DRM wygrało rundę! Strona producenta programu do ripowania DVD znika z sieci

, 25-02-2016, 11:36

Z sieci zniknęła strona firmy Slysoft, która oferowała oprogramowanie do ripowania DVD i Blu-ray. Właściciel firmy już wcześniej miał problemy z prawem, ale ostatnio walka z ripowaniem DVD nabrała nowego wymiaru.

Na początku tego tygodnia z sieci zniknęła strona firmy SlySoft, która oferowała oprogramowanie AnyDVD do ripowania płyt DVD i Blu-ray. Takie oprogramowanie teoretycznie mogło służyć do piractwa, ale równie dobrze mogło służyć do kopiowania płyt na własny użytek (np. by mieć kopię zapasową).

Problemy z prawem

Na stronie SlySoft znalazło się bardzo krótkie oświadczenie o tym, że wstrzymanie działalności firmy ma związek "ostatnimi wymogami regulacyjnymi". Można się tylko domyślać, że chodzi o naciski, jaki na firmę od dawna wywierało konsorcjum AACS odpowiedzialne za zabezpieczenia płyt DVD.

Przypomnijmy, że w USA i niektórych innych krajach ripowanie DVD jest uznawane za nielegalne i to pomimo, że ripowanie muzyki z CD może być legalne. Problem z płytami DVD polega na tym, że ich zripowanie wymaga przełamania zabezpieczeń przed kopiowaniem (DRM). Prawo amerykańskie właściwie mogłoby nas nie obchodzić gdyby nie to, że Stany Zjednoczone mają wpływ na internet np. mogą przejmować domeny stron, które są uznawane przez władze USA za "pirackie". 

Już w 2014 roku pisaliśmy o tym, jak amerykański sąd zablokował strony z programem DVD Fab, mimo iż program ten nie jest produkowany przez firmę z USA. Działania przeciwko DVDFab sprawiły, że z sieci zniknęły kolejne programy do ripowania DVD.

Ranking państw-piratów do straszenia

W ubiegłym tygodniu pisaliśmy o tym, że rząd USA może przenieść walkę z ripowaniem na poziom międzynarodowy. Miało to związek właśnie z działalnością firmy Slysoft. 

Chodziło o to, że AACS poskarżyło się na działalność firmy Slysoft do amerykańskiego Przedstawiciela ds. Handlu (USTR). Konsorcjum w liście do USTR stwierdziło, że oprogramowanie Slysoft pozwala stworzyć "nieograniczoną liczbę nieautoryzowanych kopii". 

AACS skarżyło się na to, że władze Antigui (gdzie Slysoft ma swoją siedzibę) nie zrobiły nic w celu ukarania właściciela Slysoft. Już w roku 2007 AACS skarżyła się władzom Antigui. Wyrok przeciwko właścicielowi Slysoft został wydany dopiero w roku 2014, ale wniesiona została apelacja. Zdaniem AACS trwało to wszystko za długo. Dlatego konsorcjum poprosiło, żeby USTR użył narzędzi międzynarodowego nacisku przeciwko państwu jakim jest Antigua i Barbuda. Narzędziem nacisku mógł być słynny raport Special 301 Watchlist, w którym USA wymienia "pirackie" państwa. Większość państw nie chce być na tej liście i potrafi spełniać pewne życzenia USA w obliczu groźby wpisania na nią. 

Nie wiemy na pewno, czy zamknięcie strony Slysoft jest ostatecznym końcem działań tej firmy. Nie wiemy czy ma to ścisły związek ostatnimi działaniami AACS. Pewne jest natomiast, że walka z programami do ripowania DVD trwa od pewnego czasu i ciągle się nasila. 

Generalnie na świecie toczą się spory o technologie DRM tzn. technologię utrudniające kopiowanie treści. Często utrudniają one życie legalnym nabywcom treści. Często nie działają jak należy. Mimo wszystko są stosowane i ciągle dyskutuje się o tym, czy przynoszą straty czy korzyści. Osobną kwestią jest prawo, które może zabraniać omijania DRM. Stany Zjednoczone mają takie prawo i naciskały w przeszłości na wprowadzenie podobnych rozwiązań poza USA (np. przez umowy takie jak ACTA czy TPP). Walka z ripowaniem DVD jest częścią walki o prawne umocnienie DRM. Porażka Slysoft jest w pewnym sensie wygraną rudną dla DRM.


Komentuj na Facebooku
Komentarze
comments powered by Disqus
To warto przeczytać








  
znajdź w serwisie

RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
Jak czytać DI?
Newsletter

Podaj teraz tylko e-mail!



RSS
Copyright © 1998-2016 by Dziennik Internautów Sp. z o.o. (GRUPA INFOR PL) Wszelkie prawa zastrzeżone.