Będziemy mogli składać petycje, ale bez skarżenia się na odpowiedź

13-08-2014, 08:46

Polacy będą mogli składać petycje, by domagać się zmian w prawie lub rozstrzygnięcia jakiejś sprawy. Ustawa jest już blisko, ale może się okazać "bezzębna", a na jej wejście w życie będzie trzeba długo poczekać.

W ubiegłym tygodniu Senat przyjął Ustawę o petycjach. Teoretycznie da ona wszystkim Polakom "mocny instrument" pozwalający na branie udziału w stanowieniu prawa. Teoretycznie każdy z nas będzie mógł domagać się zmiany prawa, podjęcia rozstrzygnięcia lub innego działania władz. Teoretycznie władze nie będą mogły ignorować petycji, każda petycja będzie rozpatrzona w określonym terminie, a obywatel składający petycję zostanie poinformowany, w jaki sposób została ona załatwiona.

Często powtarzaliśmy słowo "teoretycznie", bo w praktyce nasze władze dość nieufnie podchodzą do współpracy z obywatelami. Dobrze znamy problemy z dostępem do informacji publicznej. Niby mamy do niej prawo, ale urzędy potrafią jawnie z tego prawa kpić. Można się niestety obawiać, że z petycjami będzie podobnie.

Tylko bez skarg!

Pod tym tekstem zamieszczamy kopię Ustawy o petycjach, którą Senat przyjął bez poprawek. Warto zwrócić uwagę na art. 13, w którym czytamy.

Sposób załatwienia petycji nie może być przedmiotem skargi

W tej sytuacji możemy się obawiać, że będzie dochodziło do takich samych absurdów jak w przypadku informacji publicznej. Petycje nie będą załatwiane, bo władze znajdą sobie jakieś merytorycznie wadliwe wytłumaczenie. Petycja niby będzie załatwiona, tzn. władze jakoś nam odpowiedzą, ale czy w petycji powinno chodzić tylko o to?

Na ten sam problem zwracał uwagę prawnik Piotr Waglowski.

- "Główny" problem, może nawet najistotniejszy, to to, że ustawa nie ma "zębów" (...) Ustawa nie przewiduje możliwości reagowania w sytuacji, w której organ zobowiązany do odpowiedzi na petycje przygotuje taką odpowiedź jedynie zdawkowo ("Dlaczego nie?" "Bo nie") - czytamy w artykule Piotra Waglowskiego pt. Prawo petycji - zaraz będzie ustawa, więc sygnalizuję swoje do niej zastrzeżenia.

Niejasności co do e-petycji

Waglowski ma też inne zastrzeżenia. Ustawa mówi, że "petycja składana w formie elektronicznej może być opatrzona bezpiecznym podpisem elektronicznym weryfikowanym przy pomocy ważnego kwalifikowanego certyfikatu" (zob. art. 4).

W tej sytuacji nie wiadomo, czy można zgłaszać petycję zwykłym e-mailem lub z wykorzystaniem profilu zaufanego ePUAP. W ogóle dziwne jest prawo, które dopuszcza jakąś możliwość, nie precyzując minimalnych wymagań.

Sonda
Czy należy się obawiać, że władze będą zdawkowo odpowiadać na petycje?
  • tak
  • nie
  • trudno powiedzieć
wyniki  komentarze

Dodajmy jeszcze, że art. 17 ustawy stanowi, iż wchodzi ona w życie po upływie 12 miesięcy od dnia ogłoszenia. Oznacza to, że będziemy musieli długo czekać na Ustawę o petycjach, a przecież już teraz przydałoby się złożyć petycję o poprawienie tej ustawy.

Co ciekawe, prawo do składania petycji gwarantuje nam Konstytucja RP (art. 63). Do tej pory nie było stosownej ustawy w tej sprawie i jeszcze długo nie będzie.

Poniżej projekt ustawy (druk senacki). Długi nie jest. Warto przeczytać.

686 (1) by di24pl


  
znajdź w serwisie

RSS  

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy