Czy roboty przejmą fabryki?

Krzysztof Hauk 18-05-2017, 07:38

W Polsce stopień automatyzacji produkcji i jej zarządzania jest na niższym poziomie niż w Europie Zachodniej – tak wynika z „Badanie stopnia automatyzacji firm w Polsce”, przeprowadzonego na zlecenie firmy ASTOR w 2015 r.

Tylko 36 proc. polskich spółek korzysta z automatycznego pozyskiwania danych. Eksperci wskazują, że wyjątkiem jest branża motoryzacyjna, pozostająca najbardziej zautomatyzowaną gałęzią przemysłową na świecie.

"Badanie stopnia automatyzacji firm w Polsce” pokazuje, że tylko 36 proc. firm w Polsce korzysta z automatycznego pozyskiwania danych. Ponad połowa, bo aż 59 proc. zdobyte informacje wprowadza ręcznie do istniejących już systemów, a 16 proc. prowadzi zapisy na papierze. Oznacza to, że 3/4 spółek bazuje wyłącznie na intuicji swoich pracowników.

Jak wskazują eksperci, polskie firmy starają się dorównać swoim zachodnim konkurentom poprzez stałą poprawę jakości swoich usług, regularną kontrolę procesów zachodzących w fabrykach, a przede wszystkim poprzez stosowanie coraz większej liczby nowoczesnych robotów. Jedną z najbardziej wyróżniających się pod tym względem gałęzi przemysłu jest motoryzacja, która dzięki stosowaniu rozwiązań z pogranicza robotyki i informatyki wkracza na drogę Przemysłu 4.0. Jak wynika z danych International Federation of Robotics, w latach 2010- 2014 sektor motoryzacyjny odnotował znaczny wzrost inwestycji w roboty przemysłowe na całym świecie, a tym samym wyprzedził pod tym względem branże: elektryczną/elektroniczną, metalową, chemiczną czy spożywczą. Pozycja ta utrzymała się również w kolejnym roku.

Jeśli chodzi o motoryzację, to jest ona najbardziej zautomatyzowaną gałęzią przemysłu na świecie. Widocznym trendem jest pojawienie się coraz większej liczby robotów. W naszym zakładzie w Pruszkowie w ciągu dwóch lat pojawiło się 30 nowych, co sprawia, że obecnie mamy 73 roboty i z roku na rok stale ich przybywa. Wykonujemy coraz bardziej zaawansowane technologicznie produkty, dlatego wymagana jest wysoka powtarzalność.

Eksperci wskazują, że w przypadku stale rozwijających się i prężnie działających zakładów przemysłowych, zastosowanie coraz większej liczby robotów nie oznacza jednak całkowitego wyparcia kompetencji ludzkich. W zakładach motoryzacyjnych nowoczesne maszyny są w stanie zastąpić człowieka w takich pracach jak spawanie, nitowanie czy lutowanie. Jednak nie wszystkie procesy produkcyjne można zastąpić działaniem robotów.

Uwzględniając aktualną sytuację ekonomiczną oraz dostępność pracowników do pracy widzimy potrzebę, by część procesów zautomatyzować i podnosić kwalifikacje naszych pracowników. Operacje nitowania, spawania, lutowania mogą być wykonywane zarówno przez człowieka jak i maszynę. W nowych liniach staramy się dokonywać tego poprzez zastosowanie robotów. Natomiast pracowników angażować do prac, które są trudniejsze do zautomatyzowania. Dzięki temu, z jednej strony utrzymujemy zatrudnienie i zwiększamy kompetencje naszych współpracowników, z drugiej strony zapewniamy ciągły rozwój.

Autor: Krzysztof Hauk, General Manager w Kongsberg Automotive Pruszków


Źródło: Newsrm.tv
Tematy pokrewne:  

tag robotykatag robotytag produkcjatag badaniatag automatyzacja
Komentarze
comments powered by Disqus
To warto przeczytać














fot. Photon


  
znajdź w serwisie

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Listy
Listy  
Jak czytać DI?
Newsletter

Podaj teraz tylko e-mail!



RSS
Copyright © 1998-2017 by Dziennik Internautów Sp. z o.o. (GRUPA INFOR PL) Wszelkie prawa zastrzeżone.