FBI ostrzega: Podrobione wideo z bin Ladenem to wirus

04-05-2011, 09:38

Cyberprzestępcy próbują wykorzystać popularność nieżyjącego terrorysty.

Niedawno informowaliśmy, że po ogłoszeniu śmierci Osamy bin Ladena, liczba zapytań dotyczących terrorysty wzrosła w Google o ponad milion procent.

>>Czytaj także: Całowanie przez internet już wkrótce możliwe (wideo)

Sonda
Korzystasz z serwisów społecznościowych?
  • Tak
  • Nie
wyniki  komentarze

FBI ostrzega natomiast, że wiadomości, które mają zawierać zdjęcie zmarłego bin Ladena, a także związane z nim nagrania wideo mogą okazać się niebezpieczne dla internautów. Firma F-Secure potwierdziła, że cyberprzestępcy wykorzystują trojana o nazwie Banload, który potrafi przechwytywać hasła i inne prywatne dane.

Symantec natomiast donosi o atakach spamerów, którzy wysyłają na skrzynki pocztowe linki do tekstów dotyczących rzekomo śmierci Osamy bin Ladena, po odwiedzeniu których internauci kierowani są do witryn ze złośliwym oprogramowaniem. 

Władze Stanów Zjednoczonych - co prawda - potwierdziły, że dysponują zdjęciami zmarłego bin Ladena, jak również materiałami z jego pogrzebu, jednak do tej pory nie zdecydowano się na ich upublicznienie ze względu na dużą drastyczność.

Mikko Hyponnen z F-Secure podkreśla również, że wyszukiwanie tego typu materiałów na własną rękę także jest bardzo niebezpieczne, gdyż przestępcy korzystają z tzw. "search engine poisoning", które sprawia, że popularne wyniki wyszukiwania mogą się ładować razem ze złośliwym oprogramowaniem.

FBI zaleca przede wszystkim ostrożność podczas korzystania z serwisów społecznościowych, gdyż choć to właśnie na Twitterze najszybciej pojawiły się informacje o śmierci przywódcy Al-Kaidy, równie szybko może się tam rozprzestrzeniać także szkodliwe oprogramowanie.

>>Czytaj także: Twórca Wikileaks: Facebook najlepszym narzędziem do śledzenia w historii


Źródło: Symantec, F-Secure, FBI
  
znajdź w serwisie

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy