Budowanie profilu konsumenta na podstawie płatności elektronicznych

07-11-2018, 13:55

Dopasowanie odpowiedniej oferty ze strony sklepu czy instytucji finansowej wymaga znajomości potrzeb użytkownika lub klienta. Jedynym sposobem, który na to pozwoli jest tzw. ślad cyfrowy, który daje firmom i instytucjom informacje na temat tego, co robimy i dokąd chodzimy. Płatność elektroniczna odbywa się za naszą zgodą, stąd dostęp firm i instytucji do danych.

Cały świat się zmienia, także pod kątem tzw. customer experience. Globalne marki, takie jak Apple, Audi czy Amazon, nie sprzedają najbardziej zaawansowanych technologicznie produktów, ale zarządzają emocjami konsumentów, a żeby to zrobić potrzebne są informacje na temat użytkowników. Można je pozyskać tylko na podstawie cyfrowych danych. Społeczeństwo odchodzi od analogowej metody płatności na rzecz nowych technologii. 

Dzielenie się danymi to samodzielna decyzja, która pozwala określić czy i na ile chcemy je udostępniać. Proces ten zaczyna się w momencie odebrania karty płatniczej z banku, której rodzaj jest już pewną informacją – np. o naszych zarobkach. Kolejną stanowią miejsca, w których płacimy nią za zakupy. To, co nabywamy nie jest jawne – ale w przyszłości będziemy musieli podjąć decyzję, czy chcemy, aby bank miał taką wiedzę. Takie dane pozwolą na stworzenie naszego profilu jako konsumenta i określenie stylu życia przez instytucje. Te z kolei będą wtedy w stanie dopasować do nas odpowiednie oferty. Decyzja, czy tego właśnie chcemy, należy do nas.

Wypowiedź: Tadeusz Kościński, podsekretarz stanu w Ministerstwie Przedsiębiorczości i Technologii dla eNewsroom


Źródło: materiał nadesłany do redakcji
  
znajdź w serwisie

RSS  


RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy