Gdybyście chcieli wiedzieć... Assange dalej siedzi w ambasadzie

02-07-2012, 11:16

Założyciel Wikileaks ciągle siedzi w ambasadzie Ekwadoru, czekając na decyzję w sprawie azylu. Jest pewne, że sam nie odda się w ręce brytyjskiej policji. Uzyskanie pozytywnej decyzji w sprawie azylu również nie poprawi jego sytuacji.

19 czerwca Julian Assange nieoczekiwanie umknął brytyjskiej policji. Udał się do ambasady Ekwadoru i tam poprosił o azyl, twierdząc, że jego własne państwo (Australia) go nie chroni, a Stany Zjednoczone chcą go oskarżyć o szpiegostwo. Ekwadorski MSZ oficjalnie ogłosił, że zastanowi się nad azylem dla Assange'a.

Decyzji w sprawie azylu wciąż nie ma, więc założyciel Wikileaks jest gościem ambasady. Pod tą ambasadą można spotkać jego zwolenników, reporterów i policjantów.

Wcześniej Julian Assange wyszedł za kaucją. Miał pozostawać pod elektronicznym dozorem i musiał codziennie zgłaszać się na posterunek policji. W ubiegłym tygodniu w wywiadzie telefonicznym dla BBC Newsnight Assange powiedział, że nie ma zamiaru spełniać tego drugiego obowiązku, gdyż boi się zatrzymania i ekstradycji. To jednak oznacza, że aresztowanie grozi Assange'owi, gdy tylko wyjdzie on poza ambasadę.

Czytaj: Julian Assange schronił się w ambasadzie Ekwadoru, prosi o azyl

Dziś agencja Associated Press cytuje przedstawicieli funduszu obrońców Assange'a. Twierdzą oni, że Assange'owi doradzono uchylanie się od żądań brytyjskiej policji. Ich zdaniem kwestie związane z azylem mają pierwszeństwo przed ekstradycją, ale praktycznie oznacza to, że Assange musi przebywać w ambasadzie. Staje się ona dla niego czymś w rodzaju więzienia (zob. AP, WikiLeaks: Julian Assange not leaving embassy).

Uzyskanie azylu też nie zagwarantuje Assange'owi wolności. Założyciel Wikileaks musiałby wówczas udać się do Ekwadoru, co oznacza konieczność wyjścia z ambasady, a więc aresztowanie. Teoretycznie mógłby na dłużej pozostać na terenie ambasady, ale to oznacza ograniczenie wolności. W rozmowie z portalem Gazeta.pl prawnik dr Piotr Bogdanowicz wskazał jeszcze jedną możliwość - Assange mógłby wysłać się do Ekwadoru pocztą dyplomatyczną. To oczywiście czysta teoria, choć trzeba pamiętać, że mówimy o Assange'u...

Coraz częściej można się spotkać z opinią, wyrażaną nawet przez zwolenników Wikileaks, że Julian Assange powinien polecieć do Szwecji i oczyścić się z zarzutów. Na chwilę obecną groźba ekstradycji do USA istnieje tylko w obawach Assange'a, a nie formalnie. Władze szwedzkie chcą Assange'a przesłuchać, nie ukarać. Również z tych powodów udzielenie azylu jest niepewne.

Nie można zaprzeczyć, że władze USA chciałyby ukarać Assange'a, ale można poważnie wątpić w to, czy rzeczywiście dysponują narzędziami, które pozwolą im to zrobić. Gdyby toczył się proces o szpiegostwo, z pewnością byłaby to bardzo poważna sprawa i można byłoby mówić o jej politycznym charakterze. Obecnie można mieć wątpliwości co do tego, czy Assange rzeczywiście jest ścigany z pobudek politycznych.

Czytaj: Wikileaks: Brytyjski sąd znów za ekstradycją Juliana Assange


  
znajdź w serwisie

RSS  
RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Luty 2020»
PoWtŚrCzwPtSbNd
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
242526272829