Gdyby 99% polskiego internetu jutro zniknęło, nikt by tego nie zauważył

26-01-2012, 11:06

Ostatnie dni pokazały, jak zjednoczeni potrafią być internauci w obliczu zagrożenia wolności internetu w postaci ACTA. Internauci zaciekle bronią swobody dostępu do informacji, jaki daje im internet, jednakże dane wskazują, że nie do końca potrafią z niej skorzystać. Odwiedzamy regularnie jedynie bardzo mały wycinek sieci i nie mamy czasu ani możliwości, aby dotrzeć do ciekawych treści ukrytych głębiej. Startup Kilkr chce to zmienić.

- Istnieją tysiące ciekawych serwisów, blogów w Polsce, a mimo to codziennie rano siadamy przed komputerem i uruchamiamy kilka tych samych. Internet to fabryka cennego kontentu, ciekawych artykułów, niesamowitych zdjęć i wideo, a my nie mamy często czasu lub możliwości, by nich dotrzeć. To tak, jak byśmy mieli możliwość zwiedzania codziennie innego miejsca w dowolnym miejscu globu, a wybierali zwiedzanie naszego miasta, które znamy i do którego jesteśmy przywiązani - podkreśla Karol Banaszkiewicz, twórca Klikr.

Serwis Klikr
fot. - Serwis Klikr
Raporty globalnej firmy Nielsen działającej w obszarze informacji i mediów wskazują, że internauci odwiedzają przeciętnie 70-100 różnych domen miesięcznie. Jednocześnie w Polsce jest zarejestrowanych ponad 2 mln domen. Oczywiście część z tych domen jest nieaktywna, ale z drugiej strony pojedyncze domeny mają pod sobą niejednokrotnie tysiące stron, jak np. platformy blogowe czy duże portale.

Czytaj też: Społecznościowe wyszukiwanie Google dostępne już globalnie (wideo)

- To, że nie mamy możliwości dotarcia do wielu ciekawych treści, wynika ze struktury internetu. Wyszukiwarki premiują dużych graczy, co nie znaczy, że popularność wielkiego serwisu idzie w parze z jakością kontentu, jaki prezentuje. Świetny artykuł na małym blogu powinien być tak samo wartościowy, jak świetny artykuł na dużym portalu. I taka idea „internetowej demokracji” przyświecała nam podczas tworzenia Klikr - mówi Banaszkiewicz.

Startup Klikr ma sprawić, żeby to treść wyszukiwała internautę, a nie na odwrót. Użytkownik może powiedzieć, co lubi, a twórcy będą te treści dostarczali, dopasowując je do jego zainteresowań. Działa to na zasadzie zbliżonej do telewizji - każdy przycisk Klikr dostarcza nowych treści jak surfowanie po kanałach telewizyjnych.

W 2011 roku (według Netcraftu) utworzono więcej stron internetowych niż od powstania internetu do roku 2010 włącznie i wszystko wskazuje na to że wzrost ten będzie przyspieszał, a wraz z nim liczba wartościowych stron, które znikają w głębi sieci.

Serwis Klilkr dostępny jest pod adresem: klikr.pl


Źródło: materiał nadesłany do redakcji
  
znajdź w serwisie



RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy