e-Sąd się sprawdza - 635 tys. załatwionych spraw w roku 2010

31-12-2010, 07:31

1 stycznia 2010 r. zaczął działać e-sąd - elektroniczne postępowanie upominawcze. Miał on odciążyć inne sądy od nieskomplikowanych spraw niewymagających przeprowadzenia postępowania dowodowego. Wczoraj minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski nazwał go "sukcesem, który przerósł oczekiwania".

E-sąd został utworzony w Sądzie Rejonowym w Lublinie (XVI Wydział Cywilny), ale swoją właściwością obejmuje cały kraj. Dla przedsiębiorców uruchomienie e-sądu miało oznaczać łatwiejsze dochodzenie swoich praw (m.in. przy odzyskiwaniu długów). Dla całego wymiaru sprawiedliwości miało ono przynieść oszczędności i większą wydajność.

- Uruchomienie e-sądu okazało się jednym z największych sukcesów wymiaru sprawiedliwości mijającego 2010 roku – mówi Minister Sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski. - Najlepszym dowodem na to jest liczba spraw, które do tej pory wpłynęły do XVI Wydziału Cywilnego lubelskiego Sądu Rejonowego.

W trakcie pierwszego roku działania e-sądu wpłynęło do niego prawie 700 tysięcy spraw (dokładnie 686.973 – dane z 30 grudnia 2010 r.). Z tego 635.751 spraw już załatwiono, w tym 613.153 przez wydanie nakazów zapłaty.

Tylko w 18.562 sprawach wniesiono sprzeciwy od nakazów zapłaty (2,9% w stosunku do wydanych nakazów). W 12.367 sprawach stwierdzono brak podstaw do wydania nakazu zapłaty (1,9% ogółu załatwionych spraw). Dotychczas nadano klauzule wykonalności 310.468 nakazom.

>>> Czytaj: Sądy w sieci coraz lepsze

- Wpływ spraw do e-sądu jest znacznie większy niż zakładano. Przyjmowaliśmy bowiem, że w pierwszym roku działalności e-sądu wpłynie do niego około 400 tysięcy spraw – przypomina Krzysztof Kwiatkowski. - Niewątpliwie na popularność e-sądu składa się wiele czynników, w tym m.in. znacznie niższe koszty postępowania. Powodowie przy wniesieniu pozwu opłacają tylko ¼ opłaty zamiast całej i nie muszą oczekiwać na zwrot przez sąd ¼ opłaty w razie zakończenia sprawy przez wydanie prawomocnego nakazu zapłaty – tłumaczy Minister.

Ponadto powodowie nie muszą uiszczać opłaty skarbowej od pełnomocnictwa, bowiem nie składają w e-sądzie dokumentu pełnomocnictwa, a jedynie powołują się na jego udzielenie. Znacznie niższe są także koszty przygotowania i wysłania pozwów, ponieważ powodowie nie muszą ponosić opłat pocztowych, nie zużywają papieru i drukarek.

Uiszczone w e-sądzie koszty sądowe już na dzień 31 sierpnia 2010 r. opiewały na kwotę 15.308.744 zł., co oznacza, że obywatele, w tym przedsiębiorcy, nie musieli kredytować Skarbu Państwa kwotą ponad 45 mln złotych.

E-sąd był w tym roku kilkakrotnie wzmacniany finansowo i kadrowo. Już w lutym Ministerstwo Sprawiedliwości wzmocniło e-sąd 10 etatami referendarskimi i 13 urzędniczymi. Dalsze decyzje o wzmocnieniu instytucji etatami i pieniędzmi zapadły w lipcu. Od września br. nastąpiło wzmocnienie e-sądu przez delegowanie referendarzy z Ośrodków Migracji Ksiąg Wieczystych, którzy pracują zdalnie ze swoich miejsc pracy w systemie teleinformatycznym e-sądu.

>>> Czytaj: Sądy przyspieszą dzięki Poczcie Polskiej?


  
znajdź w serwisie

RSS  
RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Kwiecień 2020»
PoWtŚrCzwPtSbNd
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930