w stylu Facebooka

Sonda
Czy forma emitowanych reklam wpływa na Twoją opinię o serwisie, narzędziu internetowym?
  • Tak
  • Nie
  • blokuję reklamy
wyniki  komentarze

Co ciekawe, Zbigniew Pieńkowski ujawnił w rozmowie z Dziennikiem Internautów, że GG Network przymierza się w serwisie GG.pl do wprowadzenia nieinwazyjnych reklam, znanych z serwisu Facebook. Jak dobrze wiedzą użytkownicy tego największego na świecie serwisu społecznościowego, reklamy tam emitowane nie są nachalne, nie atakują nas dźwiękiem i nie zasłaniają treści, próbując wymusić kliknięcie. Mimo to zyskują coraz większą popularność wśród reklamodawców, których liczba w roku 2009 zwiększyła się 4-krotnie w porównaniu z rokiem poprzednim.

Ma na to zapewne wpływ przede wszystkim ogromna, niezwykle dynamicznie rosnąca popularność Facebooka na całym świecie (liczba użytkowników kilka tygodni temu przekroczyła już pół miliarda), który wygenerował w pierwszym kwartale br. najwięcej odsłon reklam na rynku amerykańskim. Gdyby Facebook był jednak od początku zalewany wielkimi, wyskakującymi, a nawet wrzeszczącymi z głośników banerami, kto wie, czy zdobyłby aż taką popularność, jak ma obecnie. GG Network najwyraźniej dostrzegło tę cechę Facebooka i nie ukrywa, że w przypadku formy reklamy podobieństwo jest zamierzone. Taki model reklamy mógłby także wpłynąć na zmianę wizerunku spółki wśród internautów.

www.GG.pl


Źródło: DI24.pl
  
znajdź w serwisie

RSS  
RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Lipiec 2019»
PoWtŚrCzwPtSbNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031