Disney przejmuje sieć kanałów YouTube. Zgadnij za ile?

25-03-2014, 08:28

Na YouTube można stworzyć medialną potęgę, a Disney właśnie przejął Maker Studios, czyli jedną z takich potęg. Chce w nią włożyć mnóstwo pieniędzy.

Wczoraj Disney oficjalnie potwierdził, że ma zamiar przejąć Maker Studios, czyli jedną z tzw. sieci wielokanałowych YouTube.

Udziałowcy Maker Studios otrzymają niemałą kwotę 500 mln dolarów. Co więcej, Disney jest w stanie wyłożyć kolejne 450 mln, jeśli firma osiągnie pewne określone cele. Transakcja wymaga zgody regulatorów.

Disney chce krótkich filmów online

W tym miejscu warto wyjaśnić, czym jest sieć wielokanałowa. Najprościej mówiąc są to firmy, które skupiają wiele kanałów YouTube. Mogą one zrzeszać różnych twórców, oferować im pomoc przy produkcji, zarządzaniu prawami, monetyzacji, promocji itd. Oczywiście w zamian za tę pomoc sieci biorą dla siebie część przychodów z filmów.

Maker Studios łączy aż 55 tys. kanałów, które mają w sumie 380 mln subksrybentów oraz 5,5 mld odsłon miesięcznie na YouTube.

Przejmując Maker Studios Disney uzyskuje dostęp do tej widowni, a także wiedzy na temat rozwiązań, które pozwalają budować takie społeczności. Jak stwierdził przedstawiciel Disneya Robert A. Iger: "Wideo online w krótkiej formie rośnie w zdumiewającym tempie i wraz z Maker Studios, Disney będzie teraz w centrum tego dynamicznego przemysłu".

grafika
Gil C / Shutterstock.com

Biznes Disneya zależny od YouTube?

Nie należy myśleć, że Disney dzięki przejęciu Maker Studios dopiero wchodzi na YouTube. Disney już teraz ma kilkadziesiąt kanałów. Rzecz jednak w tym, że do tej pory był to dla giganta wyłącznie kanał promujący inne media. Teraz Disney ma zamiar wejść na rynek produkcji materiałów specjalnie dla YouTube. Najwyraźniej potrzebował do tego całej ekipy, która zna się na tym procesie.

Sonda
Rosnące znaczenie YouTube to według Ciebie...
  • duża szansa
  • duże zagrożęnie
  • coś, czego jeszcze nie potrafimy ocenić
wyniki  komentarze

Niewątpliwie ruch Disneya ma sens choć trudno nie zauważyć, że w pewna część biznesu Disneya stanie się teraz zależna od platformy firmy Google. Generalnie zależności między YouTube i przemysłem rozrywkowym coraz bardziej się zacieśniają, dzięki czemu YouTube przestaje być "ubogim krewnym". To zacieśnianie się wzajemnych stosunków było widoczne również w tym, jak zakończył się spór Google-Viacom o prawa autorskie.

Jeśli chodzi o Disneya to w ostatnim czasie wyraźnie widać jego ciążenie w stronę rynku cyfrowego. W lutym firma uruchomiła chmurową usługę filmową Disney Movies Anywhere. Nie każdy też wie, że badacze Disneya pracują nad nowymi technologiami, takimi jak np. ekrany dotykowe z odczuciem dotyku.


  
znajdź w serwisie

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy