Francja: odcinanie od sieci zgodne z konstytucją

26-10-2009, 12:49

Odcinanie od internetu bez sądu nie jest zgodne z konstytucją, ale odcinanie po przyśpieszonym procesie bez przesłuchania oskarżonego jest w porządku – tak wynika z decyzji podjętej przez Radę Konstytucyjną Francji. Organ ten wydał pozytywną opinię o ustawie określanej jako "Hadopi 2". Przedstawiciele przemysłu muzycznego już się z tego cieszą.

Warto prześledzić od początku losy "prawa Hadopi". Ustawa ta pierwotnie miała pozwalać na odcinanie obywateli od internetu bez sądu, jeśli specjalna agencja (określana skrótem HADOPI) ustali, iż osoby te dopuściły się trzykrotnie naruszeń praw autorskich.

Ustawę w maju przyjął francuski parlament pomimo sprzeciwu senatu. Wprowadzenie jej w życie powstrzymała jednak Rada Konstytucyjna Francji, która uznała, że nie można pozbawiać obywateli dostępu do internetu bez sądu.

Hadopi 2: wszystko w rękach sędziów

Ekipa Sarkozy'ego nie poddała się i opracowała nową ustawę określaną jako "Hadopi 2". We wrześniu przyjął ją Senat, a teraz zgodziła się na nią Rada Konstytucyjna. Prezydent Sarkozy zapewne ustawę podpisze.

Ustalono, że agencja Hadopi po stwierdzeniu trzykrotnego naruszenia praw autorskich przekaże sprawę do sądu. Sąd w trybie zaocznym i ekspresowym będzie mógł wydać decyzję o odcięciu oskarżonego od internetu, skazaniu go na karę pieniężną w wysokości do 300 tys. euro lub nawet 2 lata więzienia. Karane mają być także osoby, których komputer wykorzystano do pobierania muzyki bez ich wiedzy.

Ta nowa wersja ustawy wcale nie jest lepsza od pierwszej. Wszak zakłada ona, że obywatel może zostać pozbawiony jednego z podstawowych praw bez normalnego procesu.

Jak zauważa grupa La Quadrature du Net, śledząca prace nad nowym prawem, ochrona obywateli przed bezpodstawnymi zarzutami i arbitralnymi sankcjami leży teraz wyłącznie w rękach sędziów. Nowe prawo jest - według grupy -  "techniczną, kulturalną i polityczną porażką", nawet jeśli jest zgodne z tekstem konstytucji.

Podatnicy zapłacą, przemysł skorzysta

Innym problemem związanym z "Hadopi 2" są koszty. Od początku zakładano wydanie 50 tys. decyzji odcinających piratów rocznie, co według rządowego raportu będzie wymagało pracy 109 osób (w tym 26 sędziów) zatrudnionych w pełnymi wymiarze czasu pracy.

To jednak nie martwi wydawców. Międzynarodowa Federacja Przemysłu Muzycznego (IFPI) wydała komunikat, w którym pochwaliła decyzję Rady Konstytucyjnej. Zdaniem IFPI nowe prawo zachęci do korzystania z "legalnych" usług muzycznych i powstrzyma "recydywistów" za pomocą możliwych kar.

Prezes IFPI John Kennedy dodał, że krok Francji pozwoli na rozwój nowych usług muzycznych i pomoże chronić przemysł przed "olbrzymim zagrożeniem cyfrowego piractwa". Kennedy uważa też, że fani na tym skorzystają. Nie wyjaśnił niestety, na czym owe korzyści miałyby polegać.


Następny artykuł » zamknij

Jak nas podsłuchuje fiskus

  
znajdź w serwisie

RSS  
RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Luty 2020»
PoWtŚrCzwPtSbNd
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
242526272829