Co czeka polski e-commerce, czyli Quo Vadis 2012?

18-01-2012, 19:53

Czy Amazon na polskim rynku pożre słabszych przeciwników, czy e-commerce nadal będzie przynosił zyski, czy w końcu będzie można kupować na Facebooku? Na te i inne frapujące pytania dotyczące przyszłości rynku e-commerce w Polsce odpowiadają eksperci z branży, m.in. Mariusz Wesołowski, Krzysztof Gontarek, Paweł Lipiec czy Konrad Latkowski.

Agencja Get More Social zapytała ponad 20 ekspertów biznesu internetowego o przyszłość branży e-commerce i ich prognozy na rok 2012.

Amazon i zmiany

- Wydarzeniem roku, a na pewnego pierwszego półrocza będzie oczywiście pojawienie się Amazona w Polsce – mówi Paweł Lipiec z Ecommerce.edu.pl.

Wejście tego gracza na polski rynek zdaniem ekspertów nie spowoduje wielkiej rewolucji w rodzimym e-commerce, ale z pewnością pozytywnie wpłynie na jego ewolucję i w krótszej lub dłuższej perspektywie wymusi zmiany. Może to być początkiem weryfikacji czy sklep bez wyrobionej marki może przeżyć tylko oferując niskie ceny – mówi Konrad Latkowski z Manubia.pl. Powoli kończyć się będzie mit „w sieci można łatwo zarobić”.

Eksperci przewidują także większą skłonność przedsiębiorców internetowych do wdrażania praktyk usprawniających proces zakupów, które stosowane są przez takie marki jak chociażby Amazon. E-commerce będzie zmierzał do radykalnego uproszczenia procesu zakupów. Ideałem jest „1-click shopping” znany z Amazona i iTunes – dodaje Kuba Filipowski z HumanWay.

Online plus offline

- Istotnym jak wejście Amazona może być np. rozpoczęcie sprzedaży internetowej przez Tesco, ponieważ zadziała stymulująco na przedsiębiorców – mówi Tomasz Tybon z Shoper.pl.

- To na pewno wpłynie pozytywnie na dynamikę rozwoju e-commerce na polskim rynku, zarówno jeśli chodzi o zasięg konsumentów dokonujących zakupów przez internet, ich świadomość praw oraz zagrożeń związanych z zakupami online, jak i kwot, które będą przelewały się przez ten kanał sprzedaży – wyjaśnia Krzysztof Gontarek z Dziennika Internautów.

Za przykładem Tesco prawdopodobnie pójdą inne tradycyjne podmioty. Za e-commerce zabierać się będą coraz częściej podmioty stacjonarne, które potraktują zakupy w sieci jako ułatwienie w dostępie do oferty dla zapracowanych klientów – wyjaśnia Konrad Latkowski z Manubia.pl.

Niektórzy eksperci idą o krok dalej, przewidując silne przenikanie się świata online i offline. Anita Kijanka z KielceCom jako przykład podaje istniejący już answear.com.

Czytaj też: Amazon rozszerzy swoją obecność w Chinach

Wielodostępowość

W 2012 roku zakupy będzie można zrobić dosłownie wszędzie. „Wielodostępowość” to dostęp przez wiele ekranów… smartphone, telewizor, ekran na lodówce… będziemy „łapani” do zrobienia zakupów wszędzie – tłumaczy Marcin Beme z Audioteki.

- Zwolennicy f-commerce nie poddadzą się i będą sukcesywnie szukać sposobów na przekonanie użytkowników Facebooka do aktywnego kupowania za pomocą tej platformy i w końcu im się to uda – przepowiada Krzysztof Gontarek z Dziennika Internautów.

- Widziałbym w nadchodzącym roku przede wszystkim popularyzację mobilnych wersji sklepów dopasowanych do małych ekranów. A tym samym zwiększenie liczby zakupów dokonywanych „od razu”, pod wpływem impulsu, wprost z ekranu urządzenia mobilnego – przewiduje Tomasz Topa, topowy bloger.

Zmiany te wymusi coraz większe tempo życia i potrzeba maksymalnego wykorzystania czasu. Zakupy online to nie jest czynność, którą większość z nas się pasjonuje, to raczej konieczność. Dlatego dobrze byłoby ją wykonywać wtedy, gdy czasu mamy nadmiar, a zazwyczaj to miejsca, gdzie korzystamy z urządzeń mobilnych – wyjaśnia Michał Górecki z Grupy Heureka.

Specjalizacja

- To przede wszystkim skupienie wokół jednego, dwóch produktów. A kiedy to już się stanie, silniejsi pożrą słabszych - ostrzega Mariusz Wesołowski. - Przetrwają tylko ci, którzy już dzisiaj się do tego przygotowują.

- Drugim trendem, który może się uwidocznić, jest duża ilość małych sklepów skoncentrowanych na niszach - z wąskim gronem kupujących hobbystów z danej dziedziny - mówi Paweł Lipiec z Ecommerce.edu.pl.

Jeżeli mowa o specjalizacji, to w kilku określonych kierunkach. Po pierwsze zatem wieszczę ekspansję szeroko wziętej odzieżówki. W pierwszym rzędzie tej wysokopółkowej - wróży Sławomir Rajch ze Srajch.pl. - W drugim rzędzie przewiduję ekspansję jeszcze szerzej pojętego sektora usługowego. Począwszy od skracania spódnic przez czyszczenie podwozia owczarków niemieckich po udrażnianie kanalizacji.

Jak widać, biznes internetowy 2012 roku czeka dynamiczny rozwój i (ponoć) wyjdzie mu to na dobre. Przed e-commerce jest świetlana przyszłość, niezależnie od globalnej koniunktury gospodarczej - prognozuje Piotr Kowalczyk z IAB Polska. - Kryzys ekonomiczny, jak już poprzednie lata pokazały, jest dla e-commerce (zresztą praktycznie dla całej branży online) w gruncie rzeczy dodatkowym katalizatorem, ludzie i firmy szukają oszczędności, a gdzie jest o nie łatwiej niż w internecie?


Źródło: materiał nadesłany do redakcji
  
znajdź w serwisie

RSS  

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
« Październik 2020»
PoWtŚrCzwPtSbNd
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031