E-booki na warunkach Apple przetrwają? Ugoda sugeruje, że niekoniecznie

10-09-2012, 07:41

Firma Apple zmieniła rynek e-booków, wprowadzając tzw. agencyjny model sprzedaży. Niestety władze USA i UE doszukały się w tym modelu cech zmowy cenowej. Proces w USA dobrnął do pierwszego ważnego etapu - trzech wydawców zgodziło się dobrowolnie zakończyć porozumienie z Apple. W tle tej sprawy jest ciekawa innowacja - dokument przedstawiony sądowi w formie komiksu.

Dziennik Internautów kilkakrotnie poruszał temat modelu sprzedaży e-booków oraz związanych z tym procesów antymonopolowych i sądowych.

Firma Apple, wprowadzając e-booki do swojej oferty, wprowadziła tzw. agencyjny model sprzedaży elektronicznych książek. Zakłada on, że wydawca ustala cenę książki, a Apple pobiera 30% prowizji od każdej transakcji sprzedaży. Ten model jest alternatywą dla starszego modelu hurtowego, w ramach którego książki sprzedawane są księgarniom w cenie znacznie niższej od sugerowanej ceny detalicznej, a  księgarnie ustalają ostateczną cenę detaliczną, konkurując ze sobą.

Czytaj: Apple: Agencyjna sprzedaż e-booków pod lupą sądu

Główna różnica pomiędzy tymi modelami dotyczy wpływu wydawcy książki na jej cenę. W modelu agencyjnym to wydawca decyduje ile kosztuje książka. W modelu hurtowym wpływ na cenę ma przede wszystkim księgarnia.

Oczywiście książki w modelu hurtowym mogłyby być zawsze tańsze, dlatego firma Apple wymagała od współpracujących z nią wydawców takiego kształtowania cen, aby konkurencji korzystającej z modelu hurtowego nie opłacało się sprzedawanie książek w niższych cenach. Władze USA i UE dopatrzyły się w tym działaniu zmowy cenowej.

Wydawcy się wyłamują

W kwietniu br. amerykański Departament Sprawiedliwości pozwał firmę Apple oraz pięciu wydawców za udział w zmowie cenowej. Od razu było wiadomo, że wydawcy nie są zgodni co do tego, jak zareagować na pozew. Część z nich chciała dogadać się z sądem, nawet kosztem zakończenia współpracy z Apple. Co najmniej jeden wydawca i Apple nastawiali się na walkę w sądzie, w obronie modelu agencyjnego.

Jak donosi agencja Associated Press, w ubiegłym tygodniu Sąd Okręgowy dla Południowego Okręgu Nowego Jorku zaakceptował ugodę pomiędzy Departamentem Sprawiedliwości a trzema wydawcami - Hachette SA, HarperCollins oraz Simon & Schuster. Tych trzech wydawców zgodziło się na:

  • umożliwienie sprzedawcom detalicznym kształtowania cen e-booków,
  • zaniechanie omawiania cen z konkurentami przez okres 5 lat,
  • zaniechanie działań ograniczających sprzedawcom oferowanie zniżek,
  • zakończenie współpracy z Apple.

To porozumienie nie podoba się firmie Apple oraz dwóm pozostałym wydawcom pozwanym przez Departament Sprawiedliwości (Macmillan i Penguin). Ich zdaniem tego typu ugoda utrudni im walkę w sądzie o obronę racji stojących za modelem agencyjnym (zob. AP, Judge approves DOJ settlement in e-book case).

Chodzi o konkurencję? A może o kontrolę?

Ciekawe jest to, że zarówno obrońcy, jak i przeciwnicy modelu agencyjnego twierdzą, iż ich celem jest tylko i wyłącznie zapewnienie właściwej konkurencji na rynku.

Argument przeciwników modelu agencyjnego jest oczywisty - wydawcy ustalają ceny i klient nie ma szans, aby kupić książkę taniej. Obrońcy modelu agencyjnego wskazują jednak na to, że pozwoliłby on na złamanie dominacji Amazona na rynku e-booków. Amazon mógł bowiem uzyskać znaczne zniżki od wydawców, kupując książki hurtowo, a nie każda księgarnia może wymusić na wydawcach podobne warunki.

Sonda
Model agencyjny w sprzedaży e-booków...
  • ogranicza konkurencję na rynku
  • pomaga utrzymać konkurencję
  • modele sprzedaży e-booków mnie nie obchodzą
wyniki  komentarze

Trzeba przy tym mieć na uwadze, że wydawcy mają powody, by wybierać model agencyjny i wcale nie chodzi o konkurencję. W modelu agencyjnym to oni kształtują ceny, a panuje wśród wydawców przekonanie, że Amazon sprzedawał książki zbyt tanio, czasem poniżej kosztów zakupu. To utrwalało w konsumentach przekonanie, że e-book może kosztować np. niecałe 10 dolarów, a tego wydawcy nie chcą.

Oprócz procesu sądowego w USA jest jeszcze unijne postępowanie dotyczące możliwej zmowy Apple i wydawców. Ruszyło ono w grudniu ub.r. W tym przypadku mamy do czynienia z postępowaniem antymonopolowym prowadzonym przez regulatora rynku. Proces w USA z pewnością jest dla Apple bardziej istotny, bo ma on charakter pozwu zbiorowego. Ten proces może zakończyć się przyznaniem odszkodowań dla konsumentów z USA, co będzie kosztowne. Apple chce jednak ryzykować, aby obronić swój model sprzedaży e-booków. 

Z pozwem sądowym w USA jest związana jeszcze jedna ciekawostka. Przedsiębiorca Bob Kohn przedstawił w ramach procesu tzw. opinię przyjaciela sądu, która ma nietypową formę - jest komiksem. Dokument ten zamieszczamy poniżej. Przedstawione argumenty można uznać za mało istotne, jednak złożenie tego typu dokumentu do sądu to ciekawy przejaw innowacyjności.

10451038-0--27453

Czytaj: USA: E-booki wygrały z papierem


  
znajdź w serwisie

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Wrzesień 2019»
PoWtŚrCzwPtSbNd
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30