Czy car sharing to szansa dla rozwoju elektromobilności?

02-07-2018, 22:14

Światowa Organizacja Zdrowia WHO, która regularnie przedstawia zestawienie 50 najbardziej zanieczyszczonych miast Europy, podaje, że aż 36 z nich leży na terenie Polski. To wynik gorszy niż kilka lat temu, kiedy to w zestawieniu figurowały 33 polskie miasta. Według eksperta pomóc może popularyzacja elektromobilności, czyli zastąpienie pojazdów z silnikami benzynowymi samochodami napędzanymi energią elektryczną, jak również car sharing.

Rygorystyczne, ale konieczne unijne normy, które określają obowiązki państw członkowskich względem polityki środowiskowej, stanowią spore wyzwanie dla krajów borykających się z problemem zanieczyszczeń. Będą przed nim musieli stanąć także usługodawcy i producenci, którzy mogą zostać pociągnięci do odpowiedzialności za zatruwanie środowiska. Prędzej czy później będą zmuszeni do rezygnacji z tradycyjnych źródeł energii, a im szybciej to zrobią, tym większa ich szansa na przejęcie rynkowej niszy. Dotyczy to szczególnie branży wytwórczej i transportowej. 

Szansą dla tej drugiej może stać się elektromobilność, do której popularyzacji przyczyni się usługa car sharingu - trendu wpisującego się od kilku lat w zjawisko ekonomii współdzielenia. Sharing economy wyklucza posiadanie zasobów i dóbr na rzecz dzielenia się nimi. W praktyce według tej zasady działają już inicjatywy znane również na polskim rynku. To m.in. BlaBlaCar, Airbnb lub Quertes, czyli aplikacja dla osób, które zapraszają innych użytkowników do wspólnego stołu. Przykłady można mnożyć. 

Komercjalizacja ekonomii współdzielenia może dać dostawcom samochodów na minuty wymierne korzyści. W tej chwili w dziewięciu polskich miastach jeździ 2000 takich aut. Ta liczba niewątpliwie wzrośnie w najbliższych miesiącach, ponieważ operatorzy flot planują ekspansję do nowych ośrodków. Liderem rynku pod względem liczby samochodów jest Traficar, który działa w: Krakowie, Warszawie, Wrocławiu, Poznaniu oraz Trójmieście. Pozostali znaczący operatorzy to: Panek (Warszawa), 4Mobility (Warszawa) oraz Vozilla (Wrocław).

Według interesującego systemu działa wrocławska Vozilla, która, w przeciwieństwie do konkurentów stawiających na benzynę lub hybrydę, oferuje użytkownikom samochody elektryczne. W wyniku porozumienia z władzami miasta użytkownicy Vozilli zyskali osobne miejsca postojowe oraz prawo do korzystania z buspasów. Za takim rozwiązaniem przemawiają też coraz powszechniejsze w Europie zachodniej przepisy, które zabraniają wjazdu do centrów miast samochodom z silnikami spalinowymi. Dzieje się tak już w Paryżu, Oxfordzie i Kopenhadze. W perspektywie kilku lat miasta te chcą całkowicie zakazać wjazdu na ich teren samochodom z tradycyjnym napędem. Z pojazdów zasilanych benzyną w 2040 roku planuje natomiast całkowicie zrezygnować Francja. Można przewidzieć, że to jeden z wielu krajów, które zdecydują się na taki krok.

Autor: Piotr Michalczyk, PwC; źródło: Uniwersytet SWPS

 

 


Źródło: materiał nadesłany do redakcji
  
znajdź w serwisie

RSS  
RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy